W większości podręczników savoir-vivre’u znajdziemy rozdział pt. „Zachowania w miejscach publicznych”, a w nim punkt poświęcony zachowaniom w kinie. Kino nie jest miejscem, w którym obowiązują jakieś specjalne zasady etykiety, chyba że mamy do czynienia z oficjalną premierą, która wymaga ubioru i zachowań takich, jak podczas specjalnych uroczystości.
Ubiór w kinie jest dowolny. Nie należy jednak przesadzać z tzw. luzem. Pamiętajmy, że jest to zamknięte miejsce publiczne, w którym spotykamy obcych ludzi, którym jesteśmy winni podstawowy szacunek.
Ważnym elementem życia towarzyskiego, elementem, któremu wszystkie podręczniki poświęcają dużo uwagi jest rozmowa towarzyska. Powinna ona być poświęcona w znacznej mierze zagadnieniom z zakresu szeroko rozumianej kultury. Naturalnym tematem takiej rozmowy prowadzonej w trakcie wyprawy do kina będzie oglądany film. Gdy zatem idziemy do kina, zdobądźmy jakieś informacje na temat danego filmu (zapoznajmy się z jego recenzjami) i jego reżysera. Takie przygotowanie pozwoli prowadzić rozmowę „na temat” na najwyższym poziomie.
Do kina wchodzimy z reguły w wierzchnim ubraniu. Wieszając je na oparciu sąsiednich foteli czy foteli przed nami, sprawdźmy dobrze, czy nikomu one nie przeszkadzają.
Jeśli do kina idziemy parą, to zachowujemy się tak jak w teatrze, o czym pisałem tydzień temu. Mężczyzna idzie z przodu - prowadząc swoją partnerkę aż do sali kinowej. Na widownię wchodzą w ten sposób, że kobieta idzie przodem. On wyprzedza ją przed wejściem do rzędu i idąc bokiem, twarzą do osób w nim siedzących, przeprasza ich, torując jej drogę. Ona podąża za nim również bokiem i twarzą do siedzących. Siadają w taki sposób, że ona znajdzie się po jego prawej stronie. Należy dokładnie sprawdzić, czy to na pewno właściwe miejsca, by nie tworzyć potem niezręcznej sytuacji, gdy przyjdą osoby, które mają na te miejsca bilety.
Gdy już siedzimy, a ktoś przechodzi do swojego miejsca, powinniśmy się podnieść, by ułatwić mu przejście.
Jeśli chcemy w trakcie seansu wymienić się uwagami na temat filmu, pamiętajmy, aby robić to na tyle cicho, by nie przeszkadzało to naszym sąsiadom.
Cały rok modlą się na różańcu, dziś pielgrzymowali do Henrykowa
2026-08-22 11:31
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
Uczestnicy pielgrzymki
W Henrykowie odbywa się coroczna Archidiecezjalna Pielgrzymka Żywego Różańca. W tym roku przypada 200 lat wspólnoty Żywego Różańca, co sprawiło, że była to okazja do diecezjalnego świętowania powstania tej modlitewnej wspólnoty.
Na inaugurację spotkania konferencję wygłosił ks. Aleksander Radecki, który początek swojego słowa poświęcił na przypomnienie historii Żywego Różańca i dzieła, które zostało zapoczątkowane przez bł. Paulinę Jaricot, a finalnie stało się dziełem modlitwy w 140 krajach i jednym z czterech dzieł papieskich. - Modlitwa różańcowa jest podporą dla misji, a członkowie tej wspólnoty angażują się w dzieła misyjne - zaznaczył ks. Radecki, zwracając uwagę, że szczególnym miejscem było Loretto, gdzie Żywy Różaniec miał swoje “centrum”. - W 1862 roku w samej Francji było 2,5 miliona osób zaangażowanych w Żywym Różańcu. W Polsce pojawił się on w XIX w., ale aprobatę otrzymał dopiero za czasów kard. Wyszyńskiego - zaznaczył ks. Aleksander.
Wyrocznia przenosi nas na dwór jerozolimski czasów Ezechiasza. Urząd, o który chodzi - „ten, który jest nad domem” (ašer al-habbajit) - odpowiadał majordomowi pałacu: człowiek ten czuwał nad dostępem do króla, nad sprawami dworu i państwa (por. 1 Krl 4,6; 18,3). Bezpośrednio wcześniej prorok wypowiedział przeciw piastującemu go Szebnie jedną z najostrzejszych inwektyw księgi: dostojnik kuł sobie okazały grobowiec w skale i obnosił się ze wspaniałymi rydwanami - urząd stał się sceną prywatnej chwały. Ta kariera zostaje przerwana: „strącę cię z twego urzędu”. Na miejsce Szebny zostaje powołany Eliakim, syn Chilkiasza. Opis inwestytury wylicza insygnia: tunika, pas, władza przekazana w ręce - a nade wszystko „klucz domu Dawidowego, położony na jego ramieniu”: „gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy”. Klucz noszony publicznie mówi o realnej i jawnej odpowiedzialności. Nowy zarządca ma być „ojcem dla mieszkańców Jeruzalem i dla domu Judy” - władza w zamyśle Boga osłania i porządkuje, nie eksploatuje. Obraz kołka wbitego w pewnym miejscu dopowiada resztę: na takim kołku dom wieszał naczynia i sprzęty - urząd istnieje po to, by inni mieli się na czym oprzeć. Dalszy ciąg wyroczni, już poza lekcjonarzem, zawiera przestrogę: i ten kołek kiedyś się obluzuje - żaden ludzki urząd nie jest absolutny. Trwałe okaże się dopiero to, co Apokalipsa powie o Chrystusie „mającym klucz Dawida” (Ap 3,7) - i to zestawienie tłumaczy, dlaczego liturgia kładzie dziś ten tekst przed Ewangelią o kluczach powierzonych Piotrowi.
Sformułowane 70 lat temu przez bł. kard. Stefana Wyszyńskiego Jasnogórskie Śluby Narodu dla wielu współczesnych Polaków brzmią jak podniosły, ale trudny do zrozumienia historyczny dokument. W dobie kryzysu autorytetów, postępującej sekularyzacji oraz dominacji indywidualizmu pojawia się pytanie: czy zobowiązania składane w zupełnie innych realiach społeczno-politycznych mają jeszcze jakąkolwiek wartość dla dzisiejszego człowieka?
W rozmowie z Patrykiem Lubryczyńskim na te pytania odpowiada metropolita częstochowski, abp Wacław Depo. Hierarcha sprowadza skomplikowane pojęcia do konkretu i wyjaśnia, co z jasnogórskiego dziedzictwa jest kluczowe dla nas tu i teraz.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.