Długoletni sponsor uczelni w Williamsburgu w USA odmówił dalszego finansowania szkoły. Rokrocznie przekazywał jej 12 milionów dolarów. Powód? Dobroczyńcy bardzo nie spodobała się decyzja władz uczelni o usunięciu krzyża z kaplicy kampusu studenckiego. O sprawie informuje serwis „The Christian Post”.
Prezydent szkoły Gene Nichol zdecydował w październiku, że krzyż z kaplicy zostanie przeniesiony do zakrystii. Jak tłumaczy, chciał sprawić w ten sposób, aby kaplica była miejscem modlitwy dla studentów wszystkich wyznań - chrześcijan, buddystów i muzułmanów. Jego zwolennicy, broniąc prezydenta, podkreślają, że szkoła ma statut uczelni publicznej i w związku z tym jest zobowiązana stworzyć takie warunki do nauki, aby wszyscy czuli się w jej murach komfortowo.
Przeciwnicy decyzji Nichola powołują się na historię, podkreślając, że szkoła, która powstała 300 lat temu, została założona jako dzieło Kościoła anglikańskiego. Krzyż powinien więc wisieć nie tylko jako symbol wiary, ale także jako świadectwo historii.
Utrata funduszy jest bolesnym ciosem dla dyrekcji. - To komplikuje sytuację uczelni - napisał jej prezydent w specjalnym oświadczeniu.
Chcę robić dokładnie to, co robił Jezus i nie mam żadnych innych planów - powiedział PAP metropolita łódzki kard. Konrad Krajewski. Chcę Go naśladować w pełni, to znaczy być z tymi, którzy potrzebują, z tymi, którzy są obolali, z tymi, którzy nie wiedzą, co ze sobą zrobić.
PAP: Ma już ksiądz kardynał plan, który chciałby zrealizować jako metropolita łódzki?
Ojciec Święty spędza każdy dzień, skupiając się na modlitwie, milczeniu i poszukiwaniu Boga, nie zapominając przy tym o obowiązkach związanych z kierowaniem Kościołem – powiedział jego osobisty sekretarz, pochodzący z Peru ksiądz Edgard Rimaycuna, w wywiadzie opublikowanym 18 maja przez Zakon św. Augustyna.
Ks. Rimaycuna podał szczegóły dotyczące codziennego życia duchowego Ojca Świętego, którego opisał jako człowieka, który „żyje zawsze w nieustannej obecności Boga”. „Od początku dnia ma ustalone pory modlitwy, w tym Mszę świętą i odmawianie Liturgii Godzin; modlimy się również na różańcu” – wyjaśnił.
Jako wciąż poważny określili lekarze stan 53-letniej Polki, która została ranna w Modenie na północy Włoch, gdzie w sobotę rozpędzony samochód uderzył w grupę osób. Kobieta mieszkająca od dawna we Włoszech przebywa na oddziale intensywnej terapii - podał w czwartek miejscowy oddział służby zdrowia.
„Stan kliniczny jest stabilny, ale nie pozwala jednak jeszcze na określenie rokowań” - zaznaczono w komunikacie oddziału państwowej służby zdrowia w Modenie, gdzie kobieta przebywa od sześciu dni w szpitalu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.