Reklama

Święto Przemienienia Pańskiego

Naoczni świadkowie

Niedziela płocka 31/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mistrz wybrał trzech spośród dwunastu i zabrał ich ze sobą. Byli to: Piotr, Jakub i Jan. Wchodzenie na szczyt góry liczącej 588 metrów nie należało do przyjemności. Wygodniej i przyjemniej byłoby pozostać w cieniu drzew porastających zbocza. Prawda, zostali wyróżnieni. Ale każde wyróżnienie kosztuje. Płacili za nie trudem wspinaczki.

Jezus "zaprowadził ich na górę wysoką osobno". Gdy stanęli na szczycie "przemienił się wobec nich". Byli zachwyceni, ale i pełni lęku. Nadto Nauczyciel powiedział do nich: "Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie". Nie rozumieli, dlaczego mają milczeć. Później jednak pojęli, że Jezusowi nie chodzi o próżną mowę, lecz o wiarygodne świadectwo uczniów. A do dania takiego świadectwa trzeba dojrzeć duchowo. Dojrzewanie zaś wymaga czasu, przeżyć i doświadczeń. One dopiero umożliwią właściwe odczytanie i zrozumienie przemienienia. Na dezorientację uczniów w chwili przemienienia wskazują słowa Piotra: "Panie - wołał - jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza" .

Apostołowie (podobnie jak i uczniowie wszystkich czasów) dopiero wówczas będą mogli realizować swoje posłannictwo w świecie, gdy otrzymają Ducha Bożego. Zostanie On posłany w ich serca po zmartwychwstaniu Chrystusa.

Przemienienie Jezusa miało utwierdzić uczniów w wierze, że będą żyć w Bogu i jaśnieć Jego chwałą. Tę przyszłość objawił im Jezus, za którym mozolnie wspinali się "na górę wysoką osobno". Jasność, którą On był obleczony, która Go przenikała i rozjaśniała Jego twarz, Pismo Święte ukazuje jako znak Boskości. I oni to wiedzieli. Mojżesz i Eliasz, wybrańcy, którym Izrael zawdzięcza wiarę, doświadczyli wielkości Boga i poznali Jego chwałę, gdy przebywali na górze Synaj ( Wj 33, 18-23; 1 Krl 19, 9-13). Obecnie spotkali Syna Bożego na "świętej górze" (2 P 1, 18), i poznali, że w Nim wypełnia się całe Prawo i przepowiednie proroków. Potem "obłok świetlany osłonił ich". Został jedynie Jezus. Uczniowie dostrzegali tylko Jego, ponieważ tylko do Niego należy przyszłość. On jest jej Panem. Więcej: On sam jest przyszłością ich i wszystkich ludzi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przebaczenie naprawia relacje

2026-09-08 14:17

Niedziela Ogólnopolska 37/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

Umiejętność darowania win jest istotną zdolnością ucznia Chrystusa. Właśnie tym się dziś zajmiemy. W dawnych zakonach obowiązywało pozdrowienie: Memento mori (pamiętaj, że umrzesz). Mnisi, mobilizując się do życia w łasce, przypominali sobie o sądzie Bożym przy końcu życia. Podobnie Syrach w dzisiejszym pierwszym czytaniu uporczywie zachęca nas do odpuszczenia winy bliźniemu. Żywienie do drugiego człowieka złości, gniewu czy knucie planów zemsty są nazwane obrzydliwościami. Strasznie się czujemy, gdy próbuje nas opanować nienawiść. Pytamy: co się ze mną dzieje? A inni dociekają: gdzie się podział ten sympatyczny i życzliwy człowiek? Nienawiść to potworna siła, która może obrócić kochające serce w lodowaty kamień.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Krzyż nie jest znakiem przegranej. Jest znakiem miłości, która poszła do końca. To na nim Chrystus oddał swoje życie za każdego człowieka. Dlatego 14 września Kościół zatrzymuje się przy tajemnicy Krzyża i przypomina, że to, co po ludzku wygląda na klęskę, w Chrystusie może stać się drogą do życia. Przez dziewięć dni chcemy przybliżać się do Krzyża nie tylko myślą, ale przede wszystkim własnym życiem. Każdego dnia zatrzymamy się przy innej tajemnicy: miłości, cierpieniu, przebaczeniu, nadziei, samotności, wierze, wspólnocie i zaufaniu.

Zacznijmy tę modlitwę 5 września, aby 14 września stanąć razem pod Krzyżem Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Święta, która "całuje" kopułę Bazyliki św. Piotra. To ona przekonywała papieża, by wrócił do Rzymu

2026-09-13 08:59

[ TEMATY ]

papież

Rzym

św. Katarzyna ze Sieny

Awinion

Grzegorz XI

Vatican Media

Pomnik św. Katarzyny w Rzymie. Wygląda tak, jakby święta całowała kopułę Bazyliki św. Piotra

Pomnik św. Katarzyny w Rzymie. Wygląda tak,  jakby święta całowała kopułę Bazyliki św. Piotra

Dokładnie 650 lat temu, 13 września 1376 r., Grzegorz XI opuścił Awinion i rozpoczął podróż, która miała przywrócić papieża Rzymowi. Do podjęcia tej historycznej decyzji przekonywała go młoda kobieta bez urzędu i politycznej władzy: Katarzyna ze Sieny. Dziś jej pomnik w Rzymie znów przyciąga uwagę. Turyści fotografują go z perspektywy, z której święta wygląda, jakby całowała kopułę Bazyliki św. Piotra.

13 września 1376 r. Grzegorz XI wyruszył z Awinionu. Był ostatnim papieżem okresu, który przeszedł do historii jako niewola awiniońska. Od początku XIV wieku kolejni następcy św. Piotra rezydowali bowiem nie w Rzymie, ale nad Rodanem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję