- Nie był to łatwy rok, naznaczony przede wszystkim okrutną wojną na Ukrainie, wielkim cierpieniem naszych braci i sióstr, którzy stawiają opór rosyjskiej agresji na ich kraj, siejącej śmierć i zniszczenie. Ten dramat nadal trwa i nie widać jego końca – mówił krakowski metropolita senior, podsumowując miniony rok. - Dziękujemy Panu ludzkich losów, że pośród tego nieszczęścia wzbudził również w ludzkich sercach tyle dobra, solidarności, ofiarnej pomocy – dodał.
Przypominając, że 1 stycznia obchodzony jest jako Światowy Dzień Pokoju, zachęcał do modlitwy, by „ustał szczęk oręża, aby ludzie mogli powrócić do swoich domostw, szkół i warsztatów pracy”. - Prosimy i modlimy się, aby agresor się opamiętał i nawrócił, bo przecież wcześniej czy później dotknie go ręka Bożej sprawiedliwości – mówił kard. Dziwisz.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Hierarcha przywołał osobę zmarłego w ostatnim dniu minionego roku papieża emeryta Benedykta XVI, który „jako biskup Rzymu i papież kierował łodzią Kościoła przez osiem lat, po długim pontyfikacie św. Jana Pawła II, a następnie – aż do wczoraj – przez dziesięć lat służył Kościołowi modlitwą i cierpieniem”.
Reklama
- Dziś chciałbym podkreślić jego wierną służbę Janowi Pawłowi II, którą pełnił ponad dwadzieścia lat jako prefekt watykańskiej Kongregacji dla Nauki Wiary. Ojca Świętego i kardynała Josepha Ratzingera łączyła głęboka, duchowa przyjaźń i troska o Kościół, któremu obydwaj służyli bezgranicznie – powiedział wieloletni sekretarz św. Jana Pawła II.
Kardynał przypomniał, że Benedykt XVI „wielokrotnie dawał wyraz swego szacunku i miłości do ojczyzny Jana Pawła II”. Przytoczył fragment jego homilii wygłoszonej na krakowskich Błoniach podczas pielgrzymki do Polski w 2006 roku: „Na początku drugiego roku mojego pontyfikatu przybyłem do Polski i do Krakowa z potrzeby serca, w pielgrzymce po śladach mojego Poprzednika. Pragnąłem oddychać powietrzem jego ojczyzny. Pragnąłem patrzeć na ziemię, na której się urodził i na której dorastał do podjęcia niestrudzonej służby Chrystusowi i Jego Kościołowi powszechnemu. Pragnąłem przede wszystkim spotkać żywych ludzi, jego rodaków, zakosztować waszej wiary, z której wyrósł, i upewnić się, czy w niej trwacie. Chciałem też z tego miejsca prosić Boga, by zachował w was dziedzictwo wiary, nadziei i miłości, jakie pozostawił światu, a wam szczególnie, Jan Paweł II”.
Jak podkreślił hierarcha, słowa zmarłego papieża „możemy przyjąć jako jego testament skierowany bezpośrednio do nas”.
Kard. Dziwisz zachęcił do modlitwy w intencji zmarłego papieża, by „przyjął swego wiernego sługę i wielkiego świadka wiary do swego Królestwa”.