Reklama

Od Grunwaldu po Smoleńsk

Muzeum Ordynariatu Polowego zabiera nas w multimedialną, historyczną wycieczkę śladami niezłomnych kapelanów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Nowe warszawskie muzeum mieści się w podziemiach katedry polowej przy ul. Długiej. Na początku multimedialnej ekspozycji wchodzimy do niewielkiej, stylowej sali, która jest zapowiedzią wspaniałej wędrówki po historii przymierza polskich sił zbrojnych z Kościołem. Najpierw uwagę widza przykuwa film opowiadający dzieje warszawskiej katedry polowej. - Ekspozycja jest integralną częścią katedry. Dlatego też zwiedzanie muzeum powinno się rozpocząć od części sakralnej - mówi płk rez. Jacek Macyszyn, kustosz i współautor ekspozycji muzeum OPWP.
Eksponaty związane z postaciami poszczególnych biskupów i duszpasterzy wojskowych umieszczone są w gablotach, które w dyskretny sposób wkomponowano w podziemne korytarze katedry. Pomieszczenia są więc jedynie delikatnym tłem dla zgromadzonych obiektów historycznych. W gablotach znajdziemy m.in.: ołtarze polowe, różańce z kolorowych sznureczków wykonane przez żołnierzy, fotografie, odznaczenia, ornaty, mundury. - To muzeum jest ziszczeniem naszych marzeń na 20. rocznicę odrodzenia się ordynariatu polowego - podkreśla ks. płk Robert Mokrzycki, proboszcz katery polowej. - Wojna i pole walki nie są wyłączone z obecności Bożej, której symbolem jest kapelan i jego posługa.
Chodząc wąskimi korytarzami podziemia, cały czas towarzyszą nam multimedialne projekcje. Z głośników zaś płyną pieśni religijne, patriotyczne i wojskowe. - To dzięki multimediom udało nam się pokazać ponad tysiąc lat polskiej historii - mówi Macyszyn. Kolejnym etapem inwestycji muzeum OPWP będzie centrum edukacyjne z salą kinowo-konferencyjną na 300 osób, która powstaje pod dziedzińcem ordynariatu.

Różaniec ojca Kordeckiego

Reklama

W ścianach jednego z pierwszych pomieszczeń są kamienie i czerwone cegły. Na nich widać miecze i zbroje. W tym miejscu sięgamy do początków naszej państwowości, która nierozerwalnie związana jest z chrztem Polski. Od tej pory wojsko z kraju nad Wisłą weszło do chrześcijańskiej rodziny rycerskiej. Dlatego też podczas wypraw wojennych książąt i królów nie mogło zabraknąć kapelanów i ich posługi duszpastersko-sakramentalnej. W tym średniowiecznym zaułku muzealnego korytarza towarzyszy nam pieśń „Bogurodzica”, pierwszy hymn Polski. Na ścianach zaś podziwimy miecze, zbroje i poznajemy rycerskie obyczaje oraz rolę duchownych w ówczesnym wojsku.
Kilka kroków obok stoi potężna, stylizowana gablota. - W tym skarbcu pojawiać się będą przedmioty ze zbiorów jasnogórskich. Na początku można zobaczyć m.in. osobisty różaniec o. Kordeckiego - pokazuje Macyszyn. Ta część ekspozycji będzie się zmieniała, albowiem Muzeum Ordynariatu WP nawiązało współpracę z klasztorem paulinów w Częstochowie. Dzięki temu w Warszawie będzie można podziwiać różne skarby i wota z jasnogórskich zbiorów.
Kolejnym etapem historycznej podróży są czasy zaborów i zrywów niepodległościowych. Poznajemy życie religijne powstańców oraz dowiadujemy się, jak wielkim wsparciem była obecność duchownych w ich szeregach. Część niepodległościowej opowieści poświęcona jest także zaborczym represjom, które spadły na Kościół.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dla Boga i Ojczyzny

Choć Sejm Warszawski już w 1690 r. wprowadził stałe duszpasterstwo wojskowe, a Sejm Wielki przewidział stałe etaty kapelańskie dla każdego pułku, to jednak struktury duszpasterstwa wojskowego, na których czele stał biskup, powstały dopiero w czasach II RP. Gdy wykuwały się polskie granice, działania militarne były chlebem powszednim ówczesnego wojska. Wśród ginących za ojczyznę żołnierzy, byli też wojskowi kapelani.
Z tego okresu zachowało się wiele pamiątek - zdjęcia, szaty liturgiczne, pastorał pierwszego biskupa polowego II RP Stanisława Galla oraz przedmioty i fotografie związane z jego następcą bp. Józefem Gawliną. Szczególne miejsce w muzealnych gablotach zajmuje również legendarny duszpasterz Legionów Piłsudskiego bp Władysław Bandurski.
Kolejne kroki historycznej wędrówki przenoszą nas w czasy II wojny światowej, okupacji i Powstania Warszawskiego. - O roli, jaką odegrali duchowni w tym okresie, nie trzeba nikomu przypominać - uważa płk Macyszyn. - Chcieliśmy tę trudną lekcję historii opowiedzieć przez pryzmat indywidualnych losów. Wśród naszych bohaterów znajdą się m.in. sylwetki bł. Józefa Stanaka, ale także działalność ks. Stefana Wyszyńskiego, który był kapelanem grupy AK Kampinos w Laskach.

Od PRL-u po współczesność

W PRL-u nastały czasy ateistycznej poprawności. Żołnierzom Ludowego Wojska Polskiego nie można było się modlić. Choć kościół przy ul. Długiej został odbudowany z wojennych zniszczeń, to jednak garnizonowym pozostał z nazwy. Komuniści powołali jedynie namiastkę duszpasterstwa wojskowego - generalny dziekanat. Tym samym w wojsku zabrakło biskupa.
Zawiłości tego okresu doskonale ilustruje jedna z gablot, w której zostało przypomniane symboliczne wydarzenie z 1976 r., kiedy to pierwszy sekretarz KC PZPR Edward Gierek złożył patriotyczne lenno na ręce sowieckiego przywódcy Leonida Breżniewa. Odznaczył go bowiem najwyższym polskim orderem wojskowym Virtuti Militari. Przedwojenni dowódcy wojskowi w proteście zorganizowali uroczystość na Jasnej Górze, podczas której podarowali swoje ordery Virtuti Militari Matce Bożej. - Pokazuje to, w jak trudnej rzeczywistości musieli żyć ówcześni żołnierze, ale także mówi nam, że duch przywiązania do tradycyjnych wartości i Kościoła przetrwał - mówi kierownik muzeum.
W jednym z ostatnich zaułków ukazana jest współczesna rzeczywistość ordynariatu polowego, która wykrystalizowała się po 1989 r. Widzimy tu codzienną pracę duszpasterską we wszystkich siłach zbrojnych WP, kapelańską codzienność, jak również udział w uroczystościach państwowych.
Na końcu historycznej wędrówki wchodzimy do pomieszczenia, które jest wyraźnie wyodrębnione od reszty muzeum. Jego ściany są przejmująco czarne. - Tu nasza narracja skupia na katastrofie smoleńskiej. W tym samolocie zginął nasz biskup, jego sekretarz oraz duchowni z ordynariatów innych wyznań. 10 kwietnia odszedł też zwierzchnik sił zbrojnych oraz wielu wojskowych, których często widzieliśmy w naszej katedrze. Smoleńsk był więc wielką tragedią dla całego narodu polskiego, ale w szczególności dotknął wojsko oraz ordynariat polowy - tłumaczy Jacek Macyszyn. W tym miejscu nie mogło więc zabraknąć pamiątek związanych z ofiarami katastrofy oraz niewypowiedzianej homilii śp. bp. gen. Tadeusza Płoskiego.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Południowy Liban: pozostały tylko trzy chrześcijańskie wioski

2026-04-22 14:33

[ TEMATY ]

Liban

Vatican Media

Maronicki wikary ks. Tony Elias w wiosce Rumajsz, jedynej nadal zamieszkałej oprócz Debel i Ain Ebel, opisał dramatyczną sytuację w południowym Libanie w rozmowie telefonicznej z Vatican News.

„W opustoszałych chrześcijańskich wioskach wojsko izraelskie spychaczami i buldożerami burzy ostatnie budynki publiczne, szkoły i mieszkania prywatne, które przetrwały bombardowania i ostrzał artyleryjski ostatnich tygodni – alarmuje ks. Elias – Kilka dni temu, mimo rzekomego zawieszenia broni, wojsko izraelskie przejęło kontrolę nad terenami wzdłuż rzeki Litani. Teraz nikomu nie wolno się tam zbliżać”.
CZYTAJ DALEJ

Podkarpackie: Nie żyje kobieta po ataku niedźwiedzia

2026-04-23 13:17

[ TEMATY ]

atak

niedźwiedź

podkarpacie

Adobe Stock

58-letnia kobieta została zaatakowana przez niedźwiedzia w lesie w okolicy miejscowości Płonna (pow. sanocki). Ze względu na bardzo poważne i liczne obrażenia ciała strażacy, którzy przybyli na miejsce jako pierwsi, odstąpili od działań ratunkowych. Śmierć kobiety stwierdzili chwilę później ratownicy medyczni.

Zgłoszenie wpłynęło do służb w czwartek przed 10.40. Jak poinformowała PAP oficer prasowa policji w Sanoku asp. szt. Anna Oleniacz, ze zgłoszenia wynikało, że w lesie w okolicy miejscowości Płonna miało dojść do ataku niedźwiedzia na człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Ścinawka Dolna. Krzyk w obronie bezbronnych

2026-04-23 23:05

[ TEMATY ]

niepełnosprawni

DPS

Siostry Terezjanki

Ścinawka Dolna

DPS Ścinawka Dolna

Podopieczni oraz opiekunowie Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży, prowadzonego przez siostry terezjanki, tworzą wspólnotę, która dla wielu stała się prawdziwym domem.

Podopieczni oraz opiekunowie Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży, prowadzonego przez siostry terezjanki, tworzą wspólnotę, która dla wielu stała się prawdziwym domem.

W cieniu planowanych zmian legislacyjnych rozgrywa się dramat, który dotyka jednych z najbardziej bezbronnych – dzieci i młodzieży z ciężkimi niepełnosprawnościami.

Dom Pomocy Społecznej w Ścinawce Dolnej, prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus, może zostać poważnie dotknięty skutkami nowelizacji przepisów przygotowywanej przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję