Reklama

Inauguracja roku akademickiego w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu

Fides, Ratio et Patria

Niedziela toruńska 43/2002

Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył bp Józef Szamocki.
Fot. Czesław Jarmusz

Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył bp Józef Szamocki.<BR>Fot. Czesław Jarmusz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu w sobotę 5 października zainaugurowała nowy rok akademicki 2002/03. Uroczystość odbyła się w diecezjalnym sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy na toruńskich Bielanach. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył i homilię wygłosił bp Józef Szamocki. W inauguracji uczestniczyli studenci i wykładowcy uczelni, delegat zarządu generalnego redemptorystów, przełożeni Warszawskiej Prowincji Redemptorystów oraz liczni profesorowie wielu polskich uczelni.
Podczas drugiej w historii szkoły inauguracji, tak jak i podczas pierwszej - rok temu, obecny był bp Józef Szamocki, który przewodniczył koncelebrowanej Eucharystii i wygłosił homilię. - Jezus chce, byśmy stawali się mądrzy. Tajemnica powołania tej szkoły związana jest z Maryją, Niepokalaną. Wpisuje się być może jeszcze bardziej w tajemnicę waszego osobistego powołania, powołania do tego, aby iść w szeregach 72 z dzisiejszej Ewangelii - mówił Ksiądz Biskup do studentów. - Z jednej strony potrzeba solidnej wiedzy, także umiejętności jej przekazywania w konfrontacji ze światem, ale z drugiej strony umiejętności przekazywania informacji o Bogu, stawiania mądrych pytań o czas zbawienia. Oto cel, jaki sobie stawia ta nasza nowa wyższa uczelnia w Toruniu - dodał bp Szamocki.
Druga część inauguracji rozpoczęła się odśpiewaniem hymnu narodowego i pieśni Gaude Mater Polonia. Następnie słowo do zebranych skierował założyciel i rektor Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej - o. Tadeusz Rydzyk, który podziękował Panu Bogu i Matce Przenajświętszej za istnienie szkoły. Wdzięczność swą wyraził również wszystkim ludziom, którzy przyczynili się do jej powstania, także współbraciom ze Zgromadzenia Ojców Redemptorystów, którzy byli bardzo licznie obecni na uroczystości. Do Torunia przyjechali: delegat zarządu generalnego redemptorystów - o. prof. Fabriziano Ferrero z Madrytu, rektor WSD w Tuchowie - o. Ryszard Hajduk oraz przełożeni Polskiej Prowincji Redemptorystów - o. Zdzisław Klafka, prowincjał, i o. Sylwester Cabała, wikariusz prowincjalny, który odczytał telegram, jaki nadszedł od najwyższego przełożonego redemptorystów - generała o. Josepha Tobina. "Niech wasza młoda uczelnia, założona, by kształcić przyszłych pracowników i twórców mediów oraz by przygotowywać ludzi do służby społeczeństwu w sposób profesjonalny, żyje i jak najlepiej się rozwija" - napisał Ojciec Generał.
Podczas inauguracji dokonano uroczystej immatrykulacji. Studenci złożyli ślubowanie, a ich przedstawiciele odebrali indeksy z rąk rektora o. Tadeusza Rydzyka i prowincjała o. Zdzisława Klafki.
- W całej sztuce medialnej nie warsztat, ale społeczność ludzka winna być na pierwszym planie. To media mają budować nową kulturę w pojęciu szerokim, gdzie mieści się jednocześnie Bóg i człowiek - mówił do studentów prowincjał o. Zdzisław Klafka. Do budowania nowej kultury, kultury chrześcijańskiej, w wykładzie inauguracyjnym zachęcał także o. prof. dr hab. Mieczysław Albert Maria Krąpiec, twórca lubelskiej szkoły filozoficznej, wieloletni rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W wykładzie zatytułowanym O humanistyczną kulturę chrześcijańską Ojciec Profesor podkreślił, że współczesna kultura jest ideologizowana. - Obecnie żyjemy w świecie dwóch wielkich ideologii: liberalistycznej i materialistycznej - mówił o. prof. Krąpiec i przestrzegał przed złem, które one ze sobą niosą: pseudowolnością, nieodpowiedzialnością i pseudonaukowością. Tymczasem człowiek jest bytem osobowym na wzór Jezusa Chrystusa, podporządkowanym życiu wiecznemu. To chrześcijaństwo ukazało nową i prawdziwą wizję człowieka jako osoby. Na koniec Ojciec Profesor wskazał, jak ważne i konieczne jest, by człowiek i naród zachowali swoją tożsamość i nie zezwierzęcali się, bo wtedy łatwo poddać się manipulacji. - Jesteśmy dziedzicami wielkiej kultury. Poprzez studiowanie mamy ją utrwalać - mówił o. prof. Mieczysław Krąpiec.
W trakcie uroczystości prorektor uczelni - dr Łucja Łukaszewicz odczytała telegramy, jakie nadeszły m.in. od Minister Edukacji Narodowej i Sportu Krystyny Łybackiej i od przedstawicieli kanadyjskiej Polonii. Natomiast w imieniu Rady Naukowej Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej głos zabrała prof. dr hab. Anna Raźny, a list od prezesa Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polonijnych Ameryki Łacińskiej Jana Kobylańskiego odczytał kapitan żeglugi wielkiej Zbigniew Sulatycki.
W uroczystości wzięło udział wielu naukowców, pracowników wyższych uczelni z całego kraju m.in. Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytetu Jagiellońskiego i Politechniki Krakowskiej.
Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu kształci studentów na trzech kierunkach: polityka społeczna, kultura medialna i pedagogika w trybie dziennym i zaocznym. Uczelnia prowadzi także studia podyplomowe dziennikarskie i pedagogiczne. W tym roku naukę rozpoczęło ponad 300 studentów. Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej stawia sobie za cel kształcenie młodych ludzi do administracji samorządowej i centralnej wszystkich szczebli, do prowadzenia przedsiębiorstw i ośrodków kulturalnych oraz dziennikarzy do pracy w prasie, radiu, telewizji i multimediach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Perełki” z nauczania św. Józefa Sebastiana Pelczara

Św. Józef Sebastian Pelczar pozostawił po sobie wiele dzieł będących niezwykłą spuścizną literatury religijnej. W roku poświęconym temu Świętemu warto pochylić się nad jego myślami i wyłowić „perełki” z Jego nauczania, czyli piękne fragmenty, które można potraktować jako swoistego rodzaju komentarz do czytań poszczególnych niedziel roku liturgicznego.

I niedziela Adwentu, rok „C” - Jr 33,14-16; 1 Tes 3,12 - 4,2; Łk 21,25 - 28. 34 - 36 „Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 27-28). Zbawiciel przypominał nieraz ludziom śmierć i wieczność, już to wskrzeszając zmarłych, jak Łazarza, młodzieńca z Naim i córkę Jaira, już to opowiadając w przypowieściach, że śmierć jest pewną i bliską, ale jej godzina jest niepewną. Mianowicie przyrównał Siebie do gospodarza, który odjeżdża w dalekie strony i nie wie kiedy wróci, człowieka zaś każdego do sługi, któremu straż domu została powierzona; z czego wysnuł naukę: Czuwajcie tedy, bo nie wiecie, kiedy Pan domu przyjdzie, czy z wieczora, albo w północy, albo gdy kury pieją, albo z poranku, by z prędka przyszedłszy, nie znalazł was śpiących (Mar. XIII, 34-37). Tę samą prawdę wypowiedział Pan Jezus w przypowieści o dziesięciu pannach. Wszystkie miały lampy, to jest, wiarę, i wszystkie zasnęły, oczekując przyjścia oblubieńca, to jest, śmierci i sądu; ale pięć mądrych przechowało w lampach oliwę utrzymującą światło, to jest, miłość Bożą, podczas gdy pięciu głupim oliwy i światła zabrakło, bo nieszczęsne popadły w grzech śmiertelny i nie zgładziły go pokutą. Wtedy właśnie i to niespodzianie przyszedł Oblubieniec; za Nim też panny mądre weszły na gody do Jego pałacu, którego drzwi tylko miłość otwiera; natomiast panny głupie odtrącone zostały od bram nieba. I tę przypowieść zakończył Pan słowy: „Czuwajcież tedy, bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25, 13); co i kiedy indziej powtórzył: „A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie (Mt 24, 43-44). (...) Zbawiciel daje ludziom ostrzeżenie w przypowieściach. Mianowicie, w przypowieści o włodarzu uczy, że On, jako Gospodarz i Pan wszechświata, będzie żądał od każdego człowieka, który jest tylko chwilowym włodarzem dóbr Bożych, ścisłego rachunku z użycia tych dóbr. Biada człowiekowi, który tego rachunku nie złoży i nie uczyni sobie przyjaciół z mamony niesprawiedliwości, mianowicie przez chętną jałmużnę, bo go nie przyjmą do przybytków wiecznych (Łk 16, 1-9) (...) Sąd ten nie nastąpi jednak, dopóki się nie spełnią przepowiednie Boże. I tak, Ewangelia będzie głoszona po całym świecie (Mt 24, 14), tak że wszystkie ludy będą mogły poznać naukę Chrystusową. (...) Ci którzy uwierzą, utworzą jedną owczarnię pod jednym pasterzem (J 10, 16); ale wielu będzie niewierzących, i rozmnoży się nieprawość. (Łk 18, 8; Mt 24, 12; 2 Tes 2, 13). (...) Powstaną fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy, i czynić będą znaki wielkie (Mt 24, 24); wystąpi nawet na widownię świata antychryst, który się poda za Chrystusa i z pomocą czarta dokonywać będzie pozornych cudów (2 Tes 2, 9; Ap 20, 3-9); ale Chrystus Pan zabije go duchem ust swoich, to jest, wyrokiem potępienia (2 Tes 2, 8). (...) Nim przyjdzie dzień Pański, wrócą na ziemię Henoch i Eliasz, by nawoływać ludzi, a w szczególności Żydów do wiary i pokuty (Mal 4, 5-6; Mt 17, 11; Ap 11, 3-11). A na ostatku dni także i Żydzi uwierzą w Chrystusa Pana (Oz 3, 4-5). Wreszcie przyjdą ciężkie klęski na ziemię, tak jak przy zburzeniu Jerozolimy, której koniec w opowiadaniu Chrystusowym jest obrazem końca świata. Mianowicie, powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciwko królestwu i będą mory i głody i drżenia ziemi po miejscach. Ukażą się też znaki straszne na niebie, tak że słońce się zaćmi i księżyc nie da światłości swojej, a gwiazdy będą padać z nieba i mocy niebieskie poruszone będą (Mt 24, 7 i 29). Sąd ostateczny przyjdzie niespodziewanie, jak błyskawica i jak złodziej i jak potop za czasów Noego (Mt 24, Łk 18). Najprzód powstaną z martwych wszyscy umarli, dobrzy czy źli, i to prędko we mgnieniu oka (1 Kor 15, 52), na głos trąby anielskiej, tak atoli, że ciała jednych będą jaśniejące, drugich odrażające. A gdy się wszyscy zgromadzą, ukaże się na niebie znak Syna człowieczego, to jest, krzyż otoczony jasnością; a następnie sam Sędzia Chrystus zstąpi z nieba, pełen mocy i majestatu, w orszaku wszystkich Aniołów. (...) U stóp Sędziego staną wszystkie narody, a On je odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów i postawi owce po prawicy swojej, a kozły po lewicy (Mt 25, 32-33). Rozdział ten zapowiedział Chrystus Pan w przypowieści o pszenicy i kąkolu, a widzialną tegoż figurą są dwaj łotrzy na Kalwarii. (...) Nastąpi wyjawienie czynów ludzkich, dobrych i złych. Pismo Święte mówi, że otworzone będą księgi, w których zapisano te czyny; ale jest to tylko obrazowym wyrażeniem tej myśli, że w świetle Bożym okaże się wszystko, co ludzie dobrego lub złego dobrowolnie pomyśleli, wymówili lub uczynili (Łk 8,17) stąd sprawiedliwi będą mieli chwałę, a potępieni hańbę (...) Po tym błyskawicznym wykryciu najskrytszych nawet spraw ludzkich wyda Sędzia wyrok (Mt 25, 34, 41).
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Philip Mulryne. Był graczem Manchesteru United, a dziś jest księdzem

2026-01-17 20:03

[ TEMATY ]

sport

świadectwo

Zrzut ekranu YT

Philip Mulryne

Philip Mulryne

Ponad 30 lat temu Philip Mulryne zaczynał zawodniczą karierę w Manchesterze United, ocierając się o seniorską kadrę. Później był ważnym ogniwem Norwich City, zanotował też 27 występów w barwach reprezentacji Irlandii Północnej. Kontuzja pokrzyżowała jego sportowe plany, choć nie to zdecydowało o jego dalszych losach. W pewnym momencie życia poczuł po prostu powołanie do służby Bogu.

Wstąpił do seminarium, ukończył studia z filozofii i teologii, a potem został dominikaninem.
CZYTAJ DALEJ

Opublikowano Orędzie Leona XIV na XXXIV Światowy Dzień Chorego

O tym, że, współczucie przekłada się na konkretne czyny, służenie bliźniemu jest miłowaniem Boga w praktyce oraz autentyczne poświęcenie się wszystkim cierpiącym, zwłaszcza chorym, starszym i uciśnionym, jest możliwe jeśli będziemy „rozpaleni Bożą miłością” pisze Papież w opublikowanym dziś Orędziu na XXXIV Światowy Dzień Chorego. Opieka nad chorymi jest „autentycznym działaniem kościelnym” - przypomina Leon XIV.

Papież w dokumencie proponuje rozważenie ewangelicznego obrazu miłosiernego Samarytanina, który jest „zawsze aktualny i nieodzowny, aby na nowo odkryć piękno miłości i społeczny wymiar współczucia oraz zwrócić uwagę na potrzebujących i na cierpiących, jakimi są chorzy”. Refleksja nad wybranym fragmentem z Pisma Św. (Łk 10, 25-37) została uczyniona poprzez zastosowanie klucza hermeneutycznego encykliki „Fratelli tutti”, papieża Franciszka. W dokumencie tym znajdujemy wskazanie: „współczucie i miłosierdzie wobec potrzebujących nie sprowadzają się jedynie do wysiłku indywidualnego, ale realizują się w relacji: z bratem w potrzebie, z tymi, którzy się nim opiekują, a – co najważniejsze – z Bogiem, który obdarza nas swoją miłością”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję