Reklama

Święto młodych

Ewangelizacja na ulicach Sosnowca, Masz dla rodziny i życia, celebracja Słowa - to tylko niektóre wydarzenia Spotkania Młodych Diecezji Sosnowieckiej, które odbyło się 24 i 25 września w parafii Wniebowzięcia NMP w Sosnowcu. Z inicjatywą SMDS wyszedł Ruch Światło-Życie. W organizację włączyło się szereg ruchów i stowarzyszeń z terenu naszej diecezji. Impreza ma się stać cyklicznym wydarzeniem organizowanym co rok

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Marsz dla rodziny i życia był znakiem opowiedzenia się po stronie wartości związanych z rodziną i życiem. Miał także znaczenie ewangelizacyjne, jako forma publicznego wyznania wiary. Wyruszył w sobotę, o godz. 14.30 spod kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, by dotrzeć ul. Modrzejowską i Kościelną pod katedrę sosnowiecką. W marszu wziął udział bp Grzegorz Kaszak. Uzupełnieniem SMDS-u były warsztaty biblijne, psychologiczne i dziennikarskie. Podczas spotkania można było skorzystać z sakramentu pokuty w dolnym kościele w bazylice katedralnej. Tam też trwała adoracja Najświętszego Sakramentu. A na scenie, ustawionej między bazyliką katedralną a domem katolickim, odbył się koncert laureatów I Diecezjalnego Festiwalu Pieśni Liturgicznej i Piosenki Religijnej. Specjalne wystąpienie do młodzieży miał bp Piotr Skucha. Konferencji towarzyszył quiz biblijny. Niewątpliwie najważniejszym momentem podsumowującym Spotkanie Młodych była celebracja Słowa Bożego pod przewodnictwem bp. Grzegorza Kaszaka. Młodych ludzi do celebracji Słowa przygotował występ „Full Power Spirit” oraz przedstawienie ewangelizacyjne.

Z Ewangelią na ulice

Reklama

Ale nim do tego doszło, młodzi ludzie z różnych wspólnot prowadzili na głównych deptakach Sosnowca ewangelizację uliczną. „Naszym celem było dzielenie się swoim życiem duchowym z napotkanymi ludźmi. Nie jest to częsta praktyka, więc nie dziwiło nas zaskoczenie spotkanych ludzi. Początkowo próbowaliśmy rozmawiać ze wszystkimi, później wybieraliśmy tylko młodych ludzi. Jeśli już ktoś zdecydował się na rozmowę, była ona konkretna” - powiedział Michał Wilkowski, ewangelizator. Dla Magdaleny Cierniak i Moniki Wody ze wspólnoty Tebah z Czeladzi ewangelizacja też była nowym doświadczeniem. „Część osób odmawiała, a z tymi, z którymi udało się nawiązać kontakt rozmowa układała się bardzo dobrze. Byłyśmy mocno zaskoczone, gdy po rozmowie część osób zgadzała się z nami pomodlić”. Krzysztof Śnietka mówi, że trudno mu się było przemóc. „Początki były trudne, napotkane osoby brały nas za świadków Jehowy, ale nie było sytuacji, by ktoś nas wyśmiał czy nam naubliżał. Zresztą od razu wyjaśnialiśmy kogo reprezentujemy. Mówiliśmy o zwykłych sprawach, o tym, że Bóg działa w codzienności, pomaga nam każdego dnia i chce pomagać także innym, którzy są z dala od Niego” - mówi Krzysztof. „Na pewno pomagało nam to, że w katedrze cały czas była grupa osób, która modliła się o pozytywne owoce naszej pracy” - dodaje Magda Cierniak. „Należy także podkreślić, że dzień wcześniej otrzymaliśmy specjalne błogosławieństwo od naszych kapłanów. Ja bardzo mocno to przeżyłem. Uzmysłowiłem sobie, że nie idę przekonywać ludzi do swojego stylu życia, tylko że jestem posłany przez Chrystusa” - wyjaśnia Michał Wilkowski. Dla Magdy Słoneckiej i Darii Tyburcy ewangelizacja na ulicach nie była niczym nowym. „Miałyśmy już podobne doświadczenia na ulicach Częstochowy, ale musimy przyznać, że w Sosnowcu jest to duże wyzwanie. Widać, że ludzie są zabiegani, zamknięci, najczęściej wymawiali się brakiem czasu, ale trafialiśmy także na osoby otwarte. Mamy nadzieję, że rozmowy z nimi przyniosą dobre owoce. Nawet zostałyśmy pochwalone za to, że młode osoby nie boją się mówić o Bogu na ulicach, że Ewangelię głosi się nie tylko w kościele. To było budujące doświadczenie” - podkreślają Magda i Daria.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Parę słów o festiwalu

„Do udziału w I Diecezjalnym Festiwalu Pieśni Liturgicznej i Piosenki Religijnej zgłosiło się 9 scholi, 6 zespołów i 8 solistów z parafii naszej diecezji. Łącznie na scenie zaprezentowało się blisko 200 osób. To jak na pierwszy raz bardzo dużo” - podsumował konkurs ks. Piotr Pilśniak, organizator festiwalu. Jury pod przewodnictwem Grażyny Wikarek-Meus wyłoniło laureatów w 2 kategoriach i przyznało grand prix. „Cieszę się, że znajdują się dzieci i młodzież, które chcą śpiewać i robią to dobrze. W trakcie przesłuchań i ustalania werdyktu stwierdziliśmy jednogłośnie, że jest wiele dobrych zespołów młodzieżowych śpiewających w parafiach na terenie naszej diecezji, co świetnie rokuje na przyszłość” - powiedział ks. Robert Żwirek, członek jury. I tak główną nagrodę festiwalu - grand prix, jakże ceną, bo pierwszą w historii, wyśpiewał zespół wokalno-instrumentalny z parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Jaworznie-Jeleniu. W kategorii „zespoły i schole” I miejsce zajął zespół wokalny z Gimnazjum nr 1 w Czeladzi, II miejsce - schola „Rosa di Dio” z parafii Najświętszej Maryi Panny Różańcowej w Sosnowcu, natomiast 3 miejsce - ex equo - zespół wokalno-instrumentalny z parafii św. Franciszka w Niegowonicach i schola z parafii Świętej Trójcy w Będzinie. W kategorii „soliści” najlepsza okazała się Marta Bijan z Gimnazjum nr 1 w Sosnowcu, II miejsce zajęła Angelika Solipiwko z III LO im. C. K. Norwida w Będzinie, a miejsca III jury nie przyznało.

Otwórzcie oczy na Chrystusa

Na zakończenie Spotkania Młodych Diecezji Sosnowieckiej słowo do młodzieży skierował bp Grzegorz Kaszak. „Przez wspaniały gest ewangelizacji ulicznej wskazaliście drogę prowadzącą do szczęścia tym, którzy pogubili się w życiu i pobłądzili, i wzmocniliście tych, którzy jeszcze wędrują po wąskiej i stromej ścieżce, aby przejść przez ciasną bramę” - przekonywał Biskup. Zdaniem Biskupa diecezji sosnowieckiej człowiek pogubił się pod wpływem współczesnej, szeroko rozpowszechnionej kultury i przyjął jako wartość to, co tylko na pozór jest dobre i piękne. „Wmówiono mu, że tak naprawdę liczy się tylko życie łatwe, bogate, w którym realizacja własnych marzeń i pragnień ma następować szybko, nawet jeśli będzie to kosztem drugiego człowieka. Innymi słowy - za wszelką cenę. Człowiek ma być zadowolony, a w tym wybitnie ma mu pomóc wyuzdanie seksualne i przeżywanie własnej płciowości według własnego widzi mi się. Stąd też taka wielka propaganda lansująca młode i piękne ciało, pozbawione bólu i cierpienia. Otwórzcie oczy, młodzi przyjaciele: to nie jest droga prowadząca do radości i do życia, ale ścieżka wiodąca w przepaść grzechu i śmierci” - przekonywał Pasterz Kościoła sosnowieckiego. Ordynariusz poradził również młodym ludziom, by nieśli krzyż swojego życia razem z Jezusem, wtedy przyniesie on upragniony pokój i szczęście. Gdy będą go dźwigać sami, mogą upaść pod jego ciężarem.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Mario - żono Kleofasa! Czemu jesteś taka tajemnicza?

Niedziela Ogólnopolska 15/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

"Trzy Marie u grobu" Mikołaj Haberschrack

Trzy Marie u grobu Mikołaj Haberschrack
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu. Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1). Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane. Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25). Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje! Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
CZYTAJ DALEJ

Młodzi w USA zwracają się ku wierze i Kościołowi

2026-04-09 14:33

[ TEMATY ]

Stany Zjednoczone

Vatican Media

W Stanach Zjednoczonych rośnie religijne zaangażowanie katolików, szczególnie młodych. Widać to w uczestnictwie w adoracji, spowiedzi i życiu wspólnot. Odnowa dokonuje się przede wszystkim na poziomie wspólnot i duszpasterstw.

W wielu parafiach i ośrodkach duszpasterskich gromadzą się dziesiątki, a nawet setki wiernych. W spotkaniach modlitewnych, rekolekcjach czy nabożeństwach uczestniczą osoby w różnym wieku. Wielu pozostaje na modlitwie także po zakończeniu oficjalnych wydarzeń - informuje katolicki portal National Catholic Register.
CZYTAJ DALEJ

Młodzi zaprosili na Drogę Światła

2026-04-09 23:08

Marzena Cyfert

Droga Światła w parafii Trójcy Świętej we Wrocławiu

Droga Światła w parafii Trójcy Świętej we Wrocławiu

Radość Wielkanocy wybrzmiała w parafii Trójcy Świętej we Wrocławiu, gdzie wspólnota Phileo wraz z ks. Jakubem Deperasem poprowadziła nabożeństwo Drogi Światła. Uczestnicy, z zapalonymi świecami i śpiewem, rozważali spotkania ze Zmartwychwstałym Chrystusem, odkrywając na nowo sens Jego miłości.

Droga Światła jest paschalnym odpowiednikiem Drogi Krzyżowej, opiera się na rozważaniu 14 spotkań z Chrystusem Zmartwychwstałym – od pustego grobu po Zesłanie Ducha Świętego. Rozważania, które prowadził ks. Deperas oparte były na biblijnym Hymnie o Miłości. Przy stacji V upamiętniającej objawienie się Jezusa przy łamaniu chleba, ks. Deperas mówił: „Miłość nie pamięta złego. (...) W Eucharystii pamiętamy, że Bóg jest samym dobrem. Pamiętamy Jego akt ofiary; to, że nieustannie składa się za nas w ofierze; pamiętamy Jego pragnienie komunii z nami, że chce nas nakarmić swoim Ciałem i Krwią. Dlatego Eucharystia, łamanie chleba, jest najlepszym lekarstwem na każdą pokusę podejrzewania Boga, że nas ogranicza, że zabrania, że gdyby nas kochał, to nasze życie wyglądałoby inaczej. Dlatego Eucharystia jest miejscem rozpoznania Boga, bo otwiera oczy na to, jakim Bóg naprawdę jest. Uwalnia nas od naszych własnych projekcji i podejrzeń na Jego temat. Gnaj mnie Panie na Eucharystię! Przyciągaj mnie do Eucharystii Panie! Bym się nie mylił co do Ciebie”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję