Reklama

Ocalić od zapomnienia

Niedziela świdnicka 6/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To nie jest „zwykłe” muzeum, kojarzące się z gablotami, zakurzonymi wystawami i kapciami z filcu. To instytucja, która dba o to, by zabytki sakralne w diecezji świdnickiej ocalić od zniszczenia i zapomnienia.
„W poczuciu obowiązku należytego zabezpieczenia dóbr kultury chrześcijańskiej znajdujących się w posiadaniu diecezji świdnickiej, w myśl Konstytucji Soboru Watykańskiego II o liturgii świętej «Sacrosanctum Concilium» z dnia 4 grudnia 1963 r., rozdział VII oraz norm postępowania w sprawach sztuki kościelnej wydanych przez Konferencję Episkopatu Polski (Warszawa, 25.01.1973 r.) oraz art. 25 Konkordatu, niniejszym eryguję Muzeum Diecezjalne w Świdnicy, którego siedziba mieści się w budynku przy ul. Kotlarskiej 17 w Świdnicy” - czytamy w dekrecie biskupa świdnickiego Ignacego Deca z 28 lutego 2008 r., erygującym Muzeum Diecezjalne w Świdnicy.
- Niech ta instytucja diecezjalna służy jak najlepiej zabezpieczeniu źródeł związanych z działalnością Kościoła na terenie naszej diecezji i będzie miejscem twórczych badań historycznych naszej ziemi - apelował bp Dec.
I tym właśnie zajmuje się instytucja kierowana przez dyrektora, ks. prał. Piotra Śliwkę.
- Naszym zadaniem jest chronienie od zniszczenia i zapomnienia tych zabytków sakralnych, które mają szczególną wartość historyczną (niekoniecznie czysto materialną) - mówi ks. prał. Śliwka.
W diecezji świdnickiej obowiązkiem każdego z proboszczów jest inwentaryzacja i dbanie o zabytkowe przedmioty znajdujące się w parafiach.
- Niekiedy jednak proboszczowie mają problem z właściwym zabezpieczeniem i konserwacją zabytkowych ksiąg, figur czy obrazów. Wówczas my, jako muzeum, wspomagamy ich w tym dziele - zapewnia Ksiądz Dyrektor.
Dlatego przy Muzeum Diecezjalnym w Świdnicy powstała pracownia konserwacji zabytków. Nie tylko udziela konsultacji w zakresie konserwacji i ochrony zabytków, ale również wykonuje konserwację malowideł ściennych, obrazów na płótnie, na desce i rzeźb drewnianych polichromowanych.
- Zajmujemy się również stolarką, w tym ołtarzami, ambonami, chrzcielnicami, emporami, ramami... - wylicza ks. prał. Piotr Śliwka. - Możemy również sporządzić kosztorysy dotyczące prac konserwatorskich i opracować cały ich program.
Muzeum mieści się w obiektach pourszulańskich, odzyskanych przez Kościół przed laty od władz państwowych, w Śródmieściu Świdnicy, pomiędzy ulicą Budowlaną a ulicą Kotlarską. W kompleksie tym, obejmującym obszar ok. 8 tys. m2, docelowo ma znaleźć się nie tylko muzeum, ale również różnego rodzaju poradnie - rodzinne, uzależnień, sale konferencyjne, zespół gabinetów rehabilitacyjnych oraz mieszkania dla profesorów i naukowców, którzy chcieliby prowadzić badania nad diecezjalnymi zasobami archiwalnymi i muzealnymi. To wszystko związane jest jednak z jednej strony ze ścisłym przestrzeganiem wymogów niezbędnych do realizacji muzealnej inwestycji, jak i posiadaniem odpowiednich środków finansowych. Budynki trzeba wyremontować, adaptować do celów muzealnych.
- Niestety, pomimo tego, że wielokrotnie zwracaliśmy się z prośbą o dotacje do różnych instytucji (m.in. ministra kultury), nie udało nam się otrzymać pieniędzy na ten cel - mówi ks. prał. Śliwka. - Samej diecezji nie stać na taki wydatek, więc plany te odsuną się na pewno w czasie. Nie ukrywam, że dziwi mnie takie traktowanie po macoszemu zabytków katolickiej sztuki sakralnej, którymi się zajmujemy. Tak wiele innych instytucji otrzymuje dotację, a nas zawsze się pomija...
Tymczasem - co podkreślał już w „Niedzieli” Marek Stadnicki - Muzeum Diecezjalne pomimo takiej samej nazwy, niejako identycznego zakresu działalności i zbieżnego celu z jednostkami państwowymi, muzea ustanawiane przez Kościół nie są w jakimkolwiek stopniu finansowane z budżetu państwa. Owa kuriozalna sytuacja - bo przecież tak tam, jak i tu chodzi o to, by zachować dla potomnych dziedzictwo w tych „skarbcach kultury” - jest pewną pozostałością po czasach swoistej „rewolucji kulturalnej” realizowanej w kolejnych powojennych dziesięcioleciach, kiedy to próbowano rozdzielić w sposób sztuczny coś, co od zawsze pozostawało nierozerwalne. Ta sytuacja - do dziś wstydliwie przemilczana - powodowała, iż niejako ustawowo skazywano liczne obiekty na zagładę, bo przecież „mimo że to zabytek, to dany obiekt należy do Kościoła i w jego gestii leżą wydatki na remont, zabezpieczenie i konserwację”.
- Nie będziemy jednak załamywać rąk, ale powoli dopinać swego celu - zapowiada ks. prał. Piotr Śliwka.
Już teraz gromadzone są rękopisy, zabytkowe dzieła sakralne.
- Razem z Muzeum Diecezjalnym Ksiądz Biskup powołał do życia również Archiwum Diecezjalne - dodaje Ksiądz Dyrektor. - Gromadzimy w nim duplikaty ksiąg parafialnych z kościołów całej diecezji, tak aby potrzebne dane były zabezpieczone na wypadek jakiegoś nieszczęścia w parafii (np. pożaru).
Docelowo wszystkie dokumenty mają być dostepne dla naukowców, jako źródła do prac historycznych czy socjologicznych.
- Nasza diecezja jest wyjątkowa. Żyjemy na ziemiach, na których gospodarzyli Niemcy, Czesi i Polacy. Często to właśnie kościoły i plebanie były jedynymi miejscami, w których ocalały przedmioty kultu religijnego z dawnych lat. Naszym zadaniem jest ich wyszukiwanie, konserwowanie (jeśli parafia sama nie jest w stanie tego zrobić) i gromadzenie dla potomnych - podsumowuje ks. prał. Piotr Śliwka.

* * *

Ks. prał. Piotr Śliwka
Dyrektor Muzeum i Archiwum Diecezjalnego ks. prał. Piotr Śliwka to nietuzinkowa postać. Urodzony w 1956 r. w Środzie Śląskiej, absolwent Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu (1981). W latach 1981-84 był wikariuszem w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Bogatyni, w latach 1984-87 - w parafii św. Jakuba w Sobótce, w latach 1987-89 - w parafii św. Mikołaja w Nowej Rudzie. Od IX 1980 r. współorganizator struktur „Solidarności”, odprawiał nabożeństwa w intencji ludzi pracy, organizator spotkań, udostępniał lokal przy kościele. W latach 1980-89 współpracownik wałbrzyskiego i wrocławskiego Klubu Inteligencji Katolickiej. Po 13 XII 1981 r. nadal wspierał „Solidarność”, otaczał opieką duszpasterską rodziny internowanych i represjonowanych, organizował wypoczynek dla dzieci opozycjonistów i konferencje edukacyjneh o charakterze patriotycznym.
W latach 1981-82 współpracownik Karola Modzelewskiego i Solidarności Polsko-Czechosłowackiej. W latach 1981-89 odprawiał Msze św. za Ojczyznę; był kapelanem Duszpasterstwa Ludzi Pracy; w 1984 i 1987-89 - organizator Tygodni Kultury Chrześcijańskiej; 1985-89 - kolporter pism podziemnych: „Robotnika”, „Tygodnika Mazowsze”, „Z Dnia na Dzień”, „Solidarności Walczącej”, „Biuletynu Dolnośląskiego” oraz książek paryskiej „Kultury”, NOWej, ulotek, znaczków poczt podziemnych i in. materiałów na terenie Dolnego Śląska (w każdej prowadzonej przez niego parafii działał punkt kolportażowy). W latach 1988-89 współzałożyciel pisma „Żółw” w Nowej Rudzie, odpowiedzialny za przepisywanie, druk, dostawy sprzętu i materiałów poligraficznych, sam konstruował maszyny drukarskie i udostępniał lokal na plebanii w Nowej Rudzie. Od 2005 r. referent Wydziału Gospodarczego Świdnickiej Kurii Biskupiej; od 2007 r. proboszcz parafii św. Józefa Oblubieńca w Świdnicy; od 2008 r. dyrektor Muzeum Diecezjalnego w Świdnicy i archiwista diecezjalny. Odznaczony Krzyżem „Semper Fidelis” (2006) i Krzyżem Zasługi przez Prezydenta RP (2011).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odrzucenie nie zamyka historii

2026-02-13 09:44

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Vatican Media

Rdz 37 otwiera historię Józefa, a wraz z nią temat powracający w całej Księdze Rodzaju: napięcie między braćmi. Jakub kocha Józefa bardziej i daje mu „płaszcz z długimi rękawami”. Znaczenie tego zwrotu nie jest jednoznaczne. Tradycja przekładów widzi tu strój ozdobny i wyróżniający. Taki dar stawia syna na oczach innych w roli uprzywilejowanej. Bracia odczytują to jako niesprawiedliwość w domu. Wzmianka, że „nie mogli mówić do niego przyjaźnie”, pokazuje pęknięcie jeszcze przed przemocą. Jakub posyła Józefa do braci pasących trzody. Tekst prowadzi od Szechem do Dotanu, miejsca przy szlaku karawan ku Egiptowi. W opisie karawany pojawiają się wonności, balsam i żywica. To towary drogie i poszukiwane. Bracia planują zbrodnię. Ruben, pierworodny, proponuje wrzucenie do cysterny. Cysterna jest pusta, „bez wody”. Staje się więzieniem na wyniszczenie. Potem pojawiają się kupcy Izmaelici, a przekaz wspomina też Madianitów. To ślad złożonej historii opowiadania. Juda proponuje sprzedaż brata. Znika zamiar zabójstwa, pojawia się handel człowiekiem. Dwadzieścia sykli srebra odpowiada cenie wyceny młodego mężczyzny w Kpł 27,5, a więc cenie „za osobę”. Bracia jedzą posiłek w chwili, w której Józef pozostaje w dole. Tak wygląda znieczulenie na cierpienie najbliższego. Zdarzenie zaczyna się w rodzinie, a kończy na rynku. Tradycja chrześcijańska widzi w Józefie zapowiedź Chrystusa: umiłowany syn posłany przez ojca, odrzucony przez swoich, pozbawiony szaty, sprzedany za srebro i wydany obcym. Tekst ujawnia też dynamikę grzechu. Zazdrość przechodzi w przemoc, a potem w chłodną kalkulację.
CZYTAJ DALEJ

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

Wielkopostny Kadr z Niedzielą #15

2026-03-06 15:46

screen YT

Zapraszamy do naszej wielkopostnej drogi formacyjnej poprzez treści, które znajdziemy na portalu www.niedziela.pl - Zazwyczaj rozważaliśmy słowo Boże, ale teraz chcemy zobaczyć na efekt rozważania słowa Bożego. Spojrzymy na artykuły formacyjne na portalu www.niedziela.pl i spróbujemy w tym duchu sięgnąć do tego, co może nas podnieść na duchu i zmienić nasze życie.

18 lutego - Zacznijmy rozbrajać nasz język, rezygnując z ostrych słów, pochopnych osądów, mówienia źle o nieobecnych, którzy nie mogą się bronić, oraz unikając oszczerstw
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję