Reklama

Świątobliwe Anny

Niedziela przemyska 30/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Dwie świątobliwe niewiasty - księżne Anny z Jarosławia, dziś może trochę zapomniane, odegrały wyjątkową rolę w historii ziemi jarosławskiej. Pierwsza z nich, Anna Kostczanka, przyszła na świat 26 maja 1575 r. Wraz z siostrą Katarzyną kształciła się w Chełmnie na Pomorzu u benedyktynek. Niewykluczone, że sama myślała o wstąpieniu do klasztoru. Także jej kuzynka, Magdalena Mortęska, była ksienią benedyktynek w Chełmnie. Wojewoda pomorski Krzysztof Kostka wyswatał Annę z wojewodą wołyńskim Aleksandrem Ostrogskim. W 1593 r. wyprawiono wspaniały ślub w Jarosławiu. Księżna niezbyt była szczęśliwa w tym małżeństwie. Przy tym jej małżonek był wyznawcą prawosławia. 13 grudnia 1603 r. zmarł w Tarnopolu. Dwaj synowie księżnej, Adam i Janusz, po śmierci ojca, pod wpływem jezuitów i matki zmienili wyznanie z prawosławia na katolicyzm. Uczęszczali do kolegium jezuickiego w Jarosławiu. Byli bardzo chorobliwi, po krótkich walkach z Tatarami pod Tarnopolem zmarli w krótkim odstępie czasu w 1618 i w 1619 r., w wieku 22 (Adam) i 21 (Janusz) lat. Pochowano ich w nieistniejącej już kolegiacie pw. Wszystkich Świętych w Jarosławiu. Księżna miała również trzy córki, Annę Alojzę, Zofię i Katarzynę. Anna Alojza wyszła za mąż za 60-letniego hetmana Chodkiewicza, wkrótce go tracąc podczas wyprawy chocimskiej. Zofia, poślubiona w 1613 r. wojewodzie krakowskiemu Stanisławowi Lubomirskiemu, zamieszkała w Wiśniczu, a Katarzyna (zamężna z kanclerzem wielkim koronnym Tomaszem Zamoyskim) w Zamościu.

Protektorka Kościoła

Anna była wielką protektorką Kościoła, a szczególnie jezuitów: odnowiła po pożarze w 1625 r. kościół Jezuitów, wspierała również inne kościoły. Za jej sprawą jezuici w 1629 r. uzyskali zezwolenie na objęcie drugiego w mieście kościoła - stojącego na miejscu dzisiejszej bazyliki Dominikanów, słynącego z cudownej Piety. Fundację klasztoru jezuickiego dokończyła córka księżnej, Anna Alojza. Księżna o pomyśle sprowadzenia sióstr do Jarosławia powiadomiła swoją kuzynkę. Ta w 1609 r. przybyła do Jarosławia i przychylnie ustosunkowała się do prośby - 12 mniszek przybyło do Jarosławia w 1611 r. Księżna Anna w 1612 r. podarowała benedyktynkom prastare wzgórze św. Mikołaja w Jarosławiu na tzw. Przedmieściu Ruskim. Anna Ostrogska prowadziła na szeroką skalę działalność dobroczynną - dożywiała ubogich, sama niejednokrotnie im posługując. W 1604 r., w podzięce za uratowanie miasta od zarazy, księżna wzniosła statuę ze św. Walentym (przed Bramą Krakowską). Na pamiątkę zaś swoich rządów kazała wystawić w 1633 r. wielki spiżowy posąg św. Michała, patrona miasta, na wieży jarosławskiej kolegiaty. Oddawała się częstym praktykom modlitewnym. Ulicami ówczesnego Jarosławia przechodziły liczne procesje z członkami bractw oraz biczownikami. Anna zwykła była na potrzeby Kościoła oddawać tyle czerwonych złotych, ile lat sama przeżyła. W 1634 r., z polecenia dziedziczki miasta, księżnej Anny Ostrogskiej, jarosławski sąd wójtowski zajął się sprawą niejakiej Anny Sawy. Kobieta zmuszona była żebrać na jarosławskim rynku wskutek małoduszności i niedbalstwa własnego syna, który nie zapewnił jej należytej opieki. O całej sprawie dowiedziała się księżna, a będąc kobietą szlachetnego i wielkiego serca, nakazała surowo ukarać marnotrawnego syna. Przez cztery tygodnie więziono nieszczęśnika pod wieżą, a przez następny miesiąc musiał tkwić zakuty w kuny przed jarosławskim kościołem parafialnym w każdą niedzielę, kiedy tłumy mieszczan i szlachty udawały się na niedzielne nabożeństwa. Anna Ostrogska zmarła prawdopodobnie 6 listopada 1635 r., tknięta paraliżem. Uroczystości pogrzebowe, w asyście arcybiskupa lwowskiego oraz biskupa krakowskiego, odbywały się z sarmacką pompą w trzech jarosławskich świątyniach: w jezuickim kościele św. Janów, następnie w kolegiacie Wszystkich Świętych oraz w kościele św. Mikołaja u benedyktynek. Ciało księżnej spoczęło w kościele Jezuitów, w kaplicy Świętego Krzyża. Na marmurowym sarkofagu cenotafie, wzniesionym w 1646 r. (dzisiaj zniszczonym), umieszczono srebrną tablicę sławiącą czyny księżnej Anny. Serce zaś i wnętrzności zabrały do swojego kościoła siostry benedyktynki i pochowały w cynowej urnie w podziemiach. W 1639 r. do świętojańskiej świątyni Anna Alojza, córka pary książęcej, przywiozła zwłoki męża księżnej Anny, Aleksandra Ostrogskiego.

Żona hetmana

24 listopada 1620 r. młodziutka, dwudziestoletnia Anna Alojza wyszła za mąż za 60-letniego hetmana Jana Karola Chodkiewicza (pogromcę Szwedów, Turków i Tatarów). Bitwa pod Kircholmem w 1605 r., zakończona zwycięstwem nad Szwedami, przyniosła jej mężowi wielką sławę. W niespełna rok po ślubie Anna straciła męża, który zmarł 24 września 1621 r. w obozie pod Chocimiem. Po śmierci męża księżna Anna poświęciła się działalności dobroczynnej, fundowała kościoły i klasztory, była zwłaszcza hojną protektorką zakonu jezuitów. Oddawała się praktykom pokutnym, pościła, a nawet biczowała się. Ufundowała dzisiejszy kościół Dominikanów w Jarosławiu (na Polu). W 1648 r., uciekając z Ostroga przed Tatarami, zabrała ze sobą zwłoki swojego męża hetmana Chodkiewicza. Początkowo znalazła się w Zamościu, by następnie wjechać do Krakowa. W latach 1649-54 przebywała w Wielkopolsce, w Racacie pod Kościanem. Tutaj także w 1654 r. zmarła. Ciało jej spoczęło początkowo w Krakowie, a w 1722 r. znalazło się u jarosławskich jezuitów. 12 października 1722 r. pochowano ją kościele w Ostrogu. Są również hipotezy, że wraz z mężem spoczęła u jarosławskich benedyktynek...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu

2025-12-31 15:47

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu – pisze Ewangelista. To ważne słowa. Pełne mądrości, a raczej tęsknoty za mądrością, pragnienia posiadania jej. W tych słowach Ewangelia mówi pośrednio, że życie nie stoi w miejscu.

Pasterze pośpiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa oraz leżące w żłobie Niemowlę. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, zdumieli się tym, co im pasterze opowiedzieli. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to zostało przedtem powiedziane. Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał Anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.
CZYTAJ DALEJ

Uroczystość NMP Królowej Polski w 2026 r. nie odbędzie się 3 maja. Dlaczego?

2025-12-31 20:55

[ TEMATY ]

uroczystość NMP Królowej Polski

Karol Porwich/Niedziela

W 2026 roku liturgiczna uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski będzie obchodzona 2 maja, a nie jak zwykle 3 maja. Wiąże się to z przypadającą w tym dniu V Niedzielą Wielkanocną.

W odpowiedzi na pismo abp. Tadeusza Wojdy SAC, Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski z 11 lutego 2025 roku, Dykasteria ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zezwoliła, aby w roku 2026 uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski zbiegająca się z celebracją V Niedzieli Wielkanocnej, była przeniesiona z dnia 3 maja na dzień 2 maja. Ponadto, wspomnienie świętego Atanazego, biskupa i doktora Kościoła, zostało przeniesione z 2 maja na 4 maja i jednocześnie ze wspomnieniem św. Floriana, męczennika, stały się tego dnia wspomnieniami dowolnymi.
CZYTAJ DALEJ

Felieton: Nie pozwólmy, aby te miraże zdusiły płomień miłości w chrześcijańskich rodzinach”

2026-01-01 18:18

ks. Łukasz Romańczuk

Świętujemy uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki. Już za kilka dni rozpoczynamy nowy rok 2026. Przed nami księga 365 czystych kart. Będziemy je zapisywać naszym życiem. Wiemy, że jego jakość zależy od wielu czynników, dlatego z troską i niepokojem patrzymy w przyszłość. Jaki będzie najbliższy rok 2026? 

Światu ustawicznie zagraża ciemna chmura zawieruchy wojennej. Mimo głośnych haseł pokojowych rodzą się nowe konflikty. Świat techniki, który powinien służyć człowiekowi stał się dla niego wielkim zagrożeniem. Przeżywamy w Polsce kryzys polityczny i ekonomiczny. A także najgroźniejszy kryzys moralny, gdzie rozpadają się nasze polskie rodziny. Brak sprawiedliwości na różnych płaszczyznach życia rodzi nieustanny niepokój. Budując świat rzeczy zatracamy wartości ducha, typowe ludzkie i osobowe, odchodzimy od Dekalogu i Ewangelii. Egoizm niszczy rodziny i społeczeństwa. Człowiek czuje się zagrożony, bezbronny wobec naturalnych kataklizmów. Rodzą się nowe choroby, wobec których medycyna jest bezradna. Człowiek błądzi po labiryncie życia nie widząc drogi wyjścia. Ale poprzez chmury zła przebija się światło. Kościół ukazuje, że w życiu małżeńskim, narodowym i społecznym trzeba kierować się sprawiedliwością i miłością. Należy naśladować Chrystusa i Matkę Maryję – nadzieję dla człowieka. Bo właśnie w Nowy Rok Świętujemy uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki. Jest ona dla nas drogowskazem i z Nią idziemy do Chrystusa w Nowy Rok. Chrystus do nas przemawia „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem [J 14,6], kto idzie za mną nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia [J 8, 12]”. My chrześcijanie wybieramy drogę wąską, drogę stromą, drogę Chrystusa. On pierwszy szedł tą drogą i jest nam przewodnikiem. Z Nim dotrzemy do celu. Istnieje zwyczaj, że na początku roku składamy sobie życzenia – zdrowia, szczęścia, pomyślności. Są to rzeczywiście cenne dobra ziemskie. I jako chrześcijanie życzymy sobie czegoś więcej. Pragniemy żebyśmy wzrastali w wierze w Boga i ludzi. Życzenia te wypowiemy zgodnie z nakazem Bożym danym niegdyś Mojżeszowi: Niech Cię Pan Błogosławi i strzeże, niech Pan rozpromieni oblicze swe nad Tobą, niech Cię obdarzy swą łaską, i niech zwróci ku Tobie oblicze swoje i niech Cię obdarzy pokojem [Lb 6, 24-26].Cytując Papieża Leona XIV, chcę zwrócić uwagę na obecne zagrożenia dla pokoju, wartości moralnych, „Niestety, świat zawsze ma swoich "Herodów", swoje mity o sukcesie za wszelką cenę, o bezwzględnej władzy, o pustym i powierzchownym dobrobycie, i często płaci za to samotnością, rozpaczą, podziałami i konfliktami. Nie pozwólmy, aby te miraże zdusiły płomień miłości w chrześcijańskich rodzinach. Przeciwnie, strzeżmy w nich wartości Ewangelii: modlitwy, przystępowania do sakramentów, zwłaszcza spowiedzi i komunii świętej, zdrowych uczuć, szczerego dialogu, wierności, prostej i pięknej konkretności słów i dobrych uczynków każdego dnia.”
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję