Reklama

Historie Kresowian

Skarby z Kresów

Razem z repatriantami ze Wschodu na Dolny Śląsk przybyło po II wojnie światowej wiele cennych dzieł sztuki, dziedzictwo kulturowe i religijne. Wiele śladów kresowych pozostało we Wrocławiu do dziś. Przedstawiamy państwu kilka wybranych, najsłynniejszych

Niedziela wrocławska 43/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pomnik hr. Aleksandra Fredry

Pomnik Aleksandra Fredry wykonany został w 1879 r. przez profesora Politechniki Lwowskiej Leonarda Marconiego, a ufundowało go Lwowskie Koło Literacko-Artystyczne. We Lwowie pomnik stanął 24 października 1897 r. Po wojnie monument trafił do Wilanowa, skąd dopiero po odwilży, w 1956 r., udało się go sprowadzić do Wrocławia. W 80. rocznicę śmierci pisarza, czyli 15 lipca 1956 r., został ponownie odsłonięty. Monument przedstawia hrabiego w czamarze, z rulonem papieru i gęsim piórem w dłoni. Wpisał się na trwałe w pejzaż miasta, jest ulubionym miejscem spotkań i centrum wydarzeń artystycznych.

Matka Boża Zwycięska z Mariampola

Reklama

Nazywana jest Matką Bożą Zwycięską, Hetmańską, Mariampolską. Kult tego wizerunku rozpoczął się w XVII w., odkąd stał się własnością hetmana wielkiego koronnego Stanisława Jabłonowskiego. W 1737 r. komisja kościelna zaliczyła obraz do cudownych wizerunków maryjnych. Po II wojnie światowej ostatni proboszcz Mariampola, ks. Mikołaj Witkowski, przywiózł obraz na Ziemie Odzyskane: trafił najpierw do Głubczyc, później do Wrocławia.
2 września 1965 r. wizerunek Zwycięskiej Pani intronizował kard. B. Kominek, w obecności Prymasa Tysiąclecia w kościele Najświętszej Marii Panny na Piasku we Wrocławiu. Obraz w procesji niósł wówczas abp Karol Wojtyła, a kard. Kominek w tym dniu zawierzył Matce Zwycięskiej całą archidiecezję wrocławską. 10 września 1989 r. obraz koronowali kard. Glemp, kard. Macharski i kard. Gulbinowicz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Panorama Racławicka

Pomysłodawcą tego monumentalnego malowidła był znany lwowski malarz Jan Styka, który zaprosił do współpracy znakomitego batalistę Wojciecha Kossaka. Autorom pomysłu zależało głównie na upamiętnieniu tradycji narodowych w setną rocznicę Insurekcji Kościuszkowskiej i zwycięskiej bitwy stoczonej w 1794 r. pod Racławicami. Organizowana w roku 1894 we Lwowie Powszechna Wystawa Krajowa była dobrą okazją do realizacji projektu Styki. Olbrzymie malowidło powstało w ciągu zaledwie 9 miesięcy, a uroczyste otwarcie Panoramy Racławickiej nastąpiło we Lwowie 5 czerwca 1894. Po II wojnie światowej, w 1946 r. malowidło wraz z częścią zbiorów Ossolineum trafiło do Wrocławia. Tu kolejne Społeczne Komitety czyniły starania o konserwację i ekspozycję płótna. Oczekiwania wielu Polaków spełniły się dopiero 14 czerwca 1985 r. Ogromna atrakcja starego Lwowa stała się natychmiast główną atrakcją Wrocławia. Panorama Racławicka to pierwsze i jedyne zachowane do dziś polskie dzieło tego rodzaju.

Matka Boża z Podkamienia

Reklama

Obraz ten dużym kultem cieszył się w Podkamieniu na Podolu. 15 sierpnia 1727 r. papież Benedykt XIII wydał zgodę na jego uroczystą koronację - była to piąta na prawie papieskim koronacja na ziemiach Rzeczypospolitej. Po II wojnie światowej uratowany z rzezi banderowskiej obraz przewieziono do Dominikanów we Lwowie, potem do Krakowa, a w 1957 r. do Wrocławia, gdzie dalej odbiera cześć w kościele Dominikanów pw. św. Wojciecha.

Matka Boża Pocieszenia

Obraz ten został namalowany w Rzymie ok. 1570 r., przekazano go później Jezuitom we Lwowie. Przed nim modlili się: Zygmunt III Waza, Władysław IV, Jan Kazimierz, Stefan Czarnecki. W 1656 r. król Jan Kazimierz ślubował, że wraz z całym narodem czcić będzie Najświętszą Marię Pannę jako Królową Korony Polskiej. Po ślubach orszak królewski przeszedł do kaplicy z obrazem, i przed nim legat papieski dodał po raz pierwszy do Litanii Loretańskiej wezwanie: Matko Boska Królowo Korony Polskiej, módl się za nami. 28 maja 1905 r. obraz został ukoronowany, a w 1947 r. przywieziono go do Wrocławia - znajduje się w kościele św. Klemensa Dworzaka.

Zakład Narodowy im. Ossolińskich

Fundacja pod nazwą Zakład Narodowy im. Ossolińskich została utworzona w 1817 r. przez Józefa Maksymiliana hr. Ossolińskiego. Ten zasłużony dla polskiej nauki i kultury Instytut był jednym z najważniejszych ośrodków kultury polskiej, o czym decydowały przede wszystkim niezwykle bogate zbiory biblioteczne, pod względem wartości drugie w kraju po Bibliotece Jagiellońskiej. Przed II wojną światową biblioteka Ossolineum liczyła przeszło 220 tys. dzieł, ponad 6 tys. rękopisów, ponad 9 tys. autografów, ponad 2 tys. dyplomów i ponad 3 tys. map, a także największy w Polsce kompletny zbiór prasy polskiej z XIX i XX wieku. Wybuch II wojny światowej odmienił los Ossolineum, które podobnie jak i inne placówki nauki w Polsce, okupanci poddali represjom. W latach 1946-47 Ukraińcy dokonali podziału zbiorów lwowskich Ossolineum, część została przekazana do Wrocławia jako „dar narodu ukraińskiego dla narodu polskiego”. Ze Lwowa przysłano wówczas 217.450 woluminów, w tym 7.068 rękopisów i 41.505 woluminów starych druków. Szacuje się, że ok. 70% przedwojennego zasobu Ossolineum pozostało we Lwowie. Od 1990 r. Ossolineum odzyskuje dawny blask i pozycję liczącej się w kraju placówki naukowej i kulturalnej.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Siostra Tymoteusza z Broniszewic: Przywracamy niepełnosprawnym chłopakom godność

2026-01-23 21:25

[ TEMATY ]

Broniszewice

Mat.prasowy

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil, dominikanka, w zakonie jest od dwudziestu lat. Od dziecka pragnęła zostać zakonnicą. Chciała być jak Święty Franciszek z Asyżu: budować kościoły, pomagać ubogim i otaczać się zwierzętami. Fascynacja nie była przypadkowa – jej wujek był kapelanem sióstr franciszkanek. Agnieszka była dzieckiem temperamentnym, nadpobudliwym. Dla świętego spokoju siostry włączały jej bajki o Świętym Franciszku.

– Znałam je na pamięć – mówi siostra Tymoteusza. – Uwielbiałam historie burzliwego życia Franciszka z Asyżu. Któregoś dnia wróciłam do domu i oznajmiłam mamie, że nie będę miała męża i zostanę zakonnicą.
CZYTAJ DALEJ

Wspólnota Dwunastu niesie w sobie tajemnicę wolności

2026-01-09 19:33

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Saul wyrusza z trzema tysiącami wybranych, aby schwytać Dawida. Liczba podkreśla przewagę króla i jego lęk. Dawid żyje wśród skał i jaskiń, na ziemi pogranicza. Tam serce uczy się zawierzenia. Saul wchodzi do jaskini. Dawid z ludźmi pozostaje w głębi. W ustach towarzyszy pojawia się odczytanie chwili jako znaku od Boga. Dawid podchodzi i odcina rąbek płaszcza. Ten gest wygląda drobno, a płaszcz w Biblii niesie znaczenie godności i władzy. Tekst mówi, że „zadrżało serce” Dawida. W hebrajskim pobrzmiewa (wayyak lēb), uderzenie sumienia. Wystarcza mu sam znak. Zatrzymuje swoich ludzi i wypowiada słowa o „pomazańcu Pana” (māšîaḥ JHWH). Namaszczenie wiąże króla z decyzją Boga także w czasie błędu króla. W tej księdze rąbek płaszcza już raz pojawił się przy Saulowej utracie królestwa. Rozdarcie płaszcza w 1 Sm 15 towarzyszyło wyrokowi Samuela. Tutaj odcięty rąbek zapowiada zmianę, a Dawid nie przyspiesza jej przemocą. Wychodzi za Saulem, woła go i pada na twarz. Nazywa Saula „panem moim, królem”. Pokora otwiera przestrzeń prawdy. Dawid pokazuje skrawek płaszcza jako dowód, że jego ręka nie szuka krwi. Wzywa Pana na sędziego i oddaje Mu spór. Brzmi przysłowie o złu, które rodzi zło. Dawid nie chce podtrzymywać tej fali. Słowo i gest poruszają Saula. Król płacze i uznaje sprawiedliwość Dawida. Prosi o przysięgę w sprawie potomstwa, bo królowanie w Izraelu dotyka pamięci rodu i imienia. Dawid przysięga. Opowiadanie rysuje obraz władzy poddanej Bogu i serca, które wybiera miłosierdzie w chwili największej przewagi. W tej scenie zwycięstwo ma kształt opanowania, a jaskinia staje się szkołą serca.
CZYTAJ DALEJ

Panel ekumeniczny o Credo nicejskim

2026-01-24 10:19

[ TEMATY ]

Wyższe Międzydiecezjalne Seminarium Duchowne

panel ekumeniczny

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

– Jak rozumiany jest symbol nicejski w różnych wyznaniach chrześcijańskich i jakie ma znaczenie w budowaniu jedności wyznawców Chrystusa – na to pytanie odpowiedzieli uczestnicy panelu ekumenicznego nt. „Prawdziwa wiara łączy, nie dzieli”, który odbył się wieczorem 23 stycznia w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

Na początku spotkania ks. prał. Ryszard Selejdak, rektor seminarium, wyraził nadzieję, że panel przyczyni się do przybliżenia problematyki dotyczącej dialogu ekumenicznego. „Musimy wspólnie kroczyć ku jedności i pojednaniu między wszystkimi chrześcijanami. Credo nicejskie może być podstawą i punktem odniesienia tej wędrówki” – zacytował słowa Leona XIV z listu apostolskiego „In unitate fidei” z okazji 1700. rocznicy Soboru Nicejskiego. „To, co nas łączy, jest naprawdę czymś znacznie większym niż to, co nas dzieli!” – kontynuował ks. Selejdak za Leonem XIV i wskazał, że prawdziwy ekumenizm powinien być skierowany ku przyszłości, pojednaniu na drodze dialogu, wymianie darów i dziedzictwa duchowego”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję