Coraz częściej w mediach pojawiają się informacje o tym, że nie tylko w Europie Zachodniej świątynie chrześcijańskie (przede wszystkim katolickie i tradycyjne protestanckie) zamienia się na meczety, a nawet synagogi. Bywa i tak, że są one przebudowywane na potrzeby sal widowiskowych czy hal targowych.
Wielu, nie tylko Europejczyków, nie wynosząc z domu religijnego wychowania i przywiązania do danego chrześcijańskiego wyznania, bardzo często traktuje praktykowaną wiarę jako rodzaj religijnego folkloru. Dlatego też wielkim powodzeniem cieszą się wśród nich „nowoczesne” sposoby kultu, które nie wymagają żadnych formalności i raczej nie stawiają wielu wymagań (pomijam całkowicie stronę finansową). W tym duchu, w ramach programu informacyjnego jednego z publicznych kanałów telewizyjnych, nie tak dawno niedwuznacznie reklamowano „kościół” dla zmotoryzowanych (ludzie siedzący w aucie mogą drogą radiową wysłuchać „mszy”, którą „sprawuje” duchowny, wychodząc naprzeciw ich potrzebom). Powstał on pół wieku temu w Kalifornii nieopodal Los Angeles. Komentujący ten religijny ewenement prezentował zalety owej „otwartej świątyni”. Słuchając jego wypowiedzi i oglądając materiał filmowy, można było odnieść wrażenie, że owa „zmechanizowana” forma religijności mieści się w ramach Kościoła katolickiego. Dopiero prawie niewidoczny podpis, który pojawił się podczas rozmowy z duchownym (ubranym w szaty liturgiczne zbliżone wyglądem do naszych), rozwiał wątpliwości. Tytułowano go bowiem słowem„wielebny”, co świadczy o tym, że jest on amerykańskim pastorem.
W każdym razie, widząc tego typu rzeczy, nie dajmy się zmanipulować. Kościół katolicki, co prawda, umiejętnie i mądrze dostosowuje się do zmieniającej się rzeczywistości, niemniej Mszy św. nie może w nim sprawować ktokolwiek. Podobnie sprawa wygląda z innymi liturgicznymi czynnościami i posługami. I tego się trzymajmy!
Janusz Radziszewski podczas przyjęcia posługi lektoratu. Obrzędowi przewodniczył bp Rudolf Pierskała
Do posługi diakona stałego w diecezji świdnickiej przygotowuje się Janusz Radziszewski z Jedliny-Zdroju. Przed nim już ostatnia prosta formacji, czas szczególnego skupienia, modlitwy i porządkowania doświadczeń życia, które Pan Bóg przez lata wpisywał w jego drogę powołania.
Ta droga prowadziła przez bardzo różne środowiska i doświadczenia, które dziś układają się w spójną historię służby. 30 czerwca 2025 roku Janusz Radziszewski przyjął posługę lektoratu, choć z Liturgiczną Służbą Ołtarza związany jest nieprzerwanie od 1988 roku, od czasów szóstej klasy szkoły podstawowej. Posługa słowa od lat była więc naturalną przestrzenią jego zaangażowania w Kościele. Obecnie podejmuje on formację dla przyszłych diakonów stałych w Diecezjalnym Ośrodku Formacyjnym w Opolu.
14 stycznia zmarł zasłużony kapłan archidiecezji lubelskiej ks. kan. Jerzy Ważny. Od 2001 r. był proboszczem parafii pw. św. Wojciecha w Wąwolnicy i kustoszem sanktuarium Matki Boskiej Kębelskiej. Przeżył 65 lat, w kapłaństwie 39.
Ks. kan. Jerzy Ważny urodził się w 1960 r. w Tomaszowie Lubelskim, święcenia kapłańskie przyjął w 1987 r. z rąk ówczesnego bpa Bolesława Pylaka. Był jednym z najbardziej rozpoznawalnych kapłanów archidiecezji lubelskiej, przez 25 lat prowadził wspólnotę w największym sanktuarium archidiecezji lubelskiej.
Słowo Pana przychodzi do Natana nocą. Prorok przedtem zachęcał Dawida do budowy, a teraz słucha korekty Boga. Dawid pragnie zbudować Bogu dom z cedru. Pan odpowiada pytaniem: «Czy ty zbudujesz Mi dom na mieszkanie?» i przypomina swoją drogę z Izraelem. Od wyjścia z Egiptu mieszkał w namiocie i w przybytku. W ten sposób objawia Boga bliskiego, idącego razem z ludem. Pan wspomina czas sędziów i pasterzy, którym powierzał Izraela. Nie domagał się wtedy domu z cedru. Potem Bóg wraca do początku powołania Dawida. Wziął go z pastwiska, spod owiec, uczynił wodzem i był z nim wszędzie. Wyciął wrogów i uczynił jego imię wielkim. Obiecuje też miejsce i bezpieczeństwo dla Izraela, aby nie drżał pod przemocą. Ten sam Bóg zapowiada coś większego niż budowla. «Pan zbuduje ci dom» (bajt) oznacza dynastię. Tu splatają się dwa znaczenia: syn Dawida buduje dom dla Imienia, a Pan buduje dom Dawidowi. Po dopełnieniu dni Dawida Pan wzbudzi potomka z jego wnętrza i utwierdzi jego królestwo. Tron zostaje utwierdzony «na wieki» (’olam), co w Biblii opisuje trwałość Bożej wierności bardziej niż długość ludzkich rządów. Pojawia się język ojcostwa: «Ja będę mu Ojcem, a on będzie Mi synem». Król reprezentuje lud wobec Boga i uczy lud zaufania. Tekst mówi o karceniu „rózgą ludzką”, więc przymierze obejmuje odpowiedzialność i nie usuwa konsekwencji zła. Miłosierdzie Boga nie odchodzi jak od Saula. Słowo o trwałości podtrzymuje Izraela w chwilach klęski i wygnania, kiedy tron Dawida znika z oczu. Obietnica prowadzi ku Mesjaszowi z rodu Dawida i uczy serce, że Pan sam buduje to, co naprawdę trwa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.