Na stadionie jest duża część Polonii tureckiej mieszkającej w Szwajcarii.
Gdzie to Euro 2012?
Włoska gazeta („Il Giornale”) zasugerowała ostatnio, że piłkarskie Mistrzostwa Europy w 2012 r. odbędą się w Italii i Francji. Ponoć ma to niebawem ogłosić prezes UEFA Michel Platini. Hm… Zapewne ten news jest dziennikarską kaczką. Niech włoscy dziennikarze zajmą się raczej pisaniem o grze swoich piłkarzy. Tym bardziej że na minionym Euro 2008 wypadali raczej dosyć marnie. O Francuzach nawet nie wspomnę.
Kibice
Według wielu niezależnych badań, Polacy są jednymi z najlepszych kibiców w Europie. Na międzynarodowych rozgrywkach cechuje ich wyróżniający i zarazem kulturalny doping oraz szacunek okazywany przeciwnikowi. Minione Euro 2008 potwierdziło te obserwacje. Szkoda tylko, że nasi futboliści nie dostosowali się do ich poziomu. Żaden z nich nie pojawił się bowiem na konferencji prasowej po ostatnim meczu z Chorwatami, aby podziękować kibicom. O przylocie do kraju nawet nie wspomnę.
Siostry Radwańskie (Agnieszka i Urszula) oraz Marta Domachowska coraz lepiej poczynają sobie na tenisowych kortach. Ich gra cieszy, a zwycięstwa tym bardziej napawają radością. Życzymy powodzenia w kolejnych startach.
Apetyt na medale
Polscy olimpijczycy (do Pekinu pojedzie ich ponad 200) liczą, że na letnich igrzyskach zdobędą co najmniej dwanaście medali. Ma to być ponoć plan minimum. Hm… A jaki jest plan maksimum? Tego, niestety, nie wiemy. W każdym razie zarówno sportowcy, jak i kibice mają wielki apetyt na medale. Oby tylko ów głód został w sierpniu wystarczająco zaspokojony.
Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej opublikował na portalu X trzydniowy program wizyty w Rosji abpa Paula Richarda Gallaghera, sekretarza ds. kontaktów z państwami i organizacjami międzynarodowymi - podaje Vatican News.
Jak można przeczytać w opublikowanym programie, we wtorek, 25 sierpnia, papieski przedstawiciel spotka się z ministrem spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiejem Ławrowem, a także z metropolitą wołokamskim Antonim, który kieruje Wydziałem Zewnętrznych Stosunków Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego.
Nie potrafię dokładnie przypomnieć sobie momentu, w którym podjąłem tę jakże ważną decyzję, aby zostać naśladowcą Jezusa. W każdym razie początkowo wydawało mi się, że osoba licząca się w świecie i będąca ważnym człowiekiem nie może pochodzić z Nazaretu (por. J 1, 46). Niemniej, urzeczony dobrą nowiną o Królestwie Bożym, stałem się uczniem Nauczyciela z Nazaretu. Od tego przełomowego momentu resztę mojego życia poświęciłem głoszeniu Jego nauki o panowaniu Boga. Cóż... stałem się apostołem Pana, ponieważ w Niego uwierzyłem i On mnie wybrał. Uwierzyłem Jego słowom i czynom, których naśladowanie miało mi dać życie wieczne.
Moje hebrajskie imię (Bar-Tholomai) oznacza po prostu „syn Tolmaja” i występuje w katalogach apostołów w tzw. ewangeliach synoptycznych (zob. Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 14). Ewangelia zaś według św. Jana zna mnie pod imieniem Natanael (zob. J 1, 35-51; 21, 2), które oznacza „Bóg dał”. Dlatego też można mnie nazywać Natanael syn Tolmaja („Bóg dał syna Tolmajowi”).
Bóg obdarzył mnie wielkim zaufaniem, powierzając mi misję ewangelizowania pogan. Charakteryzuje mnie dobroć, uczciwość i pracowitość. Właśnie dzięki tym wrodzonym cechom stałem się osobą powszechnie szanowaną i lubianą. Dlatego też mogłem z powodzeniem głosić dobrą nowinę o Jezusie Synu Bożym, w którym każdy może stać się nowym człowiekiem i jednocześnie uczniem Królestwa.
W ikonografii najczęściej bywam przedstawiany w tunice przepasanej sznurem. Niekiedy też prezentuje się mnie w scenie obdarcia ze skóry. Zgodnie bowiem z kościelną tradycją, właśnie w taki sposób poniosłem śmierć w Armenii ok. 70 r. Na obrazach zwykle trzymam księgę (lub zwój) i nóż. Patronuję zaś przede wszystkim rzeźnikom, garbarzom i introligatorom.
Na koniec życzę wszystkim, aby za moim przykładem nigdy nie odstępowali od Chrystusa i obdarzali innych ludzi wielkim kredytem zaufania.
87 lat temu Pius XII wygłosił historyczne orędzie o pokoju
2026-08-24 14:27
Vatican News
Vatican Media
Papież Pius XII
„Niczego nie traci się przez pokój, wszystko może zostać stracone przez wojnę” – wołał Pius XII na falach Radia Watykańskiego dokładnie 87 lat temu. Przypominamy papieskie orędzie radiowe, wygłoszone w przededniu wybuchu II wojny światowej, które także dziś pozostaje niezwykle aktualne.
24 sierpnia 1939 r. Pius XII zwrócił się za pośrednictwem swej papieskiej rozgłośni „do rządzących i narodów, w obliczu rychłego zagrożenia wojną”. W godzinie „straszliwych rozstrzygnięć”, ponowił apel o pokój, pragnąc zanieść światu głos Chrystusa „w przełomowej chwili, w której jedynie Jego słowo może zapanować nad całym zgiełkiem świata”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.