Reklama

Berlińska Kuria sprzeda Polski Kościół

Niedziela Ogólnopolska 10/2004

Polski kościół w Berlinie

Polski kościół w Berlinie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Berlinie zostanie sprzedany kościół katolicki pw. św. Jana Kapistrana na Tempelhof, zwany potocznie „polskim kościołem”. Świątynia ta była dotychczas pod opieką polskich księży salezjanów, sprawujących opiekę duszpasterską nad mieszkającymi w stolicy Niemiec Polakami. Wraz z jej sprzedażą nasi rodacy utracą ważne miejsce modlitwy i kultu religijnego.
Kuria berlińska tłumaczy tę decyzję zadłużeniem diecezji, sięgającym 150 mln euro. Kościół niemiecki zobowiązał się wcześniej, że pomoże spłacać te długi. Okazało się jednak, że podatek kościelny w diecezji berlińskiej nie pokrywa wydatków. W związku z tym Kuria zdecydowała się przeprowadzić reformę finansów. Wygląda na to, że to unormowanie spraw finansowych Kurii będzie odbywać się kosztem obcokrajowców, szczególnie Polaków. Do sprzedaży przygotowywane są kolejne katolickie świątynie, pozostające w użytkowaniu innych mieszkających w Berlinie wspólnot narodowościowych.
Polska Misja Katolicka w Berlinie na Tempelhof jest największą parafią katolicką w całym mieście. Stolicę Niemiec zamieszkuje stosunkowo mało katolików (ok. 600 tys.). Polscy katolicy w Berlinie w liczbie ponad 30 tys. stanowią 7-8 proc. ogółu wszystkich katolików w mieście. Jeśli policzyć turystów z Polski, którzy korzystają z polskiego duszpasterstwa, to można stwierdzić, że z opieki duszpasterskiej w języku polskim korzysta blisko 100 tys. Polaków. Na niedzielne Msze św. przybywa ponad 5 tys. wiernych. W ciągu ostatnich pięciu lat w PMK w Berlinie odbyło się 600 chrztów, blisko 600 bierzmowań, a 400 dzieci przystąpiło do Pierwszej Komunii św., zawarto 65 małżeństw oraz przeprowadzono 100 pogrzebów.
Polakom dano dwa lata na opuszczenie parafii. Na razie nie zaoferowano w zastępstwie żadnego innego samodzielnego ośrodka, który byłby równoważny z tym na Tempelhof. Jeśli przeprowadzi się Polaków do którejś z niemieckich parafii, to będą tam już tylko gośćmi, bez samodzielności i możliwości decydowania o czymkolwiek. Warto też zauważyć, że jeżeli będą gośćmi w parafii niemieckiej, gdzie na Mszę św. przychodzi do stu osób, to prawdopodobnie dołączą na Msze św. niemieckie. Być może o to właśnie chodzi niektórym pracownikom Referatu ds. Misji Obcojęzycznych w Berlinie. Podczas spotkań w Kurii i rozmów w tej sprawie pracownicy wyrazili opinię, że Polacy nie potrzebują własnego kościoła, ponieważ dla drugiego czy trzeciego pokolenia nie ma potrzeby wprowadzania Mszy św. w języku rodziców.
Skoro zaś mówi się o pieniądzach, to trzeba jasno powiedzieć, że tak liczna grupa Polaków w stolicy Niemiec płaci podatki kościelne jak wszyscy inni mieszkańcy RFN. Jest to suma rzędu 100 tys. euro miesięcznie, podczas gdy utrzymanie ośrodka na Tempelhof kosztuje 10 tys. euro. Najważniejszym jednak argumentem jest ten, że na remont ośrodka potrzeba ok. 6 mln. euro. Tymczasem Polacy zaproponowali, że mogą sami wykonać niezbędne prace i sami utrzymać kościół i budynki przyparafialne. Prawdopodobnie tej propozycji w ogóle nie rozpatrywano. Jej odrzucenie należy odebrać jako brak dobrej woli i życzliwości ze strony Kurii berlińskiej. W ten sposób zatraca się idea duszpasterstwa dla cudzoziemców mieszkających w stolicy Niemiec. Nieprzekazanie Polakom ośrodka równoważnego temu na Tempelhof będzie wyraźnym znakiem antypatii wobec polskich mieszkańców Berlina.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mesjasz nie omija cierpienia, lecz przez nie wchodzi do chwały

2026-03-21 09:25

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Uzdrowienie chromego dokonuje się przy wejściu do świątyni, o godzinie dziewiątej. To pora popołudniowej modlitwy i ofiary. Dzieje Apostolskie wracają do miejsca, którym kończy się Ewangelia Łukasza. Tym miejscem jest świątynia. Łukasz pokazuje ciągłość. Apostołowie nie odrzucają modlitwy Izraela. Wnoszą w nią imię Jezusa. Chromy jest taki „od urodzenia”. Łukasz podkreśla, jak głęboka i trwała jest jego niemoc. Człowiek ten bywa noszony i sadzany przy bramie zwanej Piękną. To miejsce dobre dla proszących. Pielgrzymi dawali tam jałmużnę jako czyn pobożny. Samo słowo „jałmużna” ma w tle także miłosierdzie. Ten człowiek widzi tych, którzy wchodzą. Sam jednak pozostaje na progu. Jest blisko miejsca modlitwy, a równocześnie poza nim.
CZYTAJ DALEJ

Za kulisami filmu o św. Carlo Acutisie: świętość bez patosu

2026-04-07 19:51

[ TEMATY ]

film

św. Carlo Acutis

Vatican Media

Św. Carlo Acutis

Św. Carlo Acutis

Na planie pod Mediolanem powstaje film o św. Carlo Acutisie. Twórcy podkreślają, że nie chcą tylko opowiadać dobrze znanej historii, ale raczej zaprosić widza do spotkania z jego świadectwem. W rolę główną wciela się Samuele Carrino.

Zdjęcia realizowano m.in. w Mediolanie i Asyżu - informuje włoska gazeta Avvenire. Właśnie nakręcono sceny otwierające film – Karol jest z przyjaciółmi w domu na wsi i nagrywa ich, gdy opowiadają o swojej przyszłości i o tym, jacy będą w 2026 roku – czasie, który dla widza jest już teraźniejszością.
CZYTAJ DALEJ

Z roku na rok coraz więcej. Nocne pielgrzymki podbijają Francję

2026-04-08 08:27

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Lourdes

Francja

Vatican Media

Francuzi odkrywają urok nocnych pielgrzymek. W większości są to nowe inicjatywy, podjęte w odpowiedzi na wzmożone zainteresowanie wiarą i problemy współczesnego człowieka. „Chcieliśmy pomóc ludziom znajdującym się na obrzeżach Kościoła, aby mogli odkryć Jezusa” – mówi Louis-Marie jeden z organizatorów nocnego marszu do Ars.

O odrodzeniu nocnych pielgrzymek we Francji informuje tygodnik Famille Chrétienne. Szczegółowo opisuje sukces marszu do sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Ars. To 30 km trudnej wędrówki przez skaliste zbocza Mont Thou, na północny zachód od Lyonu. Dwa lata temu w pielgrzymce wzięło udział 300 osób. W tym roku było ich już 1800. Wyruszali z czterech różnych miejsc. Wśród pątników znalazł się również prymas Galii, wielki propagator pieszego pielgrzymowania: „Z roku na rok jest was coraz więcej. Głębokim sensem naszego istnienia jest bowiem wędrówka ku Bogu. Wspieramy się nawzajem, a towarzyszy nam Duch Święty” – mówił arcybiskup Lyonu Oliver de Germay.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję