Reklama

Z dobrego serca

Różnią się wiekiem i stopniem niepełnosprawności, ich twarze i ciała naznaczyło cierpienie, ale łączy ich piękna dusza, której choroba i ułomność nie były w stanie im wydrzeć. Uczestnicy wczasorekolekcji, zorganizowanych przez Caritas Archidiecezji Lubelskiej i Duszpasterstwo Chorych i Niepełnosprawnych, już po raz kolejny mieli możliwość odpoczywać w „Domu Spotkania” w Dąbrowicy pod Lublinem

Niedziela lubelska 36/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wśród ponad 50 osób, zgromadzonych na jednym z dwóch 12-dniowych turnusów wczasorekolekcji, rozpiętość wiekowa jest bardzo duża. Najmłodszy uczestnik ma 18 lat, a najstarsza uczestniczka 98. Przyjechali z terenu całej archidiecezji lubelskiej. Są to zarówno osoby starsze, ale samodzielne, które na co dzień mieszkają w domach razem ze swoimi rodzinami, jak i osoby na wózkach inwalidzkich z różnym stopniem upośledzenia fizycznego i psychicznego, na co dzień żyjące w Domu Pomocy Społecznej w Lublinie lub ze swoimi rodzinami. Niektórzy z nich do Dąbrowicy przyjechali już kolejny raz i także tym razem dziękują Bogu za „taką wspaniałą możliwość oderwania się od codzienności i za wolontariuszy”. Tym ostatnim swoje uznanie i wdzięczność okazują również prowadzący wczasorekolekcje kapłani - Ksiądz Piotr z Kraśnika i Ksiądz Krzysztof z Chełma. „To naprawdę wspaniali młodzi ludzie - mówią. - Komu z nas chciałoby się przyjechać na wakacje i zajmować się obcymi, ciężko chorymi ludźmi: zmieniać im pampersy, myć, karmić, rozmawiać, modlić się, pełnić dyżur nocny, a poza tym jeszcze np. nakrywać do stołu i sprzątać? Jeśli ktoś chce narzekać na młodych, niech tu przyjedzie i na nich popatrzy. Nikt ich tu nie trzyma, nie otrzymują za to pieniędzy; są, bo chcą i naprawdę robią to z radością”.
Takie też robią wrażanie na pierwszy rzut oka - uśmiechnięci, życzliwi, ale odpowiedzialni i stanowczy w istotnych sprawach. Na co dzień posługują w grupach i wspólnotach działających w parafiach lub też są zaangażowani w Katolickim Stowarzyszeniu Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Siloe”. Jak mówią, przyjechali już po raz kolejny na wczasorekolekcje, „żeby po prostu pomóc innym ludziom”. „Chcę pomagać, tak zwyczajnie, z dobrego serca” - mówi Monika, absolwentka Studium Medycznego. Przykład wolontariuszy pracujących na wczasorekolekcjach pociąga innych. W codziennych zmaganiach pomagają również diakoni Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego w Lublinie, którzy - jak mówi Ksiądz Piotr - „są bardzo zgrani i pomocni”. Pomimo wielu różnic i trudności przynoszonych przez codzienność, w „Domu Spotkania” panuje życzliwa atmosfera wzajemnej wdzięczności i akceptacji. Ksiądz Piotr podkreśla: „My się akceptujemy, a nie tolerujemy. Akceptacja bowiem wiąże się z miłością wyrażaną w codziennym życiu”. Na każdym kroku widać, że lęk przed cierpieniem, wózkiem inwalidzkim, czy opieką nad ciężko chorymi, tu został przełamany. Wśród wolontariuszy nie ma tematów tabu, a ich codziennym językiem jest język miłości, kształcony na kolanach przed Jezusem Chrystusem.
Program wczasorekolekcji jest odpowiedzią na zaproszenie Benedykta XVI do poznawania osoby św. Pawła, konferencje mają na celu przybliżyć postać i działalność Apostoła. Dla wielu uczestników postać św. Pawła jest bliska również z tego powodu, że tak jak on „leżeli na ziemi”. On doświadczył spotkania z Chrystusem, a pensjonariusze - ze swoim cierpieniem i niepełnosprawnością. Prowadzący wczasorekolekcje starają się więc wspomnienie tego momentu upokorzenia przekształcić w przyczynek do zwrócenia uwagi na Boga, który pomaga przez innych ludzi. „Dużo łatwiej jest akceptować pluralizm świata, jeśli człowiek popatrzy na bardzo różne życie. Tu widzimy życie naznaczone wielkim cierpieniem, dlatego też nie jest nam trudno przyjąć różnice między ludźmi, zachowanie czy poglądy. Nasi podopieczni dają szerszą perspektywę, pokazują, że świat nie jest tylko biało-czarny” - mówi ks. Krzysztof.
Posługujący mają problem z odpowiedzią na pytanie o motywację. - „Co mi to daje? Dlaczego to robię? - Bo chcę zrobić coś dobrego w czasie urlopowym. Ja niczego nie oczekuję. Lubię z nimi być. Dlaczego? Nie ma na to odpowiedzi. Po prostu. Tu nie ma wymiaru materialnego. Ktoś jest powołany do tego, żeby pracować z dziećmi, wydaje się, że my do pracy z niepełnosprawnymi. Poświęcanie im czasu dodaje mi skrzydeł, a oni mają niesamowitą wdzięczność, szczerość, poczucie humoru, i tym się dzielą”. Ksiądz Krzysztof dodaje, że praca w Dąbrowicy pomogła mu zrozumieć, że „w każdej chwili każdy z nas może stać się niepełnosprawnym i nauczyła dziękować za to, co otrzymaliśmy od Boga”. Konieczność dziękczynienia za każde życie podkreślił również abp Józef Życiński, który 20 sierpnia spotkał się z uczestnikami wczasorekolekcji. Jego słowa wypowiedziane wśród niosących ciężar codziennego cierpienia i upokorzenia, wybrzmiały z wyjątkową mocą i w nowym wymiarze.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Wacław

Niedziela świdnicka 39/2016, str. 5

[ TEMATY ]

święty

Adobe.Stock.pl

św. Wacław

św. Wacław
Święty Wacław był Czechem. Jest głównym patronem naszych południowych sąsiadów, czczonym tam jako bohater narodowy i wódz. Był królem męczennikiem, a więc osobą świecką, nie duchowną, i to piastującą niemal najwyższą godność w narodzie i w państwie. Jest przykładem na to, że świętość życia jest nie tylko domeną osób duchownych, ale może być także zrealizowana na najwyższych stanowiskach społecznych. Nie mamy dokładnych danych dotyczących życia św. Wacława. Jego postać ginie w mrokach historii. Historycy wysuwają różne hipotezy co do jego życia. Jest pewne, że Wacław odziedziczył po ojcu tron królewski. Podobno był dobrym, walecznym rycerzem, co nie przeszkadzało mu być także dobrym i wrażliwym na ludzką biedę. Nie jest znana przyczyna jego konfliktu z bratem Bolesławem, który stał się jego zabójcą i następcą na tronie. Nie znamy też bliżej natury i rozwoju konfliktów wewnętrznych oraz ich związków z polityką wobec sąsiadów, które wypełniły jego krótkie rządy i które były prawdopodobnie tłem bratobójstwa. Śmierć Wacława nastąpiła 28 września 929 lub 935 r. w Starym Bolesławcu. Kult Wacława rozwinął się zaraz po jego śmierci. Ciało męczennika przeniesiono do ufundowanego przez niego praskiego kościoła św. Wita. Wczesna cześć znalazła wyraz w bogatym piśmiennictwie poświęconym świętemu. Kult Wacława rozszerzył się z Czech na nasz kraj, zwłaszcza na południowe tereny przygraniczne. Zadziwiające, że Katedra na Wawelu otrzymała jego patronat. Także wspaniały kościół św. Stanisława w Świdnicy ma go jako drugorzędnego patrona.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: nadzieja jest światłem, które nas prowadzi

2026-09-27 22:34

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP

Światłem, które nas prowadzi i pociąga, jest nadzieja, która nigdy nas nie opuszcza, nawet gdy pielgrzymujemy przez to życie, często naznaczone próbami, a zarazem już przeniknięte radością płynącą ze świadomości, że jesteśmy dziećmi Boga, umiłowanymi i zbawionymi przez Jezusa - wskazał Leon XIV podczas wieczornej modlitwy różańcowej połączonej z procesją ze świecami w sanktuarium w Lourdes.

Ojciec Święty wyraził swoje wzruszenie „na widok wiernego ludu, który z pokolenia na pokolenie z miłością i ufnością odpowiada na pełne czułości zaproszenie Maryi Panny”. „Jakże pokrzepiające jest słyszeć chrześcijan śpiewających pieśni pełne żarliwości i wiary oraz widzieć ich podążających ze światłem w dłoniach ku swojej Matce Niebieskiej” - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Wybory w Krakowie. Kilka wniosków po I turze

2026-09-28 13:24

[ TEMATY ]

komentarz

Kraków

wybory

PAP/Łukasz Gągulski

Za rok o tej porze, będziemy być może po wyborach do Sejmu. Dlatego warto przyjrzeć się I turze wyborów prezydenckich w Krakowie, bo pozwalają one na kilka istotnych wniosków. Najpierw trzeba sformułować jednak kilka istotnych stwierdzeń wyjściowych.

1. Wybory odbywały się w mieście Krakowie, a więc z natury rzeczy w środowisku bardziej sprzyjającym formacjom koalicji D. Tuska. W wyborach do Sejmu w 2023 roku w okręgu krakowskim nr 13 (obejmującym poza miastem Kraków jeszcze dwa inne powiaty, sytuacja wyglądała następująco: KO wygrała nieznacznie z PiS (0,05%), ale koalicja uzyskała łącznie prawie 59%, a formacje dziś opozycyjne niespełna 41%. W mieście Krakowie KO pokonała PiS o ok. 9,3%, a KDT uzyskała prawie 65%, a obecna opozycja 35%.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję