Widzieć to znaczy wierzyć. W kulturze obrazu, która dominuje dziś w umysłach większości mieszkańców Ziemi, to twierdzenie jest obowiązkową i niepodważalną regułą. Po przekaz ikonograficzny sięgają coraz częściej obrońcy życia. Po prostu pokazują, czym w istocie jest tzw. zabieg. Ze zdjęć wynika jasno: to jest morderstwo! Za publikację zdjęć w miejscach publicznych trafiają często do sądu, oskarżani choćby o to, że zakłócają harmonijny rozwój nieletnich. Były takie przypadki w Polsce. Są i za oceanem.
O wyroku sądu w tego typu sprawie informuje serwis „WorldNetDaily”. Sąd Najwyższy Minnesoty uniewinnił dwóch obrońców życia - Rona Rudnicka i Luka Otterstada, którzy w 2004 r. rozwiesili na wiadukcie na przedmieściach miejscowości Anoka dwa billboardy. Na jednym widniało abortowane dziecko, a na drugim - fotografia lokalnego kandydata do Kongresu z informacją, że opowiada się za aborcją. Rudnick i Otterstad zostali zatrzymani przez policję i oskarżeni o naruszenie porządku publicznego. Billboardy skonfiskowano. Sąd Najwyższy oddalił oskarżenie, uznając, że prokurator nie dowiódł, iż takie postępowanie zagrażało porządkowi publicznemu.
Obrońcy życia są zadowoleni z takiego wyroku, dodając od razu, że nie będą epatować krwawymi fotografiami. Jeżeli nawet są one wykorzystywane, to po namyśle i z roztropnością.
Prezydent Wołodymyr Zełenski przyznał odznaczenia państwowe 49 cudzoziemcom za ich wsparcie dla Ukrainy i działalność charytatywną. Wśród odznaczonych jest kard. Konrad Krajewski, jałmużnik papieski i prefekt watykańskiej Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia, który otrzymał order „Za zasługi” III stopnia.
Dekret o przyznaniu odznaczeń został opublikowany na stronie internetowej prezydenta Ukrainy. Odznaczenia zostały przyznane za znaczący osobisty wkład w zacieśnianie współpracy międzypaństwowej, wspieranie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy, działalność charytatywną oraz popularyzację państwa ukraińskiego na świecie.
Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o tym, co działo się z księdzem Popiełuszką między 25 a 31 października 1984, rozmawia Milena Kindziuk (część III).
- Wieloletni obrońca ustaleń Pana Prokuratora - Piotr Litka - dotarł do taksówkarza, który w jednym z filmów dokumentalnych przyznał się, że 25 października 1984 roku wieczorem był na tamie i widział, jak właśnie wtedy wrzucono ciało ks. Jerzego do Wisły. Taksówkarz dokładnie opisuje, jak 25 października na tamie we Włocławku dwaj mężczyźni wrzucili ciało do Wisły. Potem rozmówca przyznaje: „za dużo powiedziałem…Trzeba zapomnieć”. Co Pan na to? Czy ustalenia red. Litki są wiarygodne?
W 2025 r. zniknęło ponad 1,6 tys. firm, głównie jednoosobowych działalności – podaje „Rzeczpospolita”.
Z analiz Dun&Bradstreet (D&B), przygotowanych specjalnie dla „Rz”, wynika, że obecnie w kraju działa 49 tys. firm taxi. To wynik najniższy od 15 lat. Dla porównania w 2019 r. było ich 71 tys. Uśredniając, w ubiegłym roku każdego dnia znikało z rynku pięć firm, przy czym zjawisko uległo znacznemu przyśpieszeniu w drugiej połowie roku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.