Reklama

Dzieło Biblijne Jana Pawła II

Nocne zawirowania

Niedziela Ogólnopolska 49/2007, str. 20

GRAZIAKO

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rabini używali symboliki światła bądź w sensie etycznym - na oznaczenie tego, co stanowi przeciwieństwo grzechu, bądź symbolicznym - na wskazanie dobra zbawczego - szczęście, radość, uzdrowienie, wyzwolenie. Mówili także o światłości Mesjasza. Tradycja żydowska łączyła motyw jasności z ideą pojawienia się Mesjasza: „Nasi mistrzowie nauczali: W godzinie, w której Mesjasz-Król się objawi, przyjdzie i stanie na szczycie świątyni, i usłyszy Go Izrael, gdy powie: «Ubodzy moi, oto nadszedł czas waszego odkupienia, a jeśli trudno wam w to uwierzyć, spójrzcie na moją światłość, która spływa na was»” („Pesikta Rabbai” 35, 37). Zadziwiające, że choć religijność Jezusa zakorzeniona jest w judaizmie, o swoim powtórnym przyjściu mówi, posługując się symboliką nocy: „Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie” (Mt 24, 43-44). Jeszcze większą niespodziankę może stanowić fakt, że Jezus przyrównuje swe przyjście do przyjścia złodzieja! Jednak egzegeci jednym chórem twierdzą, że celem tego porównania jest podkreślenie momentu zaskoczenia: jak złodziej przychodzi niespodziewanie, tak niespodziewane będzie przyjście Syna Człowieczego. Ten sam motyw pojawia się później u św. Pawła: „Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach. Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak jak złodziej w nocy” (1Tes 5, 1-2). A przyjście to może być dwojakie, bądź w paruzji przy końcu czasów, bądź przy odejściu z tego świata, przy śmierci. Choć więc pojawienie się Chrystusa - czy to w chwili śmierci, czy w paruzji - wydawać się może mroczną godziną, warto pamiętać o tym, co pewnego razu wydarzyło się „o świcie, pierwszego dnia po szabacie”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskupi Hiszpanii po eutanazji 25-latki: To społeczna porażka

2026-03-29 09:57

[ TEMATY ]

Hiszpania

eutanazja

Adobe.Stock.pl

Odpowiedzią na ból życia nie może być skrócenie drogi, lecz oferowanie bliskości i wsparcia – piszą biskupi hiszpańscy w nocie dotyczącej tzw. wspomaganej śmierci 25-letniej Noelii Castillo Ramos z Barcelony.

„Chcemy podkreślić, że eutanazja i wspomagane samobójstwo nie są aktem medycznym, lecz celowym zerwaniem więzi opieki i stanowią społeczną porażkę, gdy przedstawia się je jako odpowiedź na ludzkie cierpienie” – napisali biskupi hiszpańscy w nocie opublikowanej na stronie Episkopatu tego kraju.
CZYTAJ DALEJ

Kard. K. Krajewski: niech nasza Łódź podoba się Panu Bogu

2026-03-28 22:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Julia Saganiak

Ingres kard. Konrada Krajewskiego do łódzkiej katedry

Ingres kard. Konrada Krajewskiego do łódzkiej katedry

Moim jedynym zadaniem jest być z wami i iść z wami do świętości - powiedział kard. Konrad Krajewski podczas swojego ingresu do bazyliki archikatedralnej w Łodzi. Nowy metropolita łódzki podkreślił, że drogą do świętości jest życie Ewangelią, sakramentami i Słowem Bożym.

W uroczystości wzięli udział polscy biskupi na czele z przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski abp. Tadeuszem Wojdą, nuncjusz apostolski w Polsce Antonio Guido Filipazzi, księża, przedstawiciele zgromadzeń zakonnych i instytutów życia konsekrowanego, wierni świeccy oraz członkowie bratnich Kościołów chrześcijańskich. Do łódzkiej katedry przybyli także przedstawiciele władz samorządowych.
CZYTAJ DALEJ

Popiełuszko na ingresie kard. Krajewskiego

Z ingresu kardynała Konrada Krajewskiego najmocniej zapamiętam trzy obrazy: nocne radio z wiadomościami o ks. Jerzym Popiełuszce, kardynała mówiącego bez lęku o prawdzie i kardynała klęczącego przed wiernymi. Razem składają się na jedno twarde przypomnienie: prawda zawsze będzie dla kogoś niewygodna.

Nie każdy ingres przechodzi do pamięci. Większość tonie w godności ceremoniału, w kurtuazji przemówień, w blasku kamer i poprawności kościelnego protokołu. Tymczasem ingres kard. Konrada Krajewskiego do katedry łódzkiej zapamiętam z zupełnie innego powodu. Bo nagle, pośród całej tej uroczystej oprawy, zabrzmiało imię, którego nie da się wypowiedzieć lekko: bł. ks. Jerzy. I wtedy wszystko się zmieniło. Jakby na moment zgasły światła transmisji, ucichł szelest oficjalnych gestów, a w centrum katedry została jedna, przejmująco intymna scena: młody kleryk Konrad Krajewski siedzi nocą przy małym radioodbiorniku i nasłuchuje wiadomości o uprowadzonym ks. Jerzym. Czy prawda znów została pobita? Czy już zabita? To nie była szkolna opowieść z narodowego repertuaru wzruszeń. To było osobiste świadectwo człowieka, który powrócił teraz do Łodzi nie z autobiografią sukcesu, lecz z pamięcią o tym, że prawda kosztuje. Czasem kosztuje życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję