Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. Polscy internauci w większości spędzą je w tradycyjny sposób, wśród najbliższej rodziny. Jednak, jak pokazuje raport przygotowany przez firmę Gemius SA w 2005 r., z roku na rok są oni mniej przywiązani do zachowywania bożonarodzeniowych obyczajów i kultywowania tradycyjnego sposobu spędzania świąt. Według raportu, zdecydowana większość internautów (96,8 proc.) obchodzi święta Bożego Narodzenia. Osoby, które wzięły udział w badaniu, najczęściej deklarowały, że czas świąteczny spędzą w domu, w rodzinnym gronie. Na pytanie o sposób spędzania wieczoru wigilijnego oraz pozostałych dni świątecznych coraz częściej padają odpowiedzi związane z koniecznością pracy zawodowej. Spośród bogatej tradycji bożonarodzeniowych zwyczajów internauci najbardziej cenią sobie dzielenie się opłatkiem. Na pytanie o uznawanie zwyczajów świątecznych taką odpowiedź wskazało 93,6 proc. badanych. Dane pochodzące z raportu pokazują, że zaledwie co druga osoba deklaruje, iż w jej domu z kolacją wigilijną czeka się na pierwszą gwiazdkę.
Na jednej ze stron internetowych ktoś napisał: „Pamiętam jak w 1996 r., kiedy internet w Polsce był domeną kafejek internetowych, czytałem na łamach chyba «PC Kuriera» artykuł o zakupach przez internet. Przedstawiał on zakupy przez internet jako rzecz interesującą z punktu widzenia klienta. Jednak nie rozpowszechni się ona zbyt szybko, a dużo jeszcze czasu minie, zanim np. na gwiazdkę większość obywateli kupi prezenty w internecie. Jak widać, prognoza ta absolutnie się nie potwierdziła. Jak usłyszałem w radiu, ok. 60 proc. Amerykanów kupiło prezenty właśnie w internecie. Jak więc widać, jeżeli na przyszłą gwiazdkę ktoś zaproponuje milionom samotnych spędzenie Wigilii Bożego Narodzenia na kanale IRC lub liście dyskusyjnej, wcale nie musi się to okazać pomysłem bez przyszłości i poparcia. (…) Osobiście zostaję przy suto zastawionym stole zamiast serwera FTP o maksymalnym transferze, łamaniu się opłatkiem zamiast wysyłania życzeń emalią oraz otrzymywaniu prezentów zamiast dostawania wirusów w emalii” (sciaga.pl). A ja dodam: nie zapomnijmy, dzięki Komu są te święta. Zamiast więc gry w sieci, warto w realu iść na Pasterkę i wspólnie zasiąść do świątecznego stołu. Czego sobie i Czytelnikom życzę.
Czy Biblia może pomóc odnaleźć odpowiedzi na pytania, z którymi mierzymy się każdego dnia? Jak czytać Pismo Święte, aby nie było jedynie zbiorem dawnych tekstów, lecz żywym Słowem, które przemienia życie? O tym rozmawiamy z ks. dr. hab. Wojciechem Węgrzyniakiem – biblistą, rekolekcjonistą i wykładowcą Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.
Punktem wyjścia do rozmowy jest myśl, że Biblia jest pewnego rodzaju lustrem. Człowiek może odnaleźć w niej samego siebie – swoje pytania, słabości, nadzieje i pragnienia. To właśnie dlatego Pismo Święte, mimo upływu wieków, nie traci swojej aktualności i wciąż przemawia do współczesnego człowieka.
Jak playlisty na platformach streamingowych ułożone są hierarchicznie według popularności utworów, tak podobnie dzieje się z piosenkami religijnymi. One też migrują w świadomości muzycznej wspólnoty i zamieniają się miejscami. Jedną z najpopularniejszych, śpiewanych z lubością przez młodzież jest piosenka W lekkim powiewie przychodzisz do mnie, Panie. To prawdziwy kościelny hit. Nawiązuje wprost do dzisiejszego pierwszego czytania, ukazującego doświadczenie Eliasza, który właśnie w muśnięciu łagodnego wiatru rozpoznał Boga. Nie było Go natomiast w gwałtownych i przerażających zjawiskach. To bardzo pocieszające. Okazuje się bowiem, że Bóg nie chce straszyć człowieka, ale pragnie się nam objawiać w sposób dla nas przyjemny. Ileż razy słyszeliśmy na rekolekcjach, że trzeba zadbać o silentium sacrum – świętą ciszę, bo w niej można spotkać Boga. On się z nikim nie przekrzykuje, nie konkuruje, nie potrzebuje tuby wrzaskliwej propagandy, tylko cierpliwie mówi do naszego serca. Całymi latami. W religijnej ciszy szepcze do sumienia i wzywa do miłości. Prosi o jej odwzajemnienie. Pokój serca oddanego Bogu jest chyba największą wartością, jaką można mieć w życiu. Młodzież śpiewająca wspomnianą piosenkę ma dobrą intuicję. Rozumiemy to lepiej podczas fali upałów. Lekki zefirek w dusznym pomieszczeniu jest wybawieniem dla rozgrzanego ciała. Tchnienie Ducha Bożego działa jeszcze mocniej na doświadczającą dokuczliwego rozedrgania duszę człowieka. Modlitwa, spowiedź, Eucharystia, bliskość braci w wierze, radość wspólnoty, znaleziona odpowiedź na uporczywe pytanie, rozpoznana droga życia, dobra rada mądrego – to tylko niektóre elementy opisywanego zjawiska. Mawiamy wtedy: Pan jest wielki, alleluja, amen.
Przez dekady Castel Gandolfo służyło papieżom jako miejsce letniego odpoczynku i modlitwy. Dziś te wyjątkowe wnętrza są otwarte dla pielgrzymów i turystów z całego świata. Co ciekawe, w pałacowych murach odnajdziemy niezwykle mocne i wzruszające polskie akcenty.
Rezydencja w Castel Gandolfo to miejsce o bogatej historii i szczególnym duchowym klimacie. Przebywali tu m.in. św. Jan XXIII, św. Paweł VI, a także św. Jan Paweł II, dla którego pałac w Górach Albańskich był ucieczką od rzymskich upałów i miejscem spotkań z ludźmi z całego świata.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.