To prawdopodobnie będzie największa parafia na świecie. 100 tys. katolików po, bagatela, 14 wiekach obecności na tych ziemiach, będzie nareszcie miało swój kościół w Katarze - poinformował portal „AsiaNews”. Po ostatnich staraniach katolicy, mimo sprzeciwu muzułmańskiej większości, otrzymali ziemię od emira Amira Hamada bin Khalifa Al Thaniego. Emir w ostatnich latach promował dialog interreligijny, choć specyficzny, bo w tym samym czasie konserwował katarskie prawo, które pod surowymi sankcjami zabrania konwersji.
Kościół powstanie rekordowo szybko. Ma być gotowy do końca roku, a jego koszt to 15 milionów dolarów. Sumę zbiorą katolicy pracujący na Półwyspie Arabskim. Jak mówi przyszły proboszcz, pochodzący z Filipin ks. Tom Veneration, kościół będzie pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej.
Świątynia nie będzie jednak dostępna dla wszystkich chętnych, ale tylko dla wspólnoty katolickiej złożonej w zdecydowanej większości z imigrantów, którzy do Kataru przyjechali za pracą.
Do tej pory spotkania duszpasterstwa odbywały się w domach i małych kaplicach znajdujących się na terenie amerykańskiego i filipińskiego kampusu. - Razem ze wszystkimi katolikami żyjącymi tutaj - mówił ks. Veneration - jesteśmy bardzo zadowoleni z faktu, że wkrótce będziemy mogli celebrować Mszę św. w prawdziwym kościele, znaku naszej obecności na tej ziemi.
Katar słynie z ropy i muzułmańskiej ortodoksji. Ten niewielki emirat zamieszkuje 750 tys. ludzi.
Nawet najnowocześniejsze terapie medyczne, rodem z filmów sci-fi, mogą zawieść. Tak było w przypadku Idy Kopeckiej z Krynicy.
U czterdziestodwuletniej kobiety niespodziewanie pojawiły się potworne bóle, promieniujące na całe ciało. Nawet nadrobniejszy dotyk był dla niej niczym cios wymierzony przez zawodowego boksera, a każdy, nawet najmniejszy wysiłek fizyczny przysparzał zmęczenia, jakby wspinała się na Mount Blanc.
Nie ma demokracji bez wolnych mediów, nie ma wolności słowa, tam gdzie dziennikarze zaczynają żyć pod presją interwencji służb - podkreślił prezydent Karol Nawrocki. Podziękował szefowi BBN za inicjatywę ws. wyjaśnienia „okoliczności działań podejmowanych przez służby wobec dziennikarzy” TV Republika.
W sobotę policja poinformowała, że zatrzymano 53-letniego mężczyznę, który mógł mieć związek ze zgłaszaniem fałszywych alarmów, które skutkowały m.in. interwencją w mieszkaniu należącym do szefa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza. Telewizja pisała, że „pracownicy stacji są celem ataków związanych z fałszywymi wezwaniami służb”, które są informowane jakoby w mieszkaniach ludzi związanych z telewizją znajdowały się osoby, które chcą targnąć się na swoje życie lub znajdują się tam ładunki do zdetonowania. MSWiA informowała, że między 10 a 15 maja było 12 interwencji funkcjonariuszy służb policji związanych ze zgłoszeniami dotyczącymi, „czy to podłożenia ładunków wybuchowych, czy zagrożenia zdrowia i życia”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.