Dwa tygodnie temu zaanonsowałem, że dzisiejsza część naszego biblijnego cyklu będzie dotyczyła psalmów. Literaturoznawcy definiują je zwykle jako hymniczne pieśni religijne, w których starotestamentowi autorzy sławili Boga. Teksty te odnosiły się także do ceremonii królewskich, obrzędów żałobnych, dziękczynnych lub pokutnych.
Te poetyckie utwory często były pisane językiem, który niekiedy bywa trudny w interpretacji. Niekiedy spotykamy w nich wiele wyrażeń symbolicznych albo też hiperbolicznych (hiperbola jest wyolbrzymioną przenośnią). Jako przykład niech posłuży nam choćby Ps 114,3n, gdzie jest mowa o wydarzeniach związanych z wyjściem narodu izraelskiego z Egiptu: „Ujrzało morze i uciekło, Jordan bieg swój odwrócił. Góry skakały jak barany, pagórki - niby jagnięta”. Psalmista, wykorzystując hiperbolę, ucieka się w tym przypadku również do personifikacji. Dlatego też zarówno morze czy rzeka, jak i góry czy pagórki są traktowane jako osoby ludzkie, którym można śmiało przypisać człowiecze cechy. Ps 98,8n jeszcze bardziej obrazuje nam ten literacki zabieg: „Niech rzeki klaszczą w dłonie, niech góry razem wołają radośnie przed obliczem Pana...”.
Zasadniczo psalmy obecne w Starym Testamencie, których jest 150, powstawały między IX a III stuleciem przed Chrystusem. Wiemy jednak, choćby z odkryć qumrańskich dokonanych w połowie ubiegłego stulecia na zachodnim brzegu Morza Martwego, że Psałterz hebrajski mógł liczyć więcej tego typu utworów, niż do tej pory sądzono.
W każdym razie psalmy, jako swoisty rodzaj literacki, zajmują wyjątkową pozycję w Piśmie Świętym. Biblijni autorzy co rusz odwołują się do nich w swoich utworach. Psalmy bardzo często są przytaczane w Nowym Testamencie. Ich cytowanie niejednokrotnie potwierdza autentyczność, prawdziwość i wyjątkowość chrześcijańskiego orędzia, którego centrum jest zawsze osoba Jezusa Chrystusa. Są one również świadectwem wiary ludu Bożego Starego Testamentu. Mogą też być dla nas doskonałą pomocą w życiu duchowym, gdyż praktycznie każdy z nich jest już gotową modlitwą, dzięki której możemy komunikować się ze Stwórcą. Zachęcam zatem nie tylko do lektury psalmów, lecz także do modlitwy za ich pomocą.
Giorgia Meloni, premier Włoch, mogła nigdy się nie urodzić. Jej mama w ostatniej chwili zrezygnowała z aborcji, na którą była już umówiona.
Mama obecnej premier Włoch – Anna Paratore zaszła w kolejną ciążę w wieku 23 lat. Kobieta miała już wówczas roczną córkę – Ariannę. Ojciec dziewczynek porzucił Annę i przeprowadził się na Wyspy Kanaryjskie. Do zmiany miejsca zamieszkania skłoniła go nowa miłość. W tak trudnej sytuacji Anna podjęła decyzję o przerwaniu ciąży. Udała się do kliniki aborcyjnej, żeby wykonać kilka badań przed planowanym zabiegiem. Tego dnia miała jednak coraz więcej wątpliwości.
Język religijny to ważna część polskiego dziedzictwa kulturowego. Choć jest obecny w codziennym życiu wierzących, wielu z nas ma trudności z poprawnym zapisem terminów związanych z chrześcijaństwem. Pisownia słownictwa religijnego opiera się na kilku prostych zasadach, które warto znać, by unikać błędów. Jednym z kluczowych elementów jest stosowanie wielkich i małych liter. Norma jest stosunkowo prosta: co do zasady wielką literą piszemy to, co odnosi się bezpośrednio do Boga, osoby Jezusa Chrystusa lub innych świętych postaci. O szczegółach i wyjątkach chrześcijańskiej lingwistyki poniżej.
Słownictwo religijne obejmuje sferę sacrum. Nic więc dziwnego, że wielokrotnie użytkownicy języka, by wyrazić szacunek dla wartości duchowych, które stoją za religijnymi terminami czy nazwami, stosują wielkie litery. Często są to jednak nieuzasadnione zachowania. Normy stosowania określonych form reguluje bowiem państwowa instytucja – Rada Języka Polskiego. To kolegialne ciało złożone z wybitnych polskich językoznawców, którzy ujednolicili pisownię słownictwa religijnego. Za pożądane uznali ograniczenie użycia wielkiej litery, jednak z zachowaniem możliwości jej zastosowania ze względów grzecznościowych, emocjonalnych lub dla podkreślenia szczególnej ważności. Eksperci w dziedzinie normy ortograficznej konsultowali swoje propozycje rozstrzygnięć z Radą Naukową Konferencji Episkopatu Polski oraz z Komisją ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu Polski.
W Kościele Ewangelicko – Augsburskim św. Mateusza w Łodzi przy ul. Piotrkowskiej 279/283 odbył się koncert jubileuszowy z okazji 140 – lecia Stowarzyszenia Śpiewaczego HARMONIA. Historię chóru przybliżył Witold Paprocki prowadzący spotkanie. - Chór powstał w 1886 r. w Łodzi przy parafii na Starym Mieście jako tzw. chór sumowy. Chórzyści pochodzili ze środowiska robotniczego Łódzkiej Starówki, Bałut i Żubardzia. Władza carska nie zezwalała na działalność, więc spotykali się potajemnie. W 1907 r. chór zalegalizowano nadając mu nazwę Towarzystwa Śpiewaczego HARMONIA. Po II wojnie światowej chór podjął szeroką działalność, z katolickiego przekształcając się w świecki. Repertuar obejmuje muzykę sakralną i świecką od średniowiecza po współczesność.
Od 1886 r. w HARMONII działało ponad 1300 osób. Przez lata śpiewały i śpiewają całe pokolenia łódzkich rodzin. W tym okresie dyrygentami byli: Karol Prosnak, Henryk Blacha, Jerzy Rachubiński (1991-2018), Mariusz Lewy, Michał Barański i od 2022 r. Kamil Gruszczyński.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.