Życie stanowi największy skarb, jaki ofiarował nam Stwórca. Czy potrafimy je należycie docenić? Podróżując po polskich drogach, widzimy pobocza usiane krzyżami - miejsca, gdzie śmierć zebrała plon ludzkiej bezmyślności. Według statystyk, Polska bije rekordy europejskie w liczbie wypadków drogowych. Każdego dnia na drogach ginie średnio 15 osób, co 10 minut ktoś zostaje ranny. W ciągu ostatnich 15 lat zdarzyło się na naszych drogach ponad 820 tys. wypadków, w których zginęło blisko 100 tys. osób, a ponad milion zostało rannych. Roczne straty z tytułu wypadków drogowych wynoszą 2% produktu krajowego brutto. Przyczyną 80% wypadków jest błąd człowieka, 25% z nich wynika z nadmiernej prędkości.
O to, by otoczyć zdecydowanie większą troską życie na polskich drogach, apelował 9 maja podczas 8. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Kierowców na Jasną Górę kanclerz Kurii Polowej Wojska Polskiego ks. prał. komandor Leon Szot. Organizatorami pielgrzymki byli ks. Jerzy Kraśnicki - dyrektor MIVA Polska oraz Krajowy Duszpasterz Kierowców ks. Marian Midura. Na pielgrzymkę przybyli również przedstawiciele służb związanych z ruchem drogowym i bezpieczeństwem na drogach, m.in. z Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Komendy Głównej Policji, Akademii Jazdy, grup mobilnych Służby Celnej, a także mistrz świata w rajdach motocyklowych Jacek Czachor z żoną Martą, która - jak powiedziała „Niedzieli” - zawsze podczas zawodów modli się nie o zwycięstwo męża, lecz o bezpieczny dojazd do mety i szczęśliwy powrót do domu. Przedstawiciele misjonarzy, którzy na co dzień w najdalszych zakątkach świata modlą się w intencji polskich kierowców, dziękowali na pielgrzymce za okazywaną przez darczyńców pomoc w zakupie środków transportu niezbędnych do prowadzenia przez nich pracy ewangelizacyjnej i charytatywnej w ramach akcji ofiarowania 1 grosza za każdy bezpiecznie przejechany kilometr.
Punktem kulminacyjnym pielgrzymki była Msza św. przed Cudownym Obrazem Matki Bożej, której przewodniczył ks. prał. kmdr Szot. Oprawę liturgiczną zapewniło Duszpasterstwo Kierowców Diecezji Legnickiej pod opieką ks. Grzegorza Ropniaka. W słowie do pielgrzymów Ksiądz Komandor powiedział m.in.: - Kto siada za kierownicą, bierze odpowiedzialność za życie innych, stając bezpośrednio przed wymogami piątego przykazania: „Nie zabijaj”. Matce Bożej zawierzono kierowców oraz misjonarzy niosących Chrystusa do najdalszych zakątków kuli ziemskiej, a także wszystkie służby, które uczą kultury na drodze.
Po Mszy św. zasłużonym przyjaciołom MIVA wręczono dyplomy, a główny celebrans poświęcił zgromadzone na placu pojazdy. Pielgrzymkę zakończyła Droga Krzyżowa na wałach, odprawiona w intencji tych, którzy zginęli na drogach, i ich bliskich.
Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek
Nie licząc tzw. świętych młodzianków, z chwilą kiedy papież dokonał ich
kanonizacji, dzieci z Fatimy stały się najmłodszymi świętymi Kościoła. Oboje
zasnęły w Panu, nie będąc jeszcze nastolatkami. „Kościół pragnie jak gdyby
postawić na świeczniku te dwie świece, które Bóg zapalił, aby oświecić ludzkość
w godzinie mroku i niepokoju” – mówił Jan Paweł II 13 maja 2000 roku,
dokonując ich beatyfikacji. Uzdrowioną osobą, dzięki której rodzeństwo oficjalnie
uznane zostało za święte, był mały chłopiec – tylko trochę mniejszy od nich...
Dziecko wiszące nad przepaścią,
próbujące sforsować parapet okna lub
barierkę balkonu – skąd my to znamy?
Jeśli macie dzieci, być może też tego kiedyś
doświadczyliście albo śni wam się to w nocnych
koszmarach. Taki właśnie przypadek wydarzył się
brazylijskim małżonkom João Batiście i Lucilii
Yurie. Około 20 wieczorem 3 marca 2013 roku ich
mały pięcioletni synek Lucas bawił się z młodszą
siostrą Eduardą w domu swojego dziadka
w mieście Juranda, leżącym w północno-
-wschodniej Brazylii.
Co mu strzeliło do głowy, żeby zbyt
niebezpiecznie zbliżyć się do okna? Nie wiadomo.
W jego przypadku zabawy przy oknie zakończyły
się jednak najgorzej, jak tylko mogły – wypadł.
Niestety, okno znajdowało się wysoko – sześć
i pół metra nad ziemią, a właściwie nad betonem. Uderzywszy z impetem o twarde podłoże,
malec pogruchotał sobie czaszkę, a część
tkanki mózgowej wypłynęła na zewnątrz.
Nieprzytomnego chłopca zabrała karetka. Jego
stan był krytyczny, zapadł w śpiączkę. Z placówki
w Jurandzie wysłano dziecko w niemal godzinną
drogę do szpitala w Campo Mourao. Po drodze
jego serce dwa razy przestawało bić. Dawano
mu niewielkie szanse na przeżycie – minimalne,
prawie żadne.
Iz 58 należy do części księgi związanej z czasem po powrocie z wygnania. Trwa post i modlitwa, a równocześnie trwa krzywda ubogich. Prorok dostaje polecenie: „Wołaj na całe gardło”. To mowa publiczna, w tonie upomnienia. Lud pości i pyta, czemu Bóg „nie widzi”. Odpowiedź dotyka dnia pracy. W dzień postu załatwia się interesy i „uciska” robotników. Pojawia się spór i przemoc. Zewnętrzne znaki żałoby zostają nazwane: skłanianie głowy „jak sitowie” i leżenie w worze z popiołem. Hebrajskie określenie sitowia oznacza trzcinę bagienną, łatwo uginającą się pod palcami. Prorok pokazuje więc gest, który można wykonać bez przemiany życia. „Post, który wybieram” zostaje opisany czasownikami wyzwolenia. Należy rozwiązać więzy nieprawości, zerwać jarzmo, wypuścić uciśnionych. Potem idą czyny bardzo konkretne. Należy dzielić chleb z głodnym, wprowadzić pod dach biednych tułaczy, okryć nagiego, nie odwracać się od człowieka „z własnego ciała”. Hebrajskie bāśār oznacza także krewnego, więc odpowiedzialność zaczyna się najbliżej. Wers 8 używa obrazu świtu. Światło wschodzi, a „chwała Pana” idzie z tyłu jako osłona. W 9a pada obietnica: „Oto jestem” (hinneni). To słowo pojawia się w Biblii jako odpowiedź gotowości, na przykład u Samuela w noc powołania. Prorok ukazuje post, który otwiera drogę do wysłuchanej modlitwy i do uzdrowienia relacji społecznych. W wersecie 1 pojawia się obraz trąby. Hebrajskie skojarzenie prowadzi do szofaru, rogu używanego do ogłaszania świąt i alarmu. Ten sam dźwięk ma obudzić sumienie wspólnoty. W tle stoją także posty pamięci po katastrofie, o których mówi Za 7-8.
W Środę Popielcową podczas Mszy św. w jednym z kościołów w mieście Zawadzkie (woj. opolskie) 40-letni mężczyzna nagle wszedł na ambonę i zaczął przemawiać do wiernych. Był pod wpływem alkoholu.
Część osób zgromadzonych w świątyni próbowała go uspokoić i nakłonić do zejścia z ambony. Na miejsce wezwano policję.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.