Reklama

"Proboszcz ziemi i okolic"

Niedziela przemyska 39/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"Stałem się takim wędrującym pasterzem, wędrującym papieżem i w ten sposób pragnę służyć Kościołowi powszechnemu i Kościołowi w różnych krajach świata, wśród różnych narodów i ludów, tak jak mnie na to stać".
Słowa Ojca Świętego, wypowiedziane w Częstochowie 13 czerwca 1987 r. zapewniają nas o całkowitym oddaniu się Papieża Kościołowi, który "bije rytmem eucharystycznym" - jak sam powiedział.
O Papieżu można bez końca. Jego pontyfikat trwa dłużej niż trzy poprzednie. Papież z Polski dokonał tak wiele, że ogarnięcie tego wszystkiego jest wprost niemożliwe. Dzięki Niemu Kościół trwa jako wciąż ten sam, lecz nie taki sam.
Kiedy zapytany został przez pewnego młodzieńca, dlaczego ciągle podróżuje po świecie, odparł: "Ponieważ cały świat nie jest tutaj. Jezus powiedział: Idźcie na cały świat tak więc i ja idę".
Nasz Ojciec Święty to pierwszy Polak, który w tak znaczący sposób wpłynął na losy świata. Jego tegoroczna pielgrzymka do Polski to jeszcze jeden dowód patriotyzmu i miłości do Ojczyzny. Troszczy się i kocha nas wszystkich i to da się odczuć. "Żal odjeżdżać" - mówi na koniec.
"Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii - mówi Jan Paweł II i dodaje - w trzecim tysiącleciu Bóg przygotowuje wielką wiosnę chrześcijaństwa". Papież wprowadził Kościół w trzecie tysiąclecie, a kiedyś powiedział: "Wejście w trzecie tysiąclecie poprzedzać musi rachunek sumienia. Rodzi się on z wiary w Chrystusa".
Czy tak było? Czy tak jest? Starajmy się, niech tak będzie. Zadbajmy o to, by rachunku sumienia nie zabrakło po każdym przeżytym dniu.
Znany poeta ks. Jan Twardowski tak pisze o Papieżu: "Dla mnie jest On największym autorytetem. To człowiek, który głosi wiarę w Boga. Mówi najprostsze rzeczy i ludzie Go słuchają. Jest święty. Całe Jego życie jest święte. Wciąż budzi wiarę. Starzec z laseczką w ręku, cierpiący i chory, a tak niezwykły i wielki w swej bezradności przychodzi i gromadzi wokół siebie wielkie tłumy".
Tak, Ojciec Święty ma w sobie taką świętą siłę, która przyciąga i wzrusza. Sama Jego obecność wystarczy, by tłumy przybywały z różnych stron. Zupełnie tak jak w scenie ewangelicznej, kiedy to Jezus nauczał tłumy. Wszyscy Go słuchali z wielkim zaciekawieniem.
Papież swoim słowem chce zaprowadzić nas do słów Chrystusa. Swoim przykładem pragnie uczyć nas świętości. Swoją modlitwą chce złączyć nas z Nim najbliżej jak to możliwe.
Bóg bogaty w miłosierdzie! Pod takim hasłem przeżywaliśmy niedawną pielgrzymkę Ojca Świętego. Tak bardzo potrzeba nam miłosierdzia! Zarówno ze strony Boga jak i braci.
Dziś, kiedy dochodzi do "rzezi niewiniątek" i "humanitarnych śmierci" miłosierdzie to dla nas jedyny ratunek. Pamiętajmy, że jesteśmy odpowiedzialni za Kościół, bo "człowiek jest drogą Kościoła" - mówi Papież.
Najlepszą bronią Kościoła jest modlitwa!
Potrzeba jej wielkiego natężenia, by zadziałała i poraziła wielu swoją świętą mocą.
Nie wolno nam o tym zapomnieć!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Jana Bosko

[ TEMATY ]

nowenna

św. Jan Bosko

commons.wikimedia.org

Zapraszamy do wspólnego odprawiania nowenny przed wspomnieniem św. Jana Bosko.

CZYTAJ DALEJ

Św. Franciszek Salezy

[ TEMATY ]

media

dziennikarze

św. Stanisław

Edycja Świętego Pawła

Drodzy bracia i siostry, „Dieu est le Dieu du coeur humain » [Bóg jest Bogiem serca ludzkiego] (Traktat o miłości Bożej, 1, XV): w tych pozornie prostych słowach znajdujemy pieczęć duchowości wielkiego nauczyciela, o którym chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć - św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. Urodzony w 1567 r. w nadgranicznym regionie francuskim był synem Pana z Boisy - starożytnego i szlacheckiego rodu z Sabaudii. Żyjąc na przełomie dwóch wieków - szesnastego i siedemnastego - zgromadził w sobie to, co najlepsze z nauczania i zdobyczy kulturalnych stulecia, które się skończyło, godząc spuściznę humanizmu z właściwym nurtom mistycznym bodźcem ku absolutowi. Otrzymał bardzo dobrą formację; w Paryżu odbył studia wyższe, zgłębiając także teologię, a na Uniwersytecie w Padwie studiował nauki prawne, na życzenie ojca, zakończone świetnym dyplomem „in utroque iure” - z prawa kanonicznego i prawa cywilnego. W swej pogodnej młodości, skupiając się na myśli św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu, doświadczył głębokiego kryzysu, który doprowadził go do postawienia pytań o własne zbawienie wieczne i o przeznaczenie Boże względem siebie, przeżywając jako prawdziwy dramat duchowy podstawowe problemy teologiczne swoich czasów. Modlił się gorąco, ale wątpliwości wstrząsały nim tak mocno, że przez kilka tygodni prawie zupełnie nie mógł jeść ani spać. W szczytowym okresie tych doświadczeń udał się do kościoła dominikanów w Paryżu, otworzył swe serce i tak się modlił: „Cokolwiek się wydarzy, Panie, to Ty trzymasz wszystko w swych rękach, a Twoimi drogami są sprawiedliwość i prawda; cokolwiek postanowiłeś wobec mnie...; Ty, który zawsze jesteś sprawiedliwym sędzią i Ojcem miłosiernym, będę Cię kochał, Panie [...], będę Cię tutaj kochał, mój Boże i będę zawsze pokładał nadzieję w Twoim miłosierdziu i zawsze będę powtarzał Twoją chwałę... Panie Jezu, będziesz zawsze moją nadzieją i moim zbawieniem na ziemi żyjących” (I Proc. Canon., t. I, art. 4). Dwudziestoletni Franciszek znalazł spokój w radykalnej i wyzwalającej rzeczywistości miłości Bożej: kochać Go, nie chcąc nic w zamian i ufać w miłość Bożą; nie chcieć nic ponad to, co uczni Bóg ze mną: kocham Go po prostu, niezależnie od tego, ile mi to da czy nie da. Tak oto znalazł spokój a zagadnienie przeznaczenia [predestynacji] - wokół którego dyskutowano w owym czasie - zostało rozwiązane, gdyż nie szukał już tego, co mógł mieć od Boga; kochał Go po prostu, zdawał się na Jego dobroć. Będzie to tajemnicą jego życia, która pojawi się w jego głównym dziele: Traktacie o Bożej miłości.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV apeluje o budowanie autentycznych relacji międzyludzkich

2026-01-24 13:14

[ TEMATY ]

media

Dzień Środków Społecznego Przekazu

Vatican Media

Naszym zadaniem jest budowanie autentycznych relacji - pisze Ojciec Święty w Orędziu na 60 Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. Jego hasłem są słowa: „Chronić ludzkie głosy i twarze”. Będzie on obchodzony w Polsce w trzecią niedzielę września, 20 września. Papież zaznacza, iż strzeżenie ludzkich głosów i twarzy oznacza strzeżenie osoby, jej godności i jej powołania do spotkania.

Twarz i głos są cechami unikalnymi, wyróżniającymi każdej osoby - ukazują jej niepowtarzalną tożsamość i są elementem konstytutywnym każdego spotkania. Starożytni dobrze o tym wiedzieli. Tak więc, aby zdefiniować osobę ludzką, starożytni Grecy używali słowa „twarz” (prósopon), które etymologicznie wskazuje na to, co znajduje się przed wzrokiem, miejsce obecności i relacji. Łaciński termin persona (od per-sonare) zawiera natomiast w sobie dźwięk - nie jakikolwiek dźwięk, ale niepowtarzalny głos konkretnej osoby.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję