Reklama

Dialog, pokój i kompromis...

Przyznanie tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla b. prezydentowi USA Jimmy´emu Carterowi niektórzy dziennikarze nazywają nieco spóźnionym zadośćuczynieniem. J. Carter przyczyniał się bowiem na różnych etapach całego swojego życia do pokojowego rozwiązywania konfliktów międzynarodowych i służył sprawie rozwoju demokracji i praw człowieka. Podkreśla się, że właściwie całe swoje dojrzałe życie poświęcił on działalności na rzecz obrony praw człowieka - głęboko humanistycznego programu, który szczególnie zaowocował po podpisaniu Aktu Końcowego KBWE w Helsinkach, gdy europejskie kraje komunistyczne musiały uznać, że prawa obywatelskie należy podnieść do rangi wyższych wymogów stojących przed każdym państwem. Program J. Cartera przysłużył się wielu dysydentom z krajów totalitarnych, choć w pierwszym okresie zazwyczaj ściągali oni na siebie gromy swoich reżimów.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Skromny pałacyk w centrum Oslo

Piszę o Nagrodzie Pokojowej, o której właściwie decyduje niewielki, 6-osobowy Komitet, składający się z samych Norwegów i kreowany przez norweski parlament. Ale odnotować trzeba ważny aspekt w funkcjonowaniu tej Nagrody. Ściśle określone osoby, wymienione w Statucie norweskiego Instytutu Nobla, usytuowanego w niewielkim pałacyku nieopodal ogrodu i pałacu królewskiego, mogą dotrzeć do niektórych lektur potwierdzających poszlaki, że istniały w przeszłości pewne naciski i uwarunkowania polityczno-społeczne. Tu, w archiwum, gromadzi się całe dossier - wszystkie zgłoszenia i materiały napływające przez cały rok, związane z dokonywanymi nominacjami. Tu też żmudnie selekcjonuje się postaci i dokonuje ostatecznego wyboru.
W czołowym dzienniku norweskim (Aftenposten 8/12/02) Francis Sejersted, przez ostatnie 9 lat przewodniczący Komitetu Nobla w Oslo, poddał rzeczowej krytyce niektóre aspekty działalności Komitetu. Wysunął zarzut, że dobór członków Komitetu odbywa się według klucza partyjnego i postulował, by parlament norweski znacznie większą wagę przywiązywał do wyboru członków Komitetu Noblowskiego. Większą wagę powinno się także przywiązywać do kwalifikacji członków Komitetu, by posady w Instytucie Nobla nie stawały się synekurą dla norweskich polityków.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zgłoszenia, nominacje

Reklama

W Norwegii przyjęto z zadowoleniem wiadomość, że przygotowywany jest nowy statut norweskiego Instytutu Nobla. Wzięto m.in. pod uwagę fakt, iż przy wielu państwowych uniwersytetach od dawna funkcjonują fakultety teologiczne, a w byłych krajach komunistycznych przywraca się te instytucje. Dlatego postanowiono rozszerzyć grupę osób z całego świata, które będą mogły nominować kandydatów do Nagrody, wysyłając uzasadnione wnioski do Instytutu Nobla w Oslo. Obok obecnych parlamentarzystów, polityków, profesorów historii, prawa, politologów uprawnieni zostaną również do nominacji uniwersyteccy profesorowie teologii.
W 2002 r. do Pokojowej Nagrody Nobla było 156 zgłoszeń z całego świata, a nominacji wpłynęło ponad 500. Wśród nich nominowany był, jak wiadomo, Polak - charyzmatyczny misjonarz z Indii o. Marian Żelazek. Rok wcześniej nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla był również płk Ryszard Kukliński. W poprzednich latach zgłaszano także innych Polaków: Papieża Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego (jeszcze za jego życia).
Opinia publiczna w Norwegii z zadowoleniem przyjęła tegoroczny werdykt Komitetu Nobla. Nie ma bowiem wątpliwości, że wraz z nim Komitet Noblowski uhonorował też ideę, tj. obronę praw człowieka w szerokim znaczeniu tego określenia. Działanie Cartera w czasie ostatnich 20 lat było całkowicie podporządkowanie określonym zasadom. Postulował on, by wszędzie tam, gdzie występuje krwawy wojenny konflikt, szukać drogą dialogu sposobu jego pokojowego rozwiązania. W 1982 r. eksprezydent USA założył wraz z żoną Rosalyn w stanie Georgia Ośrodek Cartera i Fundację stawiające sobie za zadanie troskę o zapobieganie wojnom, ale i realizację praw człowieka w bardzo rozszerzonym znaczeniu. Carter bowiem bardzo często przypomina, że nie chodzi mu tylko o prawo do życia w pokoju, lecz także o prawo wszystkich ludzi do odpowiedniej opieki zdrowotnej, mieszkania, wyżywienia i możliwości ekonomicznych, by żyć na poziomie godnym człowieka.

Wielorakie osiągnięcia Laureata

Reklama

W ostatnich tygodniach w Oslo pisano i mówiono o osiągnięciach Cartera. Przypominano m.in., że prezydentura Cartera przypadła w USA na okres kryzysu bliskowschodniego (ograniczenie dostaw i wzrost cen paliw z krajów Bliskiego Wschodu), jak również negatywnych skutków wojny w Wietnamie, gdzie Amerykanie zaangażowali tysiące żołnierzy i ogromne środki materialne. Różne przeszkody nie pozwoliły prezydentowi wprowadzić wielu planowanych reform wewnętrznych, jego osiągnięcia są jednak liczne. W polityce międzynarodowej Carter skoncentrował się na obronie praw człowieka. Sformułował tzw. doktrynę Cartera, która pozbawiała pomocy amerykańskiej te państwa, które łamały prawa człowieka. Prezydent Carter w 1979 r. ustanowił pełne stosunki dyplomatyczne z ChRL i zapoczątkował w ten sposób otwarcie Chin na handel z krajami demokratycznymi oraz dopływ zagranicznego kapitału, co spowodowało powolną transformację w doktrynerskim myśleniu komunistów chińskich. W tym samym roku Carter odniósł wielki sukces, doprowadzając do zawarcia egipsko-izraelskiego porozumienia pokojowego w Camp David pod Waszyngtonem. Przez dwa tygodnie prezydent USA krążył między skłóconymi politykami, podsuwając im przesłanki do koniecznego dialogu.
Po zakończeniu swej prezydentury Carter podejmował różne heroiczne podróże po całym świecie w celach mediacji pokojowych. Dzięki jego rozmowom doszło np. do ustąpienia junty wojskowej na Haiti bez rozlewu krwi; doprowadził również do demokratycznych wyborów w kilku krajach Afryki, a jego Fundacja realizowała wielorakie programy zdrowotne i ekonomiczne w najbiedniejszych częściach świata. Dzięki zabiegom Cartera sfinalizowano także olbrzymią akcję uwolnienia jeńców wojennych w Etiopii. W 1994 r. Carter pojechał na Półwysep Koreański i cierpliwie podróżował między Północną a Południową Koreą, nakłaniając polityków z obu krajów do zainicjowania dialogu i pojednania. Efekty tego dialogu wkrótce docenili Norwegowie, przyznając w 2000 r. Pokojową Nagrodę Nobla prezydentowi Południowej Korei.
Ostatnio media donosiły, że Carter postulował zawieszenie przez USA embarga gospodarczego wobec Kuby oraz zakazu podróży do tego kraju obywateli amerykańskich. Podczas wizyty na Kubie Carter namawiał Fidela Castro do demokratyzacji jego dyktatorskich rządów i pojednania się ze Stanami Zjednoczonymi. Castro zgodził się na wystąpienie radiowe Cartera i spotkanie z dysydentami domagającymi się wolnych wyborów na wyspie.

Dynamiczny oręż - prawa człowieka

W aspekcie naszej polskiej historii chciałbym w tej korespondencji przypomnieć, że Carterowska koncepcja walki o prawa człowieka bardzo nam pod koniec lat 70. pomogła. Na konferencji helsińskiej z udziałem przedstawiciela Watykanu w dokumentach odnotowano prawa człowieka, a wśród nich prawo do wolności religijnej. Dało to polskiej opozycji demokratycznej i Kościołowi pewne wsparcie - niezwykle ważne w warunkach komunistycznych rządów. Natychmiast zwróciły uwagę na te prawa człowieka - zapisane w międzynarodowym układzie europejskim - różne organizacje opozycji demokratycznej, z których w następnym dziesięcioleciu, już za pontyfikatu Jana Pawła II i po jego pierwszej wizycie w Ojczyźnie w 1979 r., wyrósł ogromny ruch społeczny - polska "Solidarność". Prezydent Carter podczas podróży po Europie w 1977 r. złożył krótką wizytę w PRL. Wówczas to w publicznym wystąpieniu odważnie przypomniał rządzącym komunistom, że - niestety - "Polska znajduje się pod sowiecką dominacją". My, Polacy, nie powinniśmy zapomnieć, że w końcu 1980 r., gdy 1grudnia ruchy wojsk radzieckich i wojsk Układu Warszawskiego wyraźnie otoczyły Polskę, by zastraszyć "Solidarność", i gdy wręcz groziła zbrojna interwencja na wzór tej z 1968 r. na Czechosłowację - prezydent Carter wystosował do Breżniewa list z ostrzeżeniem. Zbigniew Brzeziński, doradca Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego, napisał w związku z zaistniałą sytuacją, że Rosjanie wycofali się w ostatniej chwili pod wpływem nacisków USA.

Uroczyście, ale skromnie

Oslo przygotowało się - jak co roku - bardzo solidnie i uroczyście na przyjęcie Laureata. Oprawę artystyczną stanowił koncert w wykonaniu artystów z różnych narodów świata. Tegoroczny Laureat przyleciał z Atlanty, gdzie w stanie Georgia dynamicznie funkcjonuje jego Fundacja społeczna, spiesząca z różnymi programami pomocy ludności z ponad 65 krajów. Fundacja ma m.in. swój oddział w Korei Północnej i Chinach.
Norwegowie są ludźmi skromnymi i znacznie mniej było tu, w Oslo, niż ma to miejsce w Sztokholmie - przesadnej pompy. Nobliści w Oslo mogą odbierać Nagrodę Pokojową w zwykłych garniturach, nie obowiązują ich fraki czy smokingi. Wiele Norweżek, nawet panie będące ministrami, przybywa na uroczystość wręczenia Nagrody w strojach ludowych, a nie w sukniach z ekskluzywnych domów mody. Norwegowie są dumni ze swojej kultury i nie wstydzą się jej, co - niestety - zdarza się w Polsce, gdzie zwyczaj noszenia strojów ludowych zanika.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Krzysztofa

[ TEMATY ]

nowenna

św. Krzysztof

Karol Porwich/Niedziela

Nowenna jest szczególną formą modlitwy, odprawianą przez dziewięć dni. Jest więc wytrwałym przypominaniem so­bie o potrzebie realizacji słów Chrystusa: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam” (Mt 7,7). To swoista modlitwa wstawiennicza, polecana we własnej, czy też intencji bliźnich, ale opierająca się na szczególnym wstawiennictwie Pośredników, jakich Bóg postawił na naszej drodze życia.

CZYTAJ DALEJ

Jakub Starszy, apostoł z Composteli

Wśród wielu miejsc kultu Apostołów w Europie szczególne znaczenie ma sanktuarium św. Jakuba w Composteli. „Do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela zdążają ludzie zwłaszcza z najróżniejszych regionów Europy, by odnowić i umocnić swą wiarę” - napisał Benedykt XVI z okazji 119. Jubileuszowego Roku Świętego. „Droga ta, usiana tak licznymi świadectwami gorliwości, pokuty, gościnności, sztuki i kultury, opowiada wymownie o duchowych korzeniach Starego Kontynentu”.

Jakub zwany Większym lub Starszym, syn Zebedeusza i brat Jana, był - podobnie jak jego ojciec - galilejskim rybakiem. Jezus powołał Jakuba i jego brata do grona Dwunastu nad Jeziorem Genezaret (Mt 4, 21-22; Mk 1, 19-20; Łk 5, 10-11). Ewangelie wspominają o Jakubie osiemnaście razy. Tak jak św. Piotr i św. Jan również św. Jakub cieszył się szczególnym zaufaniem Pana Jezusa (Mk 5, 37; 9, 2; 14, 33). W pierwotnym Kościele odgrywał ważną rolę. Za Heroda Agryppy I (41-44), wnuka Heroda Wielkiego, zginął śmiercią męczeńską ścięty mieczem, co odnotowano w Dziejach Apostolskich (Dz 12, 2). Był więc drugim, po Szczepanie, wzmiankowanym męczennikiem Kościoła.
CZYTAJ DALEJ

IPN odnalazł szczątki Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”

2026-07-24 20:22

[ TEMATY ]

IPN

IPN

Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”

Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”

Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”, żołnierz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, został zidentyfikowany dzięki pracom Instytutu Pamięci Narodowej.

O identyfikacji kolejnej ofiary represji komunistycznych poinformowaliśmy 24 lipca 2026 roku podczas konferencji prasowej w Centralnym Przystanku Historia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Warszawie. W spotkaniu z mediami udział wzięli zastępcy prezesa IPN: dr hab. Karol Polejowski i dr hab. Krzysztof Szwagrzyk oraz dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu prokurator Andrzej Pozorski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję