Reklama

Propozycja nie tylko na lato...

Camino de Santiago de Compostela

Niedziela Ogólnopolska 32/2008, str. 4

Ze zbiorów s. Barbary Podgórskiej CM

Ze zbiorów s. Barbary Podgórskiej CM

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Intencje pielgrzymowania do grobu św. Jakuba są bardzo różne, ale cel jest ten sam: aż po krańce galicyjskiego „finis terrae”, by spotkać się z samym sobą, z innymi, z Tym, który dla Jakuba Apostoła stał się jedyną niegasnącą gwiazdą - Drogą i Życiem.
Na szlakach oznaczonych symbolem muszli można spotkać pielgrzymów nie tylko z Europy: w dniach poprzedzających święto Patrona Hiszpanii (25 lipca) dzielę pielgrzymie trudy również z kilkoma Japończykami, Australijczykami czy z siostrą zakonną z Peru. Przemierzamy szlak pojedynczo i w małych grupkach. Braterski dialog i zawsze to samo pozdrowienie „Buen camino!” (Dobrej drogi!), chwile kontemplacyjnej ciszy ubogacone śpiewem ptaków, szum leśnych potoków, poranna pobudka i pierwsze kilometry przy blasku księżyca w pełni, wieczorne celebracje Eucharystii w kościółkach i kaplicach, zmęczenie i opatrywanie odcisków - oto obrazy, które wpisują się w klimat wędrówki.
Gdy staję w bramie miasta, mety pielgrzymki, przypominają mi się słowa Goethego, że to na szlakach prowadzących do Composteli powstawała Europa. Jak nakazuje tradycja, obejmuję ramiona św. Jakuba, figurę górującą w prezbiterium katedry, a przy grobie Apostoła medytuję nad słowami wypowiedzianymi przez Jana Pawła II tu, w Santiago de Compostela (1982): „Kieruję do Ciebie, stara Europo, wołanie pełne miłości: Odnajdź siebie samą! Bądź sobą! Odkryj swoje początki. Tchnij życie w swoje korzenie”. To papieskie wołanie wciąż rozbrzmiewa mocnym echem.
Oto przy sercu św. Jakuba duchowo spotykam świadków wiary, którzy poprzedzili mnie na pątniczym szlaku i znaczyli mi etapy mojej życiowej drogi. Droga św. Jakuba może stać się metaforą całego życia: osiąga swój kres, swoją pełnię, kiedy odkrywasz drogę do własnego wnętrza, do innych, do Boga. Pielgrzymka nigdy się nie kończy: zawsze jesteśmy w drodze. „Szczęśliwy, który kroczy drogami Pańskimi“ (por. Ps 128) - „Buen camino!”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nagrywanie z ukrycia. Legalne czy nielegalne?

Spędzaliśmy popołudnie w parku miejskim. Dzieci bawiły się na placu zabaw, my z mężem siedzieliśmy na ławce. W pewnej chwili zauważyliśmy obiektyw kamery zwrócony na nasze dzieci. Pomimo próśb o zaprzestanie filmowania mężczyzna nie przestał. Później się okazało, że film został opublikowany na portalu społecznościowym jako ilustracja w reportażu o hałasie miejskim, bez naszej zgody. Co możemy z tym zrobić?
CZYTAJ DALEJ

Święcenia diakona stałego na OIOM-ie. To świadectwo porusza całe Włochy

2026-07-18 21:35

[ TEMATY ]

Włochy

diakonat stały

en.lasicilia.it/zrzut ekranu

Arcybiskup metropolita Katanii Luigi Renna udzielił 15 lipca święceń diakonatu Pino Cannavò.

Arcybiskup metropolita Katanii Luigi Renna udzielił 15 lipca święceń diakonatu  Pino Cannavò.

Arcybiskup Luigi Renna udzielił święceń diakonatu przebywającemu na oddziale intensywnej terapii Pino Cannavò - informuje o tym włoski portal en.lasicilia.it.

Poważny stan zdrowia Pino Cannavò wymusił prywatną uroczystość, w której wzięła udział jedynie najbliższa rodzina: jego żona Maria Rita i dwójka dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Zwycięzcy dostają go tylko na chwilę. Puchar Świata - najcenniejsze piłkarskie trofeum

2026-07-19 11:33

[ TEMATY ]

mundial 2026

commons.wikimedia.org

Niemiec Mesut Özil trzyma trofeum Mistrzostw Świata FIFA zaprojektowany przez Gazzanigę

Niemiec Mesut Özil trzyma trofeum Mistrzostw Świata FIFA zaprojektowany przez Gazzanigę

W niedzielę finałem Argentyna - Hiszpania zakończą się w Ameryce Północnej zmagania o najcenniejsze piłkarskie trofeum - Puchar Świata. Nagrodą dla najlepszej drużyny globu jest okazały puchar - mierzący 36 cm, wykonany z 18-karatowego złota i ważący nieco ponad sześć kilogramów.

Obecny puchar jest drugim w historii. Poprzednie trofeum - Puchar Julesa Rimeta - było dwa razy kradzione. Po raz pierwszy po zdobyciu przez Anglię mistrzostwa świata w 1966 roku zginęło z wystawy w tym kraju, a później zostało znalezione - jak podaje FIFA - przez psa o imieniu Pickles pod żywopłotem w południowym Londynie. Ponownie zostało skradzione z siedziby Brazylijskiej Konfederacji Piłkarskiej w 1983 roku po tym, jak Brazylia po zdobyciu go po raz trzeci w 1970 roku przejęła je na własność. Nigdy nie zostało odzyskane i powszechnie uważa się, że zostało przetopione.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję