Jakże cieszy serce felietonisty odzew ze strony odbiorców! Bo każdy taki głos, który do nas dociera z informacją zwrotną, świadczy, że nie piszemy w próżnię, że ktoś gdzieś nas słyszy czy
czyta - i że nie jest to jakiś hipotetyczny, statystyczny, przeciętny słuchacz (czytelnik), ale żywy, najprawdziwszy człowiek. Czasem ktoś znajomy, kto przypadkowo zapoznał się z moimi refleksjami,
powie dobre słowo lub choćby przytaknie z aprobatą. Tym razem jednak otrzymałam list. Odezwała się pani także mająca liczną rodzinę. Pisze ona, że ma sześcioro dzieci, jest lekarką, a jej mąż
- inżynierem budowlanym. Oboje czterdziestolatkowie, więc w pełni sił, choć obecnie - co tu ukrywać - w tarapatach. A przecież wszystko przebiegało tak pięknie i zgodnie z planem.
Poznali się w czasach studenckich - zbliżyło ich duszpasterstwo akademickie i pielgrzymki na Jasną Górę. Potem był okres narzeczeństwa i ślub, a po roku - pierwsze dziecko. Gdy dzieci
było już troje, postanowili przenieść się na wieś ze względu na większe możliwości pracy w swych zawodach. Następne przeprowadzki wciąż jednak nie zapewniały stałości zatrudnienia mężowi, który
kilka razy zaczynał działalność gospodarczą i za każdym razem kończyło się to fiaskiem, a ostatnio jeszcze do tego z pozostałością ZUS-owskich zobowiązań komorniczych do spłacenia. Obecnie
mąż popadł w melancholię i depresję, i nawet leczy się w szpitalu. Zaś cały ciężar utrzymania rodziny spada na moją Korespondentkę, która, rozrywana między powinnościami a oczekiwaniami,
zaczyna powątpiewać w swoje siły i możliwości. I zadaje pytanie - nie tyle mnie, ile raczej bohaterkom moich poprzednich felietonów MRÓWKI I i MRÓWKI II - czy kobieta z natury
zawsze musi tak dużo wytrzymać?
Podpisuję się pod tym pytaniem. Ja też już od wielu lat bezskutecznie szukam na nie odpowiedzi.
Dziś przed południem kard. Konrad Krajewski wysłał sms-s do Ojca Świętego Leona XIV z pozdrowieniami od pątników z Pieszych Pielgrzymek Archidiecezji Łódzkiej, którzy w tych dniach przybywają na odpust Matki Boskiej Jasnogórskiej, który odbędzie się 26 sierpnia.
- Napisałem do Ojca Świętego smsa dołączając zdjęcie jak czterech biskupów zdejmując czapki z głów wita pielgrzymów, a Ojciec Święty natychmiast dopisał pisząc po hiszpańsku, że to jest jego radość i że nam wszystkim błogosławi i pozdrawia! – mówi metropolita łódzki.
Rodzi się pytanie o to, jak tych ludzi zagospodarować, żeby tej wiary nie stracili, bo paradoksalnie to jest dużo większym wyzwaniem niż tylko sam chrzest - wskazał w rozmowie z Polskifr.fr biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej Piotr Przyborek, który odniósł się do ożywienia religijnego we Francji. Za miesiąc 25 września do tego kraju uda się papież Leon XIV.
Biskup wyraził „wielką radość, bo gdy te dane dotyczące chrztów młodzieży i dorosłych we Francji są podawane, to naprawdę robią wrażenie”. Pomimo tego, że Francja często postrzegana jest jako kraj laicki bp. Przyborkowi kojarzy się „ze wspólnotami bardzo żywymi”. Jego zdaniem
– Stanisław złożył Bogu na ofiarę siebie. Co Ty możesz złożyć Bogu na ofiarę? Siebie! Nie pieniądze, nie pół godziny czasu, który poświęcasz na Mszę świętą. Siebie! Jeśli Bóg daje siebie, to człowiek musi dać siebie – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas konsekracji ołtarza w parafii św. Bartłomieja Apostoła w Niedzicy.
Na początku Mszy św. proboszcz, ks. Józef Bednarczyk poprosił kard. Grzegorza Rysia o poświęcenie ołtarza. – Kościół zbudowany jest nie tylko z kamienia, ale z ludzkich serc, które żyją miłością Boga i bliźniego, codziennie gromadzą się w tym świętym miejscu, by uczestniczyć w dziele zapoczątkowanym przez Jezusa Chrystusa. Szczególnym miejscem jest ołtarz zbudowany z kamienia, na którym jest sprawowana Eucharystia – mówił, zaznaczając, że drewniany ołtarz został zastąpiony nowym, z kamienia, przytwierdzonym do posadzki, który będzie na wieki poświęcony Panu Bogu. – Wielu ludzi dobrej woli złożyło w tym ołtarzu nie tylko swoje pieniądze, ale i pot własnych rąk, modlitwę, a niejednokrotnie i swoje cierpienie– dodawał ks. Bednarczyk. Ołtarz zaprojektowała Justyna Sąsiadek a wykonała firma Wolski z Mizernej. – Wierzymy, że ten ołtarz, na którym wypełnia się przemiana chleba i wina, stanie się miejscem jedności nas wszystkich podążających do zbawienia – mówił proboszcz niedzickiej parafii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.