Reklama

Podziel się z innymi

Niedziela legnicka 13/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rezygnują z cukierków, batonów i chipsów. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze wrzucają do specjalnej skarbonki Caritas. Wraz z rozpoczęciem Wielkiego Postu w diecezji legnickiej ruszyła kampania społeczna Jałmużna Wielkopostna 2011, w tym roku pod hasłem „Solidarni z chorymi”.
Celem akcji jest zebranie środków finansowych na pomoc dla chorych dzieci i dorosłych. W tym roku legnicka Caritas przygotowała 40 tysięcy tekturowych skarbonek, które rozprowadzone zostały w szkołach, w których działają Szkolne Koła Caritas. Wypełnione jałmużną skarbonki powrócą do parafii w Wielką Sobotę. Dzieci przyniosą je wraz z pokarmami do święcenia, a środki ze zbiórki przeznaczone zostaną na działalność charytatywną w parafiach i szkołach.
W ubiegłym roku udało mi się zebrać do skarbonki 32 zł - opowiada 14-letnia Ania - uczennica jednego z legnickich gimnazjów. - Postanowiłam sobie, że w okresie Wielkiego Postu nie będę jadła słodyczy ani chipsów, a pieniądze które miałabym na nie wydać wrzucę do skarbonki. Był z tego podwójny pożytek, zrzuciłam trochę kalorii, a zarazem komuś pomogłam. W tym roku również wzięłam skarbonkę i namówiłam moje koleżanki z klasy. Ciekawe, która z nas zbierze najwięcej pieniędzy?
Zachęcamy dzieci do rezygnowania z drobnych przyjemności w okresie postu i składania własnych ofiar do skarbonki. Możemy też zachęcić swoich rodziców, sąsiadów, znajomych, aby każdy, w miarę możliwości włączył się w tę akcję.
Od przyszłej niedzieli w ramach Wielkanocnego Dzieła Caritas będą rozprowadzane też paschaliki - wielkanocne świece, które zostaną zapalone w naszych rodzinach w trzech szczególnych dniach roku, jakimi są Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota. Ta zapalona świeca to piękny znak miłości i łączności z ludźmi ubogimi. Caritas naszej diecezji przeznacza ofiary składane przy nabyciu wielkanocnej świecy na pomoc osobom starszym i wsparcie bieżącej działalności Zakładu Opiekuńczo- Leczniczego o profilu rehabilitacyjnym w Jeleniej Górze i Legnicy.
Do końca kwietnia będziemy sie rozliczać z Urzędem Skarbowym za pomocą PIT-ów. Pamiętajmy o przekazaniu 1% swojego podatku na organizację pożytku publicznego. Może być nią np. Caritas Diecezji Legnickiej, która wspomaga biednych i potrzebujących w naszym regionie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Léon Harmel – przemysłowiec, który wyprzedził swoją epokę

2026-08-27 19:11

[ TEMATY ]

wystawa

Rimini

@Vatican Media

Wystawa zorganizowana podczas Meetingu w Rimini przybliżyła postać francuskiego przemysłowca Léona Harmela.

Wystawa zorganizowana podczas Meetingu w Rimini przybliżyła postać francuskiego przemysłowca Léona Harmela.

Wystawa zorganizowana podczas Meetingu w Rimini, odbywającego się w dniach 21–26 sierpnia, przybliżyła postać francuskiego przemysłowca, który w drugiej połowie XIX w. uczynił z chrześcijańskiej nauki społecznej konkretną zasadę zarządzania przedsiębiorstwem. Jego doświadczenie przyczyniło się do rozwoju refleksji społecznej w okresie pontyfikatu Leona XIII i pozostaje zaskakująco aktualne.

„Gdyby ówcześni katoliccy przemysłowcy, zamiast albo oprócz fundowania dzwonnic czy ławek do kościołów, potraktowali encyklikę poważnie, być może relacja między Kościołem a powszechną mentalnością wyglądałaby zupełnie inaczej” – tak ks. Luigi Giussani mówił o encyklice „Rerum Novarum” podczas wykładu na Katolickim Uniwersytecie w Mediolanie. Nie mogło w nim zabraknąć również wzmianki o Léonie Harmelu – francuskim przedsiębiorcy żyjącym na przełomie XIX i XX w., który uczynił z nauki społecznej Kościoła zasadę swojego życia i kompas, którym kierował się w zarządzaniu przedsiębiorstwem.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Nie wystarczy pomóc młodemu człowiekowi wyjść z uzależnienia – trzeba odbudować jego więzi, poczucie godności i miejsce we wspólnocie. To jeden z głównych wniosków watykańskiego spotkania o narkotykach i werbowaniu młodych przez grupy przestępcze. Jak informuje Vatican News, uczestnicy wskazują na kluczową rolę rodziny, Kościoła i lokalnych społeczności.

Spotkanie trwało od 25 do 27 sierpnia. Zakończyła je audiencja u Leona XIV, któremu uczestnicy przedstawili wnioski z wydarzenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję