Pielgrzymki są szczególną formacją, inną niż daje dom lub szkoła, inną niż daje seminarium czy nowicjat. Jakże są odmienne od naszego codziennego życia, w którym tak często zaniedbujemy poczucie wspólnoty i radość wspólnego stołu, potrzebę bycia ze sobą i dzielenia się z innymi dobrem, które jest w nas. Podczas pielgrzymki wszyscy stają się braćmi i siostrami i każdy ma coś do ofiarowania drugiemu: herbatę lub kawałek chleba, żart czy modlitwę. Ci, którzy uczestniczyli w pieszych pielgrzymkach, mówią, że nie da się porównać z niczym innym doświadczeń dni przeżytych w ten sposób: szczęścia, jakie daje patrzenie w jednym kierunku i wspólne dźwiganie krzyża, który w ten sposób staje się słodki i lekki. Pielgrzymi ubogacają również tych, których spotykają po drodze, którzy przyjmują ich serdecznie i bezinteresownie, którzy łączą się w modlitwie z nimi i za nich. Co roku tysiące pielgrzymów podążających na Jasną Górę zatrzymuje się również w naszym sanktuarium. Latem była również u nas grupa pielgrzymująca z ks. Andrzejem Szpakiem, który dużo wie o trudnych drogach młodych pielgrzymów, o historii ich życia, o dramatach, ale nie zostawia ich samych sobie. Potrafi nawiązać z nimi dialog i doprowadzić do Matki, nieustannie wypraszającej dla nich pojednanie z Jezusem.
Wpatrzeni w Krzyż z Kościoła św. Damiana i wspominając postać św. Franciszka, chcemy jeszcze przyjrzeć się niezwykłemu świadectwu, pozostawionemu nam przez Biedaczynę z Asyżu, a jakim był udział Franciszka w męce i cierpieniu Jezusa Chrystusa.
Jak przekazują biografowie, 14 września 1224 r. w Alvernii, podczas czterdziestodniowego postu przed uroczystością św. Michała Archanioła, Chrystus objawił się Franciszkowi i obdarzył go łaską stygmatów - śladów Męki Pańskiej.
agencia.ecclesia.pt/Oficjalna agencja informacyjna portugalskiego Kościoła
Portugalia: Ponad 30 tys. osób protestowało przeciwko eutanazji i aborcji
Ponad 30 tysięcy osób, głównie młodych, wzięło udział w sobotę w odbywających się w dwunastu miastach Portugalii demonstracjach przeciwko eutanazji i aborcji - poinformowały media w tym kraju.
Największa demonstracja odbyła się w centrum Lizbony, stolicy kraju, z udziałem m.in. działaczy organizacji pro-life, stowarzyszeń katolickich, a także polityków ugrupowań prawicowych.
W diecezji sosnowieckiej trwa peregrynacja obrazu Matki Bożej. Jest samochód, jest trasa, są godziny co do minuty. Ale to wszystko przestaje mieć znaczenie w jednej chwili. Kiedy obraz jest wnoszony. Kiedy ludzie milką. I kiedy – bez żadnego sygnału – zaczynają klękać. O tej drodze, która nie jest tylko przejazdem, opowiada ojciec Karol Bilicz, paulin, jeden z dwóch „kierowców Maryi” w Polsce. Rozmawia Dominika Bem.
Zacznijmy od rzeczy, która brzmi niemal jak metafora, a przecież jest bardzo konkretna. Ojciec jest „kierowcą Matki Bożej”. Kim właściwie jest kierowca Maryi?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.