Polski Instytut Sztuki Filmowej przyznał 3 miliony złotych dofinansowania do filmu fabularnego Rafała Wieczyńskiego pt. „Popiełuszko”. Dzięki temu wkrótce mogą się rozpocząć zdjęcia.
Kto zagra główną rolę - okaże się już jesienią, gdy rozpoczną się zdjęcia. Reżyser ujawnia natomiast, że do współpracy w filmie zaprosił wielu znanych aktorów, wśród nich m.in. Krzysztofa Kolbergera, który wystąpi w roli jednego z księży, Zbigniewa Zamachowskiego, Joannę Szczepkowską, Danutę Stenkę, a także Karola Strasburgera.
Większość ról jest już obsadzonych, choć pewne kłopoty pojawiają się z odtworzeniem postaci historycznych. Obok talentu potrzebne jest tu bowiem pewne podobieństwo. Wciąż nie ma też aktora, który zagra ojca Księdza Jerzego - Władysława Popiełuszkę w sile wieku. Ale udało się np. znaleźć odtwórcę roli Grzesia Przemyka - maturzysty, który zmarł od ran zadanych przez milicjantów. Trwają testy efektów komputerowych, dzięki którym będziemy mogli zobaczyć np. czołgi na ulicach Warszawy w stanie wojennym.
Dotacja, jaką otrzymał film, jest o milion złotych mniejsza, niż wnioskowali twórcy filmu. Dlatego prowadzą oni jeszcze rozmowy ze sponsorami, różnego rodzaju firmami, by zebrać brakujące fundusze. Budżet całego filmu wynosi 12 mln zł. Jeśli ktoś chce wesprzeć finansowo film, może kupić płytę DVD i kasetę VHS z filmem dokumentalnym Zwycięzcy nie umierają - opowieść o księdzu Jerzym. W ten sposób każdy może mieć udział w powstaniu filmu Popiełuszko.
Scenariusz filmu powstał za wiedzą trybunału beatyfikacyjnego ks. Jerzego Popiełuszki. Twórcy filmu od kilku lat zbierają materiały, rozmawiają z ludźmi, którzy znali Księdza Jerzego, ze świadkami wydarzeń, których ks. Popiełuszko był uczestnikiem.
Rafał Wieczyński - reżyser
Dotacja Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej to dla nas bardzo dobra wiadomość, przesądzająca o tym, że możemy wreszcie rozpocząć zdjęcia. Cieszę się, że w scenariuszu zostały docenione walory patriotyczne i narodowe. Premierę filmu przewidujemy na październik przyszłego roku.
Od 1934 r. rozpowszechnia się zwyczaj święcenia samochodów czy motocykli przed nowym sezonem turystycznym lub w dzień św. Krzysztofa. Nie ma co ukrywać, że człowiek nie wyobraża sobie już dzisiaj życia bez samochodu. Rosnąca ich liczba powoduje korkowanie miast, a na drogach robi się coraz bardziej niebezpiecznie; każdy chce dojechać na czas, nie zauważając nierzadko innych uczestników ruchu drogowego.
Zaintrygował mnie artykuł pt. When Psychiatry Faces the Inexplicable. Two Doctors Delve Into Exorcisms, jaki zamieściła ostatnio agencja ZENIT News. Dlaczego? Bo nie ksiądz, nie egzorcysta, tylko lekarz, sądowy neuropsychiatra, przyzwyczajony do opisywania cierpienia językiem klasyfikacji, wykresów i leków, ogłosił światu w swej książce, że istnieje obiektywna siła zła. Co więcej - niekiedy może mieć ona związek z chorobą.
Hiszpański medyk José Miguel Gaona nie doszedł do tego wniosku z ambony, ale z gabinetu lekarskiego, i to chyba jest w tej historii najciekawsze. Bo są tematy, o których w gabinecie lekarskim po prostu się nie mówi. Egzorcyzm jest jednym z nich. Zbyt dużo w nim kadzideł jak na placówkę medyczną, zbyt dużo ducha jak na naukę. A jednak akurat stamtąd, skąd najmniej byśmy się tego spodziewali, dobiega dziś głos wzywający do czegoś, co jeszcze niedawno brzmiałoby jak żart: do współpracy psychiatrów z egzorcystami.
Straszenie PiS-em, rozliczanie PiS-u i odsuwanie PiS-u od władzy jest głównym sensem politycznego istnienia formacji Donalda Tuska. Podzielony i osłabiony PiS oznaczać może koniec polaryzacji i osławionego duopolu, który może być największym ciosem dla premiera rządu.
Donald Tusk nie może już tak skutecznie straszyć tym, że Polacy muszą na niego głosować, bo ten „straszny” PiS ze „strasznym” Jarosławem Kaczyńskim powróci do władzy. Ta doktryna była skutecznym narzędziem zdobywania władzy od 20 lat istnienia duopolu, czyli hegemoni dwóch partii na polskiej scenie polityczne – Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Osłabiony i podzielony PiS oznacza więc największy problem dla Donalda Tuska. A przecież już teraz notowania rządu są fatalne z poparciem zaledwie 29%. Z drugiej strony, gdy widzimy bark jakikolwiek pomysłów na rządzenie oraz słabość organizacyjno-intelektualną rządu, to należy spodziewać się jeszcze głębszej erozji władzy. Co więcej, twardy antyPiS przestaje być potrzebny bo PiS jest słabszy i podzielony, a pozorna słabość Jarosława Kaczyńskiego sprawia, że umiera prawie cały sens politycznego istnienia Donalda Tuska.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.