Historia sanktuarium w Szczyrku sięga czasów zaborów, kiedy to 25 lipca 1894 r. 12-letniej wówczas Juliannie Peździe, w pobliżu tzw. Przykrej Kępki, na buku ukazała się Matka Najświętsza. Widzenia
miały także młodsze koleżanki Julianny - Marianna Pezda i Marianna Marek. Najświętsza Panna poprosiła je, by przekazały dalej, jak bardzo zależy Jej, aby wierni nosili szkaplerz, odmawiali Anioł
Pański i śpiewali Godzinki. Jej słowa miały zachęcać wiernych zniewolonego kraju do trwania przy Bogu - i wierze w odrodzenie państwowości. Z polecenia Pani w tym miejscu miała również powstać świątynia,
w której będzie się odprawiać „dużo Mszy św.”.
Wieść o tym wydarzeniu rozeszła się po okolicy, po Śląsk Cieszyński, Białą i Żywiecczyznę. Coraz liczniej przybywały pielgrzymki. Pątników było tak wielu, „aż ziemi było ciężko”. Wkrótce
na buku, na którym ukazała się Pani, zawieszono obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Przywieźli go tutaj wierni z niedalekiego Ustronia. W listopadzie 1894 r. podjęto decyzję o postawieniu tutaj drewnianej
kaplicy. Murowaną zaś zaczęto budować w 1912 r. Obecny kościół powstał w latach 1948-53.
W 1939 r. do Szczyrku przybyli z Oświęcimia Księża Salezjanie i przystąpili tu do budowy domu zakonnego. II wojna światowa zatrzymała jednak budowę. Okupanci zabrali zorganizowany przez wiernych
materiał budowlany. Po wojnie rozpoczęto budowę nowego kościóła, a w 1960 r. artysta malarz Stefan Just w dowód wdzięczności za otrzymane łaski podjął się namalowania wizerunku Matki Bożej, który
przedstawiła mu sędziwa już wówczas Julianna. Obraz od razu skojarzył się ludziom z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, a przybyłym z Oświęcimia Salezjanom - z kultem wizerunku Wspomożycielki Wiernych.
- Wszystko, co Maryja przekazała Juliannie, wypełnia się. Codziennie sprawowane są tu trzy Msze św., a dodatkowo Eucharystię odprawiają grupy pielgrzymów. W niedzielę przed Mszą św. o godz.
7.30 śpiewa się tu Godzinki - mówi kustosz sanktuarium. Wprawdzie opiekunowie kościoła na Górce, który należy do parafii św. Jakuba Apostoła w Szczyrku, formalnie mają pod opieką ok. 500 wiernych,
to jednak w ciągu roku przybywa tu 250-300 tys. pielgrzymów. Najczęściej przybywają oni na Górkę podczas uroczystości odpustowych 3 maja i 15 sierpnia. Nie brak zorganizowanych grup pielgrzymkowych oraz
osób korzystających z posługi duszpasterskiej. Odbywają się tu nocne czuwania modlitewne. Szczególny udział w ich zorganizowaniu miał ks. Józef Wawrzyniak SDB. Podjął tę inicjatywę w porozumieniu ze swoimi
przełożonymi, na prośbę miejscowych parafian. Pierwsze czuwanie odbyło się 24/25 maja 1983 r.
Rok 1994 był czasem przełomowym dla tego miejsca, dla posługujących tutaj salezjanów i dla wszystkich pielgrzymów. Była to 100. rocznica kultu Matki Bożej Królowej Polski w Szczyrku. Ten jubileuszowy
rok obfitował w wydarzenia, które podkreśliły nieustanną i ciągle rosnącą przez dziesięciolecia cześć oddawaną przez wierny lud Szczyrkowskiej Królowej.
4 kwietnia 1994 r. bp Tadeusz Rakoczy poświęcił i konsekrował ołtarz i kościół, zaś 3 maja osobnym dekretem ogłosił kościół lokalnym sanktuarium pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski.
Saul wyrusza z trzema tysiącami wybranych, aby schwytać Dawida. Liczba podkreśla przewagę króla i jego lęk. Dawid żyje wśród skał i jaskiń, na ziemi pogranicza. Tam serce uczy się zawierzenia. Saul wchodzi do jaskini. Dawid z ludźmi pozostaje w głębi. W ustach towarzyszy pojawia się odczytanie chwili jako znaku od Boga. Dawid podchodzi i odcina rąbek płaszcza. Ten gest wygląda drobno, a płaszcz w Biblii niesie znaczenie godności i władzy. Tekst mówi, że „zadrżało serce” Dawida. W hebrajskim pobrzmiewa (wayyak lēb), uderzenie sumienia. Wystarcza mu sam znak. Zatrzymuje swoich ludzi i wypowiada słowa o „pomazańcu Pana” (māšîaḥ JHWH). Namaszczenie wiąże króla z decyzją Boga także w czasie błędu króla. W tej księdze rąbek płaszcza już raz pojawił się przy Saulowej utracie królestwa. Rozdarcie płaszcza w 1 Sm 15 towarzyszyło wyrokowi Samuela. Tutaj odcięty rąbek zapowiada zmianę, a Dawid nie przyspiesza jej przemocą. Wychodzi za Saulem, woła go i pada na twarz. Nazywa Saula „panem moim, królem”. Pokora otwiera przestrzeń prawdy. Dawid pokazuje skrawek płaszcza jako dowód, że jego ręka nie szuka krwi. Wzywa Pana na sędziego i oddaje Mu spór. Brzmi przysłowie o złu, które rodzi zło. Dawid nie chce podtrzymywać tej fali. Słowo i gest poruszają Saula. Król płacze i uznaje sprawiedliwość Dawida. Prosi o przysięgę w sprawie potomstwa, bo królowanie w Izraelu dotyka pamięci rodu i imienia. Dawid przysięga. Opowiadanie rysuje obraz władzy poddanej Bogu i serca, które wybiera miłosierdzie w chwili największej przewagi. W tej scenie zwycięstwo ma kształt opanowania, a jaskinia staje się szkołą serca.
Pracujemy, aby nigdy nie dochodziło do sytuacji, w których prawa pracowników są pomijane lub naruszane - podkreśla ks. Marco Sprizzi, przewodniczący Urzędu Pracy Stolicy Apostolskiej (ULSA). W rozmowie z mediami watykańskimi odnosi się do nowego statutu ULSA oraz do niedawnego sondażu Stowarzyszenia Świeckich Pracowników Watykanu (ADLV). W tym badaniu część pracowników Stolicy Apostolskiej wskazała na poczucie niezadowolenia i niewłaściwe zachowania w miejscu pracy.
Jak wyjaśnia ks. Sprizzi, zatwierdzony w grudniu przez Papieża nowy statut ULSA jest wyrazem szczególnej troski o świat pracy w Stolicy Apostolskiej. „Została wzmocniona reprezentatywność oraz misja jedności i promocji Urzędu Pracy, według wizji św. Jana Pawła II i kolejnych papieży” - zaznacza ks. Sprizzi, podkreślając, że nie oznacza to ograniczenia ochrony pracowników, lecz jej dalsze umacnianie „w duchu dialogu i wzajemnego zaufania”.
Papież – wbrew temu, co próbują dziś wmówić zachodnie elitom – nie jest reliktem minionej epoki ani hamulcowym postępu. Jego nauczanie okazuje się dziś czymś znacznie bardziej aktualnym i praktycznym: realnym wsparciem dla cywilizacji, która znalazła się w demograficznym potrzasku. USA i Unia Europejska starzeją się w tempie, jakiego nie znała nowożytna historia. Społeczeństwa bogacą się, a jednocześnie kurczą. I to nie jest przypadek, lecz efekt wyborów kulturowych.
Paradoks polega na tym, że te same kraje, które w imię radykalnej sekularyzacji odrzuciły chrześcijańską wizję człowieka, dziś popełniają na sobie narodowe samobójstwo. Aborcja stała się „modna”, wręcz tożsamościowa. Nie jako dramatyczny wyjątek, ale jako element stylu życia. Efekt? Cywilizacja, w której dziecko – świadomie lub nie – zaczyna być postrzegane jako zagrożenie: dla kariery, wygody, planów, narracji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.