Reklama

Spotkanie Rodziny Radia Maryja

W sobotę, 28 stycznia, kościół Ojców Kapucynów na lubelskiej Poczekajce wypełniły delegacje biur i kół regionalnej Rodziny Radia Maryja z archidiecezji lubelskiej, przybyłe na doroczne spotkanie opłatkowe

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Spotkanie rozpoczęło się Różańcem, który poprzedził Mszę św. z uroczystą oprawą liturgiczną, przygotowaną przez przedstawicieli tej szczególnej radiowej rodziny toruńskich Redemptorystów. Przy ołtarzu stanęło dwunastu kapłanów, w tym opiekunowie kół i biur oraz przyjaciele Radia Maryja. Wszystkich serdecznie powitał opiekun koła z Poczekajki o. Czesław Studnicki. Powitał on szczególnie gościa z radia, o. Piotra Dettlaffa, a także ks. Jerzego Gardę, znanego z codziennej obecności wśród pikietujących w Warszawie przed Krajową Radą Radiofonii i Telewizji w proteście przeciw odmowie miejsca na multipleksie cyfrowym jedynej w Polsce katolickiej telewizji „Trwam”.

Nadzieja w Chrystusie

Przewodniczący Eucharystii o. Piotr, redemptorysta z Torunia, w homilii podkreślił rodzinny i serdeczny charakter spotkania, zwracając uwagę na to, że „zgromadzonych łączy bezcenna wartość, jaką jest wiara”. - Dzięki niej jesteśmy wspólnotą rozmodlonych ludzi, zjednoczonych duchowo, w której rozumiemy się bez słów, wzajemnie wspieramy, dzielimy się radościami i troskami - mówił kaznodzieja. - Ostatnio przeżywamy brutalną decyzję członków KRRiT, zmierzających do zniszczenia jedynej katolickiej telewizji i niepokój o Radio Maryja oraz wszystkie inne związane z nim dzieła, dyskryminowane przez liberalnych decydentów - przypomniał. O. Piotr podkreślił, że dzięki wierze, mimo ataków na katolickie media, „potrafimy zachować nadzieję, gdyż sensem naszego życia jest Chrystus, do którego należą ostateczne decyzje oraz wszelka władza nad światem”. - My, Jego wyznawcy, mamy iść z ufnością i różańcem w dłoni do świata dotkniętego schizofrenią, głodnego prawdy i wolności, a żyjącego w zakłamaniu i nienawiści do katolickich mediów - apelował.
O. Piotr przypomniał, że Radio Maryja i TV Trwam są narzędziami ewangelizacji, a „głosząc Ewangelię Chrystusa i nauczanie Kościoła demaskują zło i pokazują prawdę o ludziach XXI wieku, uformowanych przez liberalne media, których wizerunek w konfrontacji z Ewangelią okazuje się żałosną karykaturą i potrzebują nawrócenia”. - Oni jednak boją się prawdy i głoszą swoje przewrotne hasła wolności, tolerancji, pluralizmu i demokracji, pod którymi kryje się dziki liberalizm, lewactwo, bezbożnictwo oraz pogarda i odrzucenie inaczej myślących, a stanowiących 90 proc. Polaków - podkreślał kaznodzieja. Powyższe stwierdzenia poparł przykładami z ostatnich tygodni, przypominając, że tysiące wierzących Polaków walczą w kraju i za granicą z polskimi władzami, pisząc protesty i żądania nie tylko o prawo do katolickich mediów i wolności słowa. - Wykluczenie z multipleksu TV Trwam uderza w cały Kościół Chrystusowy w katolickiej od ponad tysiąca lat Polsce i zagraża naszej tożsamości narodowej oraz prawdziwej, konstytucyjnej wolności i próbuje uniemożliwić głoszenie i słuchanie słów prawdy. Na to nie możemy nikomu pozwolić - apelował o. Piotr.
Kaznodzieja zachęcał zgromadzonych do rozważania słów bł. Jana Pawła II, w których Papież Polak dziękował Radiu Maryja i błogosławił mu, a także przypomniał przesłanie Ojca Świętego Benedykta XVI, skierowane do Ojców Redemptorystów z podziękowaniami i błogosławieństwem w 20. rocznicę powstania Radia Maryja. Gość z Torunia podziękował wszystkim za świadectwo wiary, kierując szczególne słowa do parlamentarzystów i radnych z Lublina, którzy stanęli w obronie TV Trwam.

W jedności siła

Druga część spotkania odbyła się w amfiteatrze, gdzie wśród śpiewu kolęd, przy gorącej herbacie i w rodzinnej atmosferze można było podzielić się refleksjami. Głos zabrał m.in. europoseł prof. Mirosław Piotrowski, który uważa, że zaciekłe ataki na Radio Maryja i TV Trwam są efektem głoszenia przez te media prawdy. W podobnym tonie wypowiadała się poseł Elżbieta Kruk, która jako przyczynę łamania praw przez członków KRRiT podała chęć utrzymania monopolu informacyjnego przez środowisko libertynów. Posłanka Małgorzata Sadurska przypomniała skandaliczne zachowanie wicemarszałka Sejmu Ewy Kopacz, która podczas sesji nie dopuściła posła do zadania pytania o przyczynę dyskryminowania TV Trwam, a także podjęła refleksję nad brakiem reakcji polskiego rządu na łamanie przepisów i lekceważenie setek tysięcy protestów. Z kolei posłanka Gabriela Masłowska ubolewała nad tym, że w polskim Sejmie obrońcy katolickich mediów stanowią mniejszość. Podziękowała też wszystkim protestującym za społeczne poparcie, a Rodzinie Radia Maryja za „niezawodne działania na rzecz obrony spraw Kościoła i narodu oraz szeroko rozumianego dobra wspólnego”.
Głos zabrał także lubelski radny prof. Mieczysław Ryba, twierdząc, że „dziś amboną o wielkiej sile oddziaływania publicznego są media, a bez nich nie ma wolności. Bez mediów katolickich nie ma wolności Kościoła”. Jako ostatni głos zabrał ks. Jerzy Garda, który należy do gorliwych obrońców krzyża i katolickich mediów. - Protestuję przed KRRiT, bo nadzieja nie gaśnie - mówił. - My tam stoimy w milczeniu, modlimy się i pościmy. W ten sposób wołamy o głos dla Radia Maryja i TV Trwam, bo jeśli one zamilkną, kamienie wołać zaczną”.
Na zakończenie o. Piotr podziękował wszystkim za modlitwę i dary serca, za podpisy, biura i koła oraz wszelkie przejawy poparcia i życzliwości, „które w członkach KRRiT budzą nieuzasadnione uczucia nienawiści”. Spotkanie zakończyło błogosławieństwo i hymn Rodziny, ułożony na podstawie słów bł. Jana Pawła II: „Maryjo, Gwiazdo Ewangelizacji, prowadź nas, prowadź Radio Maryja i bądź jego Opiekunką”. Uczestnicy dorocznego spotkania rozchodzili się z nadzieją, że prawda i dobro zwyciężą, a katolickie media Ojców Redemptorystów będą bez przeszkód głosić światu Chrystusową Ewangelię.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Pełna przygód podróż relikwii świętej Moniki z Ostii do Rzymu

2026-08-27 16:45

[ TEMATY ]

relikwie

Rzym

św. Monika

Ostia

@Vatican Media

Kościół św. Augustyna, kaplica św. Moniki

Kościół św. Augustyna, kaplica św. Moniki

Odkrycie doczesnych szczątków matki biskupa Hippony, w pobliżu kościoła św. Aurei, niedaleko pozostałości starożytnego portu w Ostii, datuje się na XV wiek. Relikwie zostały przeniesione do stolicy Włoch przez zakonników augustiańskich za zgodą papieża Marcina V. Obecnie przechowywane są w specjalnej kaplicy rzymskiej bazyliki św. Augustyna na Polu Marsowym.

W roku 387, w Ostii nad Tybrem, zmarła święta Monika, niezwykła postać starożytnego chrześcijaństwa i matka świętego Augustyna. Przez wieki jej grobowiec pozostawał otoczony opieką na terenie Ostii. Najcenniejszym świadectwem archeologicznym z tego okresu jest inskrypcja nagrobna w formie wierszowanego epitafium, sporządzona przez konsula Anicjusza Auchenia Bassusa. Fragment inskrypcji został odkryty w 1945 roku na płycie nagrobnej, na dziedzińcu przylegającym do obecnego kościoła św. Aurei w Ostii, gdzie prawdopodobnie został wtórnie wykorzystany w średniowiecznym grobie. Odkrycie to potwierdziło pierwotną lokalizację grobu świętej właśnie na tym obszarze cmentarnym.
CZYTAJ DALEJ

Wąwolnica. Muzyka organowa

2026-08-28 11:36

materiały prasowe

Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy zaprasza na IV Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej.

W ostatnią niedzielę sierpnia w bazylice św. Wojciecha w Wąwolnicy rozpoczną się koncerty, zainicjowane przez Adama Łagunę z okazji 100-lecia organów. Tym razem przy instrumencie zbudowanym w 1923 r. zasiądą: Szymon Czapik, Maciej Zakrzewski i Ignacy Bialic. W kolejne niedziele (aż do 27 września) o godz. 13.00 będzie można wysłuchać najpiękniejszych utworów organowych z towarzyszeniem saksofonu i fletu oraz chóru „Iubilate Deo”. Kierownictwo artystyczne czwartej edycji festiwalu objęli Adam Łaguna i Szymon Czapik; za przygotowanie królewskiego instrumentu odpowiada Krzysztof Deszczak. Współorganizatorem koncertów jest Gmina Wąwolnica.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję