Jednym z ważnych punktów debaty podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi w USA jest stosunek kandydatów do spraw religii. Bomba wybuchła niedawno, gdy abp Raymond Leo Burke, metropolita St. Luis, powiedział, że nie udzieliłby Komunii św. Rudolphowi Giulianiemu, kandydatowi Partii Republikańskiej, ponieważ jest on zwolennikiem aborcji. - Arcybiskup tak jak wszyscy ma prawo do swojej opinii - odpowiedział na to kandydat do Białego Domu. - Nasz kraj cieszy się wolnością religijną.
Abp Burke równie twarde stanowisko zajął już podczas poprzedniej kampanii, w której z George’em Bushem rywalizował katolik John Kerry z Partii Demokratycznej, też oficjalnie opowiadający się za prawem do aborcji. I wtedy słowa duchownego wywołały podobną do dzisiejszej polityczną burzę.
W obecnej rywalizacji Giuliani jest jedynym poważnym kandydatem do prezydentury o katolickich korzeniach. Mówił, że w młodości myślał nawet o wstąpieniu do seminarium duchownego. Dziś żyje już w trzecim związku małżeńskim. Często musi się z tego tłumaczyć. Przekonania religijne kandydata są ważne dla znacznej części wyborców, stąd te kwestie, inaczej niż w Europie, są często obecne w debacie.
20 stycznia we wspomnienie bł. Euzebiusza wspólnota paulinów przeżywa święto ku czci swego faktycznego swego założyciela i organizatora życia zakonnego.
Błogosławiony żył w XIII w., był kanonikiem katedralnym w Ostrzyhomiu na Węgrzech. Podczas najazdu Tatarów chcąc uratować swe życie ukrywał się w lasach, gdzie spotkał wielu pustelników. W 1246 r. rozdał cały swój majątek biednym i z kilkoma towarzyszami rozpoczął życie wypełnione pokutą i kontemplacją. Jego wspólnota przyjęła tę samą surową regułę, co inni eremici z klasztoru św. Jakuba, założonego przez biskupa Bartłomieja z Peczu. Euzebiusz miał wizję złączenia obu wspólnot i udało mu się tego dokonać.
Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o tym, co działo się z księdzem Popiełuszką między 25 a 31 października 1984, rozmawia Milena Kindziuk (część III).
- Wieloletni obrońca ustaleń Pana Prokuratora - Piotr Litka - dotarł do taksówkarza, który w jednym z filmów dokumentalnych przyznał się, że 25 października 1984 roku wieczorem był na tamie i widział, jak właśnie wtedy wrzucono ciało ks. Jerzego do Wisły. Taksówkarz dokładnie opisuje, jak 25 października na tamie we Włocławku dwaj mężczyźni wrzucili ciało do Wisły. Potem rozmówca przyznaje: „za dużo powiedziałem…Trzeba zapomnieć”. Co Pan na to? Czy ustalenia red. Litki są wiarygodne?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.