Reklama

Tajemnica Bożej Obecności

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kiedy Mojżesz pyta Pana Boga objawiającego się w krzaku gorejącym o imię, otrzymuje odpowiedź: „Jestem, Który Jestem” (Wj 3, 14). W tym imieniu mieści się w pewnym sensie definicja Boga, do którego istoty należy to, że On po prostu jest, że - jak powie metafizyka - jest bytem koniecznym, że Boga nie może nie być. Każdy z ludzi jest tylko bytem przygodnym - możemy być, a może nas nie być, możemy nie istnieć - ale Bóg jest i Bóg musi być. Dlatego grzech niewiary, ateizmu jest uderzeniem w samą istotę Boga, jest jakby zaprzeczeniem temu, co wpisane jest w Jego imię. Gdy więc człowiek odrzuca Boga - wprowadza wielki nieporządek w Boży układ świata, w świat Bożych idei i Bożego zamysłu. Trzeba to sobie mocno uświadomić, a kapłani powinni czuć ogromną odpowiedzialność za każdego człowieka, który odrzuca Boga i żyje bezbożnie. Wiara jest łaską, to prawda, ale człowiek, który odrzuca Boga, odrzuca też łaskę wiary. Trzeba zatem zwrócić uwagę na przyczynę jego niewiary, którą czasem może stanowić stan grzechu, sprawiający, że człowiek nie odczuwa impulsu, który Pan Bóg mu posyła.
Sytuacja obecności Boga w życiu ludzi to wielka tajemnica, która towarzyszy nam wszystkim, a której bardzo często jesteśmy niemal naocznymi świadkami, odczuwając działanie Jego Świętej Opatrzności. Ale bodaj najmocniej odczuwamy obecność Boga w osobie Jezusa Eucharystycznego podczas każdej Mszy św. To On na swoją pamiątkę dla wszystkich swoich uczniów i wyznawców polecił przemieniać chleb i wino w swoje Ciało i Krew, jak uczynił to podczas Ostatniej Wieczerzy, a wysyłając Apostołów z misją ewangelizacyjną, zapewnił: „Oto Ja jestem z wami, przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20). Możemy więc powiedzieć, że najbardziej znacząca jest obecność Boga wśród nas w każdej Eucharystii, obecność naznaczona również wielkim dziękczynieniem.
Miesiące maj i czerwiec w życiu Kościoła mają szczególne odniesienie do Eucharystii. W tym czasie widzimy w Polsce dzieci, które po raz pierwszy przyjmują Komunię św. - obserwujemy wielkie wzruszenie rodzin, gdy mali jeszcze chłopcy i dziewczynki przystępują do Stołu Pańskiego. Potem przychodzi czerwiec z nabożeństwami do Serca Pana Jezusa, a szczególnie z uroczystością Bożego Ciała. Eucharystyczna obecność Jezusa jest zakorzeniona w naszych kościołach, ale w uroczystość Bożego Ciała Pan Jezus wychodzi do nas, niesiony w procesji w Najświętszym Sakramencie. Wierni z wielką wiarą i radością okazują Mu wtedy miłość i wdzięczność, dziękują za Jego łaskawość i wszelką pomoc, a nade wszystko za Jego obecność, tak bardzo nam wszystkim potrzebną.
Każdy z nas powinien także mieć świadomość, że Pan Jezus obecny w tabernakulum w świątyni jest obecny również w sercu człowieka - w moim życiu, w życiu mojej parafii, wioski czy miasta, w historii mojego narodu i państwa. Eucharystia pilnuje niejako tej świadomości człowieka, który ma żyć obecnością Boga, chroniącego go przed wszelakim złem, Boga, który przychodzi do każdego z nas w swojej Świętej Opatrzności. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile razy Pan Bóg przychodzi nam z pomocą - tak często z pomocą i miłością uprzedzającą - jak często działa przez Osobę Ducha Świętego, Ducha mądrości i rozumu, rady i męstwa, umiejętności i pobożności oraz bojaźni Bożej.
Musimy umieć odczytywać na sposób stały tę Bożą Obecność w naszym życiu, doceniać obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i żyć w poczuciu, że On wciąż na nas czeka, że czeka na naszą modlitwę, westchnienie, zauważenie. Niech więc obecność Pana Jezusa w każdym znaku i symbolu będzie przez nas wszystkich jak najczęściej zauważana i niech będzie dla nas wielkim wyzwaniem do realizacji Bożej nauki. Bo choć prawie na każdym kroku spotykamy się z Bogiem, który Jest, w którym poruszamy się i jesteśmy, trzeba jednocześnie wiedzieć, że jest to Bóg osobowy, z którym mamy kontakt interpersonalny, i że jest On miłością.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Anioł o twarzy... premier Włoch. Zamieszanie po odnowieniu fresku w bazylice

2026-02-01 08:10

[ TEMATY ]

anioł

Giorgia Meloni

Premier Włoch

La Repubblica/Pixabay

Czy anioł na fresku przypomina premier Włoch

Czy anioł na fresku przypomina premier Włoch

Premier Włoch Giorgia Meloni stwierdziła w sobotę, że nie przypomina anioła. Tak na portalu społecznościowym odniosła się do polemiki, jaka wybuchła, gdy odkryto, że anioł stanowiący dekorację marmurowej rzeźby po konserwacji w bazylice w Rzymie ma jej twarz. Rząd i władze kościelne zapowiedziały kontrole.

O dużym podobieństwie oblicza anioła do twarzy szefowej rządu w historycznej rzymskiej bazylice San Lorenzo in Lucina poinformował w sobotę dziennik „La Repubblica”. Jak wyjaśnił, wizerunek szefowej rządu ma figura anioła na fresku wokół marmurowej rzeźby przedstawiającej króla Włoch Humberta II.
CZYTAJ DALEJ

W błogosławieństwach jest ukryte szczególne piękno

2026-01-27 09:28

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Osiem błogosławieństw jest niczym przepiękny wschód słońca po wielu chmurnych, deszczowych, mglistych dniach.

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami:
CZYTAJ DALEJ

Nowe sanktuarium inauguruje działalność. To najdalej wysunięty na północ kościół w Polsce

2026-02-01 09:46

[ TEMATY ]

Kościół

inauguracja

nowe sanktuarium

najdalej wysunięty

Parafia pw. św. Ignacego Loyoli i św. Andrzeja Boboli

Nowe sanktuarium zainaugurowało działalność

Nowe sanktuarium zainaugurowało działalność

Kościół pod wezwaniem św. Ignacego Loyoli i św. Andrzeja Boboli w Jastrzębiej Górze, prowadzony przez oo. jezuitów, 4 stycznia został ustanowiony sanktuarium przez metropolitę gdańskiego abp. Tadeusza Wojdę. W sobotę, 31 stycznia nastąpiła oficjalna inauguracja działalności sanktuarium.

Podziel się cytatem - zauważył w homilii o. Bogusław Steczek SJ, który przewodniczył Mszy św. inaugurującej działalność sanktuarium św. Ignacego w Jastrzębiej Górze. Imię zakonne, które przyjął Inigo Lopez de Loyola, czyli Ignacy, pochodzi od słowa „płomień”. Okazało się ono prorocze, bo ten święty był dla wielu osób jak ogień, który rozjaśnia, ogrzewa, pociesza i prowadzi. Bycie „płomieniem” dla ludzi pogrążonych w ciemnościach, błędach i smutku to także zadanie wszystkich nas, wierzących w Chrystusa - zauważył kaznodzieja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję