Reklama

Na jednym z posągów Gustawa Zemły sylwetka Ojca Świętego wyłania się ze skały.

Stare twarze są piękniejsze

Ma na swoim koncie wiele pomników, popiersi i innych rzeźb. Także kilka posągów Jana Pawła II. Papież był mu zawsze bliski. - On w jakiś sposób był obecny i towarzyszył mi przez cały czas. Nawet moja pracownia jest zbudowana z desek, na których Ojciec Święty odprawiał kiedyś Mszę św. - opowiada Gustaw Zemła.

Niedziela Ogólnopolska 42/2005

Opracowanie graficzne i zdjęcia: Artur Stelmasiak

Opracowanie graficzne i zdjęcia: Artur Stelmasiak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W pracowni artysty

Koło to dzielnica Warszawy, która kojarzy się z giełdą staroci. Właśnie tutaj ma swoją pracownię 74-letni profesor Akademii Sztuk Pięknych. Gdy proszę go o spotkanie, zgadza się chętnie. Rozmawiamy w niewielkiej drewnianej przybudówce koło domu, w którym mieszka z ukochaną żoną Janeczką - jak sam o niej mówi.
Przez wielkie okno wpada tu dużo światła. Profesor, uśmiechnięty, lekko przykurczony, w wytartym, beżowym swetrze, pracuje właśnie nad posągiem Dawida. - Postacie starotestamentalne są fascynujące oraz pobudzają wyobraźnię - mówi.
Obok stoi gipsowy portret jeszcze młodego i uśmiechniętego Jana Pawła II. Za nim pomarszczona twarz Matki Teresy z Kalkuty. - Stare twarze są o wiele ciekawsze. Mają w sobie zapisane całe życie. Jako rzeźby są o wiele piękniejsze - podkreśla Profesor.
Po przeciwnej stronie stoją rzeźby: kard. Wyszyńskiego, Najświętszej Panienki oraz mnóstwo mniejszych figurek aniołów i uskrzydlonych postaci. I zdjęcie żony sprzed dwudziestu lat - pięknej młodej kobiety.

Praca dla Boga

Reklama

Prof. Zemła wyrzeźbił już wiele. Ma na swoim koncie figury Chrystusa, Maryi, Jana Chrzciciela, Mojżesza z Dekalogiem, Jezusa Miłosiernego, a nawet Ducha Świętego na tympanonie warszawskiego kościoła środowisk twórczych. Tematyką sakralną interesował się od bardzo dawna. - Sztuka wpływa na człowieka, a człowiek wpływa na sztukę, bo ona w jakiś sposób z niego wynika. Również sacrum przenikające moją twórczość wynika z duchowej potrzeby, a moje rzeźby są jej ekspresją - wyznaje.
Największa jego praca dla Kościoła zaczęła się w 1980 r., kiedy ks. prał. Mikołaj Kuczkowski zaproponował mu stworzenie wystroju rzeźbiarskiego do nowego kościoła pw. św. Maksymiliana Kolbego w krakowskiej dzielnicy Mistrzejowice. Obecnie w tej świątyni znajduje się ponad czterdzieści dużych rzeźb autorstwa prof. Zemły. Głównym akcentem wystroju jest sześciometrowy Chrystus, który rozciągniętymi ramionami niejako ogarnia przestrzeń nawy głównej, sam stając się znakiem krzyża.
Artysta wspomina również jedno z najbardziej nietypowych zleceń. - Ponad dwa lata temu ks. Wiesław Niewęgłowski powiedział mi, że do Warszawy sprowadza relikwie św. Andrzeja Apostoła, a ja mam wykonać dla nich relikwiarz. W pierwszej chwili była zgoda i odpowiedź na konkretną potrzebę. Dopiero później zdałem sobie sprawę z tego, co robię. Zrozumiałem, że dotykam spraw podstawowych. To jest brat św. Piotra. Uczeń, który obcował z samym Chrystusem. Ja mam dać nową powłokę szczątkom człowieka, który chodził za Chrystusem - opowiada z przejęciem Profesor.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pierwszy Papież

Reklama

Pierwszy pomnik Jana Pawła II powstał właśnie w tej pracowni. Rzeźbę wykonano na zamówienie kościoła pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w krakowskich Mistrzejowicach. Kamień węgielny pod budowę tej świątyni kładł sam kard. Wojtyła, będąc wówczas metropolitą krakowskim. - Ten kościół zawsze był pod szczególną opieką Papieża. Także on w 1983 r. konsekrował świątynię. Dlatego myślę, że Mistrzejowice są jak najbardziej odpowiednim miejscem na pomnik Jana Pawła II - stwierdza Artysta. - Bardzo ciekawe jest, że jego fundatorami byli dwaj prawosławni Macedończycy: Toma Kecmana i Risto Gusterowa - dodaje. W mistrzejowickim kościele powstał pierwszy Chrystus prof. Zemły i pierwszy jego Papież. - Tam również po raz pierwszy mogłem osobiście rozmawiać z Ojcem Świętym. Pamiętam to doskonale, jakby to było dziś. Gdy do niego podszedłem, zupełnie mnie „zamurowało” i nie mogłem wydobyć z siebie ani słowa. Papież uśmiechnął się i popatrzył na mnie dobrotliwie, widząc moją paraliżującą nieśmiałość - wspomina prof. Zemła.
Jednym z najbardziej wymownych papieskich pomników jego autorstwa jest monument, który stoi przed katedrą płocką. Na tym posągu sylwetka Ojca Świętego jakby wyłania się ze skały. Jest to figura Papieża-Skały, w której Autor nawiązuje do Chrystusowych słów Ewangelii: „Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój” (por. Mt 16, 18). Innym projektem związanym z pontyfikatem Jana Pawła II są płaskorzeźby na drzwiach do olsztyńskiej katedry. Najbardziej wymowna z nich to Habemus Papam, ukazująca Jana Pawła II tuż po wyborze na papieża. Pod jego prawym ramieniem lekko zarysowuje się kształt krakowskiej bazyliki Mariackiej, a pod lewym - Bazylika św. Piotra w Rzymie. Na jego stule widać krople krwi po zamachu.

Lekkość i skrzydła

Prof. Zemłę fascynują skrzydła oraz wszelkiego rodzaju lekkość i lotność. Rzeźbił uskrzydloną Nike, uskrzydlił nawet Pomnik Powstańców Śląskich, który w metaforycznym symbolu ogromnych trzech skrzydeł czci ich pamięć. Bardzo szybko pomnik ten stał się symbolem Katowic. Także jego Władysław Broniewski jest niczym powiewająca na wietrze flaga. Skrzydlate ramiona innego pomnika, w Warszawie, symbolizują bitwę o Monte Cassino. W Szczecinie trzy wzbijające się w powietrze orły mówią o polskości i patriotyzmie. Uskrzydlił również Ducha Świętego na tympanonie kościoła pw. św. Andrzeja Apostoła i Brata Alberta w Warszawie. - Zawsze chciałem go wyrzeźbić, ilekroć przechodziłem koło naszego kościoła. Ten tympanon aż się prosił o rzeźbę. On na nią czekał - wyznaje Artysta. Jednak to nie było takie proste. Profesor dostał do obróbki ciężki, kilkutonowy kamienny blok. - Moje zadanie polegało na tym, aby wydobyć z niego lot i lekkość, z którymi kojarzy się Duch Święty - podkreśla. Profesor zaprojektował Ducha Świętego, jednak dłuto oddał w ręce swojego ucznia Pawła Pietrusińskiego. - Ten bardzo zdolny, młody rzeźbiarz doskonale sobie z nim poradził - mówi prof. Zemła. Płaskorzeźba na tympanonie także jest w pewien sposób papieska. Kościół twórców, na którym się znajduje, stoi niedaleko miejsca, gdzie Ojciec Święty wypowiedział 1979 r. znamienne słowa: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi”, które również zostały uwiecznione na świątynnym tympanonie.

Kazimierz Gustaw Zemła urodził się 1 listopada 1931 r. w Jasienicy Rosielnej na Rzeszowszczyźnie. Studiował w warszawskiej ASP w latach 1952-58. Od ukończenia studiów pracuje jako pedagog w macierzystej uczelni. Od 1977 r. jest profesorem. Pomnik Powstańców Śląskich, Bitwa o Monte Cassino, Polegli Niepokonani, Gniazdo Orłów to dzieła dla autora bardzo ważne, sumujące doświadczenia wieloletniej pracy rzeźbiarskiej. W latach 2000-2002 powstał cykl płaskorzeźb nawiązujących do Starego i Nowego Testamentu - Drzwi do Raju i Wrota do przeszłości. Prof. Zemła brał udział w kilkudziesięciu wystawach w kraju i za granicą. Otrzymał wiele nagród, wyróżnień za sztukę oraz odznaczeń, w tym Krzyż Oficerski Kawalerów Maltańskich, Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV: nie potrzebujemy „namiastek szczęścia”

2026-01-18 12:18

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Nasza radość i nasza wielkość nie opierają się na przemijających iluzjach sukcesu i sławy, ale na świadomości, że jesteśmy kochani i chciani przez naszego Ojca, który jest w niebie - powiedział Papież w rozważaniu przed niedzielną modlitwą Anioł Pański.

Ojciec Święty, nawiązując do niedzielnej Ewangelii, wskazał, że Jan Chrzciciel jest „człowiekiem bardzo kochanym przez tłumy, do tego stopnia, że budzi strach wśród władz Jerozolimy”. Nie uległ on jednak pokusie sukcesu i popularności. „Wobec Jezusa uznaje swoją małość i ustępuje miejsca Jego wielkości - dodał Leon XIV. - Wie, że został posłany, aby przygotować drogę Panu, kiedy zaś Pan przychodzi, z radością i pokorą uznaje Jego obecność i schodzi ze sceny”.
CZYTAJ DALEJ

Od 18 stycznia Kościół greckokatolicki w Polsce posługuje się kalendarzem gregoriańskim

2026-01-18 21:43

[ TEMATY ]

Kościół greckokatolicki

Karol Porwich/Niedziela

Od niedzieli 18 stycznia 2026 r. Kościół greckokatolicki w Polsce w pełni przeszedł na stosowanie w liturgii powszechnego kalendarza gregoriańskiego. Zmiana nie wpłynie na sposób sprawowania liturgii, która nadal będzie celebrowana według tradycji i obrządku wschodniego. Ułatwi natomiast wiernym świętowanie, ponieważ najważniejsze uroczystości będą przypadać w dni ustawowo wolne.

W tym dniu Kościół greckokatolicki obchodził Niedzielę Zacheusza, którą rozpoczyna przygotowania do Wielkiego Postu. - To właśnie od dziś przez najbliższe cztery tygodnie będziemy przygotowywać się do właściwego przygotowania do Wielkiego Postu, aby mądrze przeżyć ten wyjątkowy okres liturgiczny w naszym życiu. Każda z tych niedziel będzie opowiadać nam historie życia różnych ludzi, a na podstawie ich doświadczeń usłyszymy niejako odpowiedź nieba, jako swoistą pedagogikę Bożego zbawienia, na wszystkie nasze pytania, które zadajemy sobie każdego dnia - powiedział abp Eugeniusz Popowicz podczas Mszy św. w archikatedrze w Przemyślu.
CZYTAJ DALEJ

Kolędowanie niosące pomoc

2026-01-18 20:53

ks. Łukasz Romańczuk

Chór "Vox Apostoli"

Chór Vox Apostoli

Chór “Vox Apostoli” z parafii św. Jana Apostoła we Wrocławiu - Zakrzowie oraz Orkiestra Kameralna MuzyKolektywni pod batutą Filipa Kozłowskiego zaprosił na koncert kolęd, który miał charakter charytatywny. Najpierw można było wysłuchać kolęd i pastorałek w wersji wokalnej i instrumentalnej. Po zakończonym koncercie można było wesprzeć swoją parafiankę - 12-letnią Tosię, która zmaga się z ciężką chorobą.

Utwory miały oryginalną aranżację, w tym także jazzowych, specjalnie przygotowanych na ten koncert. Pierwszym z utworów, który można było usłyszeć, to znana kolęda: “Wśród nocnej ciszy”. W dalszej części były to: “Pojedziemy saniami” - utwór Alicji Majewskiej, Andrzeja Zauchy i Haliny Frąckowiak opowiadający o świątecznych przygodach, świątecznym klimacie, gdzie pada śnieg, a świat staje się bardzo piękny. W aranżacji jazzowej była m.in. kolęda: “Gdy śliczna Panna”. Nie zabrakło także takich kolęd jak: “Gdy się Chrystus rodzi”, “Pójdźmy wszyscy do stajenki”;“Mizerna cicha”; “Narodził się Jezus Chrystus”; “Bóg się rodzi” - Mogliśmy wysłuchać kolędy, które mają bardzo głęboką treść teologiczną i pięknymi wartościami napełniają nasze serca - mówił ks. Wiesław Karaś, proboszcz parafii, dodając: -Koncert dał nam dużo duchowej radości. Dziękuję, że przyszliście na ten koncert, aby wysłuchać tych pięknych utworów i wesprzeć 12-letnią Tosię.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję