Dwa tygodnie temu zaanonsowałem, że dzisiejsza część naszego biblijnego cyklu będzie dotyczyła psalmów. Literaturoznawcy definiują je zwykle jako hymniczne pieśni religijne, w których starotestamentowi autorzy sławili Boga. Teksty te odnosiły się także do ceremonii królewskich, obrzędów żałobnych, dziękczynnych lub pokutnych.
Te poetyckie utwory często były pisane językiem, który niekiedy bywa trudny w interpretacji. Niekiedy spotykamy w nich wiele wyrażeń symbolicznych albo też hiperbolicznych (hiperbola jest wyolbrzymioną przenośnią). Jako przykład niech posłuży nam choćby Ps 114,3n, gdzie jest mowa o wydarzeniach związanych z wyjściem narodu izraelskiego z Egiptu: „Ujrzało morze i uciekło, Jordan bieg swój odwrócił. Góry skakały jak barany, pagórki - niby jagnięta”. Psalmista, wykorzystując hiperbolę, ucieka się w tym przypadku również do personifikacji. Dlatego też zarówno morze czy rzeka, jak i góry czy pagórki są traktowane jako osoby ludzkie, którym można śmiało przypisać człowiecze cechy. Ps 98,8n jeszcze bardziej obrazuje nam ten literacki zabieg: „Niech rzeki klaszczą w dłonie, niech góry razem wołają radośnie przed obliczem Pana...”.
Zasadniczo psalmy obecne w Starym Testamencie, których jest 150, powstawały między IX a III stuleciem przed Chrystusem. Wiemy jednak, choćby z odkryć qumrańskich dokonanych w połowie ubiegłego stulecia na zachodnim brzegu Morza Martwego, że Psałterz hebrajski mógł liczyć więcej tego typu utworów, niż do tej pory sądzono.
W każdym razie psalmy, jako swoisty rodzaj literacki, zajmują wyjątkową pozycję w Piśmie Świętym. Biblijni autorzy co rusz odwołują się do nich w swoich utworach. Psalmy bardzo często są przytaczane w Nowym Testamencie. Ich cytowanie niejednokrotnie potwierdza autentyczność, prawdziwość i wyjątkowość chrześcijańskiego orędzia, którego centrum jest zawsze osoba Jezusa Chrystusa. Są one również świadectwem wiary ludu Bożego Starego Testamentu. Mogą też być dla nas doskonałą pomocą w życiu duchowym, gdyż praktycznie każdy z nich jest już gotową modlitwą, dzięki której możemy komunikować się ze Stwórcą. Zachęcam zatem nie tylko do lektury psalmów, lecz także do modlitwy za ich pomocą.
14 lipca 2026 na zakończenie Mszy świętej sprawowanej przez kard. Grzegorza Rysia poświęcony został kamień węgielny pod budowę polskiej kaplicy w Sanktuarium w Beit Sahour. „To prosty, ale pełen nadziei gest” – podkreślił o. Francesco Ielpo OFM, kustosz Ziemi Świętej.
W homilii metropolita krakowski podkreślił potrzebę „uczenia się wiary pasterzy, która rodzi się z tego co słyszą i co widzą”. Po Mszy świętej kardynał przewodniczył ceremonii wmurowania kamienia węgielnego, w której uczestniczyli bracia franciszkanie z Betlejem oraz grupa polskich duchownych i sióstr zakonnych, jak również przedstawiciele polskiej ambasady w Tel Awiwie i Ramallah.
Milioner przekazuje każdemu ochrzczonemu w parafii katolickiej 500 euro
2026-07-15 09:54
KNA /KAI
Adobe Stock
Każdy, kto ochrzci swoje małe dziecko w wierze katolickiej i mieszka w parafii Starnberg, może od teraz liczyć na finansowy prezent. Miejscowy milioner postanowił przekazać każdemu nowo ochrzczonemu dziecku 500 euro, poinformował niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung”.
"Nie zaszkodzi, jeśli od najmłodszych lat ma się własną relację z Bogiem i dobrego anioła stróża” - wyjaśnił katolicki przedsiębiorca Peter Löw, odpowiadając na pytanie o motywację. Od parafian, a także od swojego przyjaciela, proboszcza, dowiedział się, że niektóre rodziny w trudnej sytuacji finansowej wstrzymują się z chrztem swoich dzieci. Prezenty i uroczystość wydają im się zbyt kosztowne. 65-latek, który zarobił fortunę na restrukturyzacji firm, powiedział, że chciałby pomóc im pokonać tę barierę.
- Jeżeli pan porówna moje decyzje do tych, które podejmowali politycy PiS, którzy przeczyli, że dochodziło do jakichkolwiek nieprawidłowości, do moich decyzji, które były bardzo twarde i bardzo szybkie, to sam może pan z tego wyciągnąć wnioski – z taką butą prezydent Warszawy odpowiedział dziś dziennikarzowi wPolsce24 na pytanie o oczekiwania jego własnej dymisji, jakie pojawiają się od początku afery ze Szpitalem Południowym. W tej dyscyplinie wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej ściga się z kolegą z partii, Marcinem Kierwińskim, który odpowiada za warszawskie struktury KO, ale też nie ma sobie nic do zarzucenia.
Dzisiejsza konferencja prasowa włodarza stolicy to było wybitne przedstawienie. Ogłaszając nowe wiceprezydent stolicy, Magdalenę Młochowską i Izabelę Marcewicz-Jendrysik, Rafał Trzaskowski w kuriozalny sposób odniósł się do odwołania ich poprzedniczek, które niczym kozły ofiarne wcześniej poświęcił na politycznym ołtarzu. „Nie były to decyzje łatwe”, bo panie „były bardzo zasłużone dla budowania Warszawy”, więc „decyzje nie były proste”. – Nie rozstrzygam o winie i odpowiedzialności, natomiast wyznaczyłem najwyższy możliwy standard i życzyłbym sobie, żeby inni reagowali w dokładnie taki sam sposób na tego typu wydarzenia, jakie miały miejsce w Szpitalu Południowym – powiedział polityk.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.