Odpoczynek na łonie natury, budowanie wspólnoty, formacja ludzka i duchowa. Takie cele postawili sobie ministranci wraz opiekunami z parafii Świętej Trójcy w Legnicy, udając się wspólnie podczas majowego weekendu w piękne Karkonosze. Na co dzień służą przy ołtarzu, spotykają się na zbiórkach, przygotowują celebracje liturgiczne na różne uroczystości. Mają również swoją kasę ministrancką, do której odkładają ofiary uzyskane podczas wizyty kolędowej, a także przy sprzedaży zniczy, palm oraz kredy z kadzidłem. To pozwala na zorganizowanie różnych wyjazdów. Mieli okazję zwiedzić Kraków, Warszawę, Pragę, Wiedeń. Pielgrzymowali do Lichenia, Krzeszowa oraz witali relikwie św. Dominika Savio w Lubinie. Biorą udział w Weekendach Biblijnych w Szklarskiej Porębie, uczestniczą w kursach lektorskich i ceremoniarskich.
Do Szklarskiej Poręby wyruszyliśmy rano 30 kwietnia. Tam nastąpiło zakwaterowanie w domu rekolekcyjnym Wyższego Seminarium Duchownego. Już w pierwszy dzień został zdobyty Wysoki Kamień. Po wieczornym meczu i odpoczynku przy ognisku został zakończony pierwszy dzień pobytu. W niedzielę Miłosierdzia Bożego po Mszy św. pełni sił i radości z beatyfikacji Jana Pawła II wyruszyliśmy poprzez Kamieńczyk i Halę Szrenicką na Szrenicę. Po trudach, ale przy pięknym słońcu, została ona zdobyta. Do domu wróciliśmy wieczorem, zahaczając jeszcze o Łabski Szczyt. Kolacja, majówka przy figurze Matki Bożej, ognisko - tak wyglądał radosny wieczór. W trzecim dniu udaliśmy się pociągiem do Jakuszyc, skąd wędrowaliśmy pieszo przez Wysoki Kamień do Szklarskiej Poręby. Po powrocie do domu i krótkim wypoczynku, przeżywaliśmy radość pogodnego wieczoru. Trzy drużyny (ministranci, lektorzy, rodzice) rywalizowały w kalamburach. Bezkonkurencyjni okazali się najmłodsi, którzy uzbierali największą liczbę punktów. We wtorek 3 maja spotkała nas niespodzianka. Tak obficie sypnęło śniegiem, że trzeba było odkopywać samochody, by móc wyruszyć po obiedzie do Legnicy. Jednak wszystko szczęśliwie się udało. Był to dla nas wszystkich czas odpoczynku, wspólnej codziennej modlitwy, ale także radość bycia ze sobą. W planach jest już kolejny wyjazd.
Krzyż przy drodze. Figura na rozdrożu. Znak wiary wpisany w krajobraz. We Francji, gdzie przez dekady symbole chrześcijańskie znikały z przestrzeni publicznej, rodzi się cichy, ale wyraźny ruch odnowy. „The Catholic Herald” opisuje działalność organizacji SOS Calvaires, która przywraca krzyże i kapliczki, przez stulecia kształtujące duchową tożsamość Francji.
Już w XVIII wieku św. Ludwik Maria Grignion de Montfort zachęcał wiernych, by francuską wieś ozdabiały przydrożne kalwarie – wizerunki Chrystusa ukrzyżowanego. Przedrewolucyjna Francja odpowiedziała na to wezwanie z entuzjazmem. Krzyże pojawiły się na skrzyżowaniach dróg, przy wejściach do wiosek i wzdłuż ścieżek, stając się nieodłącznym elementem krajobrazu.
W jednej ze szkół podstawowych w Kielnie doszło do serii zdarzeń, które poruszyły lokalną wspólnotę wierzących. Uczniowie, pragnący obecności krzyża w swojej sali lekcyjnej, napotkali na zdecydowany opór ze strony jednej z nauczycielek. Historia ta, choć bolesna, staje się pytaniem o granice szacunku dla sacrum w przestrzeni publicznej.
Z relacji rodziców wynika, że obecność krzyża w sali lekcyjnej klasy 7a była dla uczniów sprawą fundamentalną. Już na początku września dzieci zauważyły, że tradycyjny, drewniany krzyż, który wisiał obok godła państwowego, zniknął. Uczniowie nie pozostali bierni – dzięki uprzejmości szkolnej woźnej pozyskali inny poświęcony krzyż i przywrócili go na należne mu miejsce.
Modlitwa Dawida wyrasta bezpośrednio z wyroczni Natana i ma charakter zdumienia. Król „zasiada przed Panem”. Ten gest oznacza spoczynek serca w obecności Boga i rezygnację z własnej kontroli. W tle stoi Arka w namiocie na Syjonie, a więc znak Boga bliskiego, który mieszka pośród swego ludu w prostocie. Dawid wraca do swoich początków, do pastwiska i do drogi, którą Pan go poprowadził. W Biblii taka pamięć chroni przed pychą. Powraca też słowo „dom”. Po hebrajsku (bajt) oznacza i budowlę, i ród. Dawid słyszał, że Pan buduje mu dom, czyli trwałą dynastię. Obietnica sięga dalej niż dzień dzisiejszy i obejmuje przyszłe pokolenia. Wers 19 zawiera trudne wyrażenie (torat ha’adam). Bywa rozumiane jako „los człowieka” albo „pouczenie dla człowieka”. Dawid widzi, że obietnica dla jego rodu niesie światło także dla całego ludu. Modlitwa nie zatrzymuje się na emocji. Dawid wypowiada imię Boga z czcią i przyznaje, że Pan zna swego sługę do końca. W dalszych wersetach brzmi wdzięczność za Izraela, którego Pan „utwierdził” jako swój lud. Pojawia się tytuł „Pan Bóg Zastępów”, który podkreśla, że ostateczna władza należy do Boga, nie do tronu. Wypowiedź króla staje się wyznaniem wiary w jedyność Boga i w Jego wierność przymierzu. Dawid prosi, aby słowo Pana spełniło się „na wieki” (le‘olam). To prośba o trwałość łaski, a zarazem o serce, które nie wypacza daru. Na końcu pojawia się błogosławieństwo. Dawid nie domaga się sukcesu. Prosi o błogosławieństwo dla „domu sługi”, aby trwał przed Bogiem. W tej modlitwie słychać ton późniejszych psalmów królewskich, które uczą Kościół dziękczynienia i ufności.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.