Kryzys ekonomiczny rodzi kolejne cierpienia. W świecie ogarniętym gospodarczymi zawirowaniami kwitnie przemyt ludzi. Amerykański Departament Stanu opublikował niedawno raport dotyczący tego bolesnego problemu, który omówił „The Jerusalem Post”.
Na czarnej liście krajów, które nie zauważają lub nie chcą zauważyć problemu, znalazły się Iran, Kuwejt, Arabia Saudyjska i Syria.
Rozwój „przemysłu przemytniczego” jest spowodowany dwoma czynnikami. Biedą, która coraz bardziej dokucza najuboższym. Stali się oni największymi ofiarami zawirowań gospodarczych. Swoje dołożył też borykający się z kłopotami biznes, który ucieka w szarą strefę, chcąc uniknąć podatków i innych obciążeń fiskalnych.
Przemycani, zrozpaczeni ludzie chwytają się ostatniej deski ratunku, zgłaszają się do ludzi oferujących pracę za granicą - i trafiają z deszczu pod rynnę. Często stają się faktycznymi niewolnikami, zmuszanymi do pracy albo - w przypadku kobiet - umieszczanymi w domach publicznych.
Państwa znajdujące się na czarnej liście Departamentu Stanu nie robią, zdaniem amerykańskich ekspertów, wystarczająco dużo, aby zapobiec naruszaniu praw człowieka.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Dwoje małych dzieci z warszawskiej Białołęki trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej po interwencji policji. Wcześniej zarówno policja, jak i kurator sądowy nie stwierdzili podstaw do ich natychmiastowego odebrania rodzicom. Sąd rodzinny, który następnie zajął się sprawą, nakazał niezwłoczne wydanie dzieci rodzicom. W uzasadnieniu zwrócił uwagę m.in. na nieproporcjonalność podjętych działań. Sprawę opisał portal Zero.pl.
Do zdarzenia doszło 14 sierpnia 2026 r. na warszawskiej Białołęce. Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak była świadkiem sytuacji, w której matka miała szarpnąć swoje dziecko i krzyczeć na nie. Kobieta odpowiedziała rzeczniczce wulgarnymi słowami.
Kilkaset osób wzięło udział w sobotnim marszu milczenia w Jarosławiu na Podkarpaciu. Zgromadzeni uczcili pamięć zmarłego ks. Stanisława, który zginął w miniony czwartek, po tym, jak został zaatakowany na terenie opactwa sióstr Benedyktynek przez 31-letniego obywatela Ukrainy.
Uczestnicy wydarzenia przemaszerowali w ciszy z jarosławskiego Rynku pod opactwo. Nieśli znicze, kwiaty oraz flagi Polski. W marszu wzięli udział mieszkańcy miasta i okolic oraz przedstawiciele środowisk narodowych, wyrażający sprzeciw wobec przemocy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.