Reklama

Theatrum Mundi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Górskie warsztaty artystyczno-filozoficzne - „Po śladach Mistrzów”. Brzmi zachęcająco, ale czy naprawdę warto wakacyjne „błogie lenistwo” i „święty spokój w górach” zamieniać na „wirhowanie” po śladach…?
Wse wirhowoł nie bees, ba kiej byś niekiedy nie wirhowoł, toś dziod - powiadają górale.
Przekonani o słuszności tej starodawnej prawdy, twórcy THEATRUM MUNDI z Krakowa zawędrowali pod strzechy, aby - jak prawdziwi młodopolanie - wystroić się w „bosą niewinność natury”.
Tak z przymrużeniem oka można by spojrzeć na nowy pomysł Teatralnego Centrum Wartości i Pojednania „THEATRUM MUNDI” im. Mieczysława Kotlarczyka. Jednak w pełnym świetle chodzi o coś więcej niż o zabawę:
„«Na początku było Słowo». Słowo zbudowało kulturę, a może i rodzaj ludzki. Wzorem Karola Wojtyły i Mieczysława Kotlarczyka - którzy służbę Wartościom poprzez głoszenie słowa wybrali wspólnie, a kontynuowali w oddzielnych dziedzinach - my, niżej podpisani, powołujemy niniejszym stowarzyszenie nazwane THEATRUM MUNDI, świadomi ukrytego pod tą nazwą dziedzictwa myśli Calderona” (fragment preambuły do Statutu z 2000 r.).
5 lat działań według tak nakreślonych wartości przyniosło 30 premier, kilkanaście wyjazdów do Rzymu, Paryża, Budapesztu, Lwowa, wiele spontanicznych spotkań i warsztatów poświęconych sztuce żywego słowa. Twórcy TM, ci najstarsi i najbardziej zdeterminowani w pracy nad wiarygodnością i godnością słowa, mówią o sobie, że „dojrzewają” do...uczniów. Mało tego, twierdzą, że nic lepszego ponad „nauczycielstwo” i „mistrzostwo”... To prawdziwe, sokratejskie, wymagające formowanie ducha…
Bowiem: „ tak mówisz - jaki jesteś”.
I jest jeszcze jeden, najważniejszy powód zamieniania świętego spokoju na twórcze wędrowanie po śladach.
Ten powód to obietnica złożona przez TM śp. Janowi Pawłowi II 27 listopada 2000 r., podczas prywatnej audiencji w Watykanie. Papież otrzymał wtedy kasetę wideo z rejestracją krakowskiego misterium Quo vadis, Domine, zrealizowanego przez TM na Rok Jubileuszowy 2000, oraz przyrzeczenie, że Kraków nie zapomni o okupacyjnej przeszłości ROBOTNIKA SOLVAYU I AKTORA TEATRU RAPSODYCZNEGO.
Dzisiaj obietnica ta oznacza dla TM pracę nad upadającą permanentnie kondycją mowy ludzkiej.
Może warto spróbować zamienić - razem z aktorami, reżyserami i wykładowcami z TM - zgiełk cywilizacji na chwilę górskiej ciszy, w której to, co mówimy, brzmi bardziej prawdziwie…?
Wszelkie informacje o turnusach w Gorcach - pod adresem e-mailowym: quovad@poczta.fm lub pod nr. tel.: 0-502 789 540.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Aniołowie stróżowie są niebieską stroną godności

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Grażyna Kołek

„Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem”. Bóg daje Izraelowi na pustynię nie tylko prawo i mannę, lecz także eskortę. Hebrajski malak znaczy po prostu „posłaniec”. Cała jego godność płynie z Posyłającego: „jest w nim bowiem moje imię”. Imię Boże w posłańcu to najściślejsza z możliwych legitymacji. Kto słucha anioła, słucha Tego, który go posłał, a kto się mu sprzeciwia, sprzeciwia się samemu Bogu. Tekst wiąże z darem anioła wymaganie: „szanuj go i słuchaj jego głosu”. Opieka jest towarzyszeniem, które domaga się posłuszeństwa drodze Bożej. To samo powie chrześcijańska teologia aniołów stróżów. Ich posługa wspiera wolność człowieka. Psalm 91, który liturgia dziś śpiewa, ujmie to najpiękniej: „swoim aniołom nakazał w twej sprawie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach”. Wiara w anioła stróża jest konsekwencją biblijnego obrazu Boga, który prowadzi swój lud konkretnie, przez posłańców. Bazyli Wielki pisał, że przy każdym z wiernych stoi anioł jako wychowawca i pasterz prowadzący życie. Hieronim dodawał, że wielka to godność dusz, skoro każda od narodzenia ma przydzielonego anioła. Kościół wspomina dziś tę cichą asystencję, o której zwykle przypominamy sobie dopiero w niebezpieczeństwie, a która trwa w dni powszednie. Anioł jest przede wszystkim od drogi.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Marszałku, wyjdź zza stodoły

2026-10-03 00:09

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.

I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję