Wszyscy znamy dobrze to zdjęcie Karola Wojtyły, przedstawiające przyszłego papieża Jana Pawła II w latach młodości, ale nie wszyscy wiedzieliśmy, kto je wykonał. I oto staraniem Wydawnictwa „Promotor” w Krakowie ukazała się bezcenna monografia, zaopatrzona w setkę zdjęć i reprodukcji, autorstwa Jerzego Skrobota, pt. „Światłem i pędzlem malowane”. To opowieść o malarzu i fotografie Pawle Bielcu, który w ciągu długich lat swojego życia uwiecznił tysiące znanych osób i zwykłych krakowian.
Paweł Bielec przyjechał ze Lwowa do Krakowa w 1938 r. i otworzył zakład fotograficzny przy ul. Karmelickiej 50. Wkrótce wykonał tableau opiekunów i członków „Studia Dramatycznego’39”, wśród których był Karol Wojtyła. Negatyw jakimś cudem przetrwał wiele dziesiątków lat, ale potem się stłukł. Zdjęcie pozostało w tableau. W 1979 r. do zakładu Pawła Bielca nadeszło pisemne błogosławieństwo z Watykanu, a w 100. rocznicę urodzin fotografa - list o treści: „Panu Pawłowi Bielcowi z okazji 100. rocznicy urodzin życzę obfitości łask Bożych i z serca błogosławię, obejmując modlitwą Jego Małżonkę i całą rodzinę. Watykan, 20 marca 2002 r., Jan Paweł II”. Paweł Bielec zmarł w wieku 102 lat. Pozostały po nim wspaniałe zdjęcia znanych artystów, m.in. aktorki Ireny Orskiej, barytona operowego Jana Kiepury, rzeźbiarza Mariana Koniecznego, a także liczne fotografie rodzinne, z manewrów polskiej kawalerii i wreszcie impresjonistyczne obrazy przedstawiające naturę.
W promocji książki w krakowskim Klubie „Pod Gruszką” uczestniczyła setka znakomitych gości i rodzina Pawła Bielca.
Najpierw gigantyczny wyciek danych medycznych. Miliony Polaków i informacje, których nie da się wymienić jak karty płatniczej: choroby, leczenie, recepty, przyjmowane leki. Eksperci od cyberbezpieczeństwa mówią, że za samo włamanie odpowiadają hakerzy, tyle że państwo ma ustawowe obowiązki dotyczące monitorowania, kontroli, reagowania na podatności i zapewnienia cyberbezpieczeństwa. Pytanie więc nie brzmi wyłącznie: kto włamał się do systemu? Pytanie brzmi: dlaczego system nie zadziałał tak, jak powinien? I dlaczego w każdej kolejnej sprawie rząd krzyczy „nic nie możemy”?
W poniedziałek armagedon w Głuchołazach. Zaledwie 15 minut ulewy wystarczyło, żeby miasto znowu znalazło się pod wodą. Zalane zostały ulice, posesje, skwery, a nawet szpital. Kilka tygodni wcześniej właśnie tam premier Donald Tusk wraz z ministrami z dumą prezentował nowy most. Kiedy jednak przyszła kolejna powódź, rzecznik rządu Adam Szłapka wyjaśnił, że „trudno odpowiadać za katastrofę pogodową”.
Katastrofa polskiego autokaru z pielgrzymami jadącymi z Medjugorie spowodowała falę komentarzy i pytań o Bożą niesprawiedliwość, gdy ludzie - przecież jadący, by się modlić lub wracający z modlitwy - giną tragicznie lub odnoszą ciężkie obrażenia. Dla ludzi dalekich od wiary jest to argument na bezsensowność religii, a dla wierzących - trudne pytanie. Jak to zatem jest?
Po pierwsze, modlitwa, pielgrzymka, wszelkie pobożne praktyki to nie "zarabianie", jakaś wymiana z Bogiem za szczęście, bezpieczeństwo, zdrowie. Są one wyrazem wiary, praktyką wynikającą z tego, czym wiara w istocie jest, czyli z relacji z Bogiem. Nie można więc traktować tej sytuacji jako niesprawiedliwości Boga, który nie wziął pod uwagę zasług lub dobrych celów. To nie tak.
Co najmniej kilkaset wstrząsów sejsmicznych zanotowano od soboty w położonej w Andaluzji, na południu Hiszpanii prowincji Grenada. Ostatnie, o magnitudzie 3,4 miały miejsce we wtorek późnym wieczorem w miejscowości Ogijares. Na razie brak informacji o stratach.
Jak przekazał hiszpański Krajowy Instytut Geograficzny (IGN), epicentrum wstrząsów znajdowało się blisko powierzchni ziemi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.