Reklama

Salezjanie w Szwecji

Wszystko zaczęło się od pragnienia misjonarza salezjańskiego z Argentyny, którego dziadkowie byli Szwedami i dorobili się znacznego majątku w Argentynie

Niedziela Ogólnopolska 46/2010, str. 23

Lidia Dudkiewicz/„Niedziela”

Redaktor naczelny „Niedzieli” z autorem tekstu w kościele św. Jana Apostoła w Sztokholmie, gdzie prowadzone jest salezjańskie duszpasterstwo

Redaktor naczelny „Niedzieli” z autorem tekstu w kościele św. Jana Apostoła w Sztokholmie, gdzie prowadzone jest salezjańskie duszpasterstwo

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podczas pobytu w 1925 r. w kraju swoich przodków misjonarz salezjański z Argentyny zauważył ubóstwo religijne młodych Szwedów. Postanowił to zmienić, wypraszając u swojej bogatej rodziny ufundowanie Zgromadzeniu Salezjańskiemu dzieła wychowawczego w centrum Sztokholmu.

Początki pracy Salezjanów w Szwecji

W 1930 r. pierwsi salezjanie rozpoczęli pracę w Szwecji, tworząc w Sztokholmie Centrum Młodzieżowe oraz oratorium św. Jana Bosko - mimo gwałtownych protestów środowisk antywatykańskich, bardzo aktywnych w Szwecji w tamtym okresie. Dzieło szybko zakorzeniło się w nowym środowisku i pierwsza ekipa salezjanów wpisała się w krajobraz skromnego szwedzkiego katolicyzmu. Obok pracy z młodzieżą, na prośbę bp. Eryka Müllera, salezjanie zaangażowali się w pracę administracyjną przy kurii biskupiej w Sztokholmie oraz podjęli służbę w Trybunale Biskupim, a także w centralnej organizacji młodzieży katolickiej Sveriges Unga Katoliker (SUK). Ich działalność to również zwyczajna kapłańska posługa u sióstr zakonnych, zwłaszcza Sióstr Brygidek w podsztokholmskiej dzielnicy Djursholm, i Sióstr Elżbietanek w kilku punktach Sztokholmu, a w latach późniejszych także u Serafitek i Służebniczek Maryi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Misje narodowo-językowe

Reklama

Wraz z napływem emigrantów w okresie powojennym salezjanie prowadzili ośrodki duszpasterskie, zwane misjami narodowo-językowymi, dla Słowaków, Polaków, Węgrów i Romów, a od końca lat 60. XX wieku zajęli się także pracą w wielokulturowych parafiach, najpierw w Södertälje (budując kościół pw. św. Ansgara), w miejscowościach Karlstad, Göteborg, Bĺros, Nyköping (budując kościół pw. św. Anny) oraz w Fittji, w południowej części Sztokholmu (budując kościół pw. św. Botvida).

Polska Misja Katolicka w Sztokholmie

Obecnie główne sektory pracy duszpasterskiej salezjanów w Szwecji to przede wszystkim duszpasterstwo w Polskiej Misji Katolickiej w Sztokholmie, z ogromnym polem pracy duszpasterskiej wśród ok. 15 tys. Polaków w tym regionie. Niedzielne Msze św. w neogotyckim kościele pw. św. Jana Apostoła gromadzą ok. 4 tys. osób; salezjanie prowadzą katechezę dzieci w klasach 0-VIII, w której bierze udział ok. 700 osób, w wynajmowanej do tego celu szkole Frans Schartaus Gymnasium; obejmują pracą wychowawczą młodzież w różnym wieku w salezjańskim oratorium „Quo Vadis” oraz w Związku Polskiej Młodzieży Katolickiej - PUKiS; z racji dużego rozproszenia Polaków duszpasterstwo polega także na dojazdach do 8 punktów poza Sztokholmem, odwiedzinach w więzieniach, a także na współpracy z różnymi organizacjami w ramach spotkań Rady Kultury i podtrzymywaniu stałych kontaktów z placówkami dyplomatycznymi Rzeczypospolitej Polskiej.

Rozmach duszpasterski

W szerszym spojrzeniu na działalność salezjanów w Szwecji odnajdujemy ich obecność w centralnej organizacji duszpasterstwa młodzieży katolickiej - SUK, w wielokulturowej dzielnicy Sztokholmu w Fittji, przy kościele pw. św. Botvida oraz w pracy typowo parafialnej w środkowo-południowej części Szwecji: w Kalmar - parafia pw. św. Krzysztofa, Olofström - parafia pw. św. Antoniego, Karlskrona - kościół pw. św. Klary, Oskarström - kościół pw. Najświętszej Maryi Panny.
Pracę duszpastersko-wychowawczą w Kościele katolickim w Szwecji prowadzili salezjanie z różnych krajów, w różnym wieku, w dłuższym lub krótszym przedziale czasowym. Początkowo byli to Polacy z Dolnego i Górnego Śląska, następnie Słowacy, Węgrzy, Niemcy i Belgowie. Obecnie są to synowie św. Jana Bosko wywodzący się z trzech polskich prowincji. Wśród duchowieństwa katolickiego liczącego 151 kapłanów jest ich 11 i plasuje ich to na czołowej pozycji, gdy chodzi o wspólnoty zakonne.

Jubileusz 80-lecia

Obchodząc jubileusz 80-lecia pracy duszpastersko-wychowawczej w Szwecji, kontynuując dzieło poprzedników, salezjanie ks. Bosko pragną nadal nieść radosną wieść o zbawieniu młodym ludziom i ich rodzinom oraz rozwijać dobre dzieło rozpoczęte przed laty. Od tamtej pory zmienił się świat, zmieniła się Europa, zmieniła się Skandynawia i Szwecja, ale młody człowiek pozostał ze swoimi problemami, pytaniami i rozterkami wieku młodzieńczego. Przez dobre kształtowanie młodego pokolenia tworzona jest nowa generacja uczniów Chrystusa w tym zlaicyzowanym kraju. W tym dziele najważniejsze jest docieranie do osób budujących tutejszą wspólnotę wiary, umacnianie i rozwijanie życia duchowego oraz pogłębianie świadomości, że mimo różnic pochodzenia tworzą oni piękną mozaikę, jedną katolicką (czyli uniwersalną) rodzinę Jezusa Chrystusa, w której każdy wierzący, niezależnie od tego, z jakiego kraju i kultury pochodzi, może odnaleźć swój duchowy dom. My, Polacy, mamy w tym dziele bardzo ważną rolę do spełnienia.
Nieśmy Szwecji Chrystusa przez następne dziesięciolecia, gdyż ten kraj bardzo tego potrzebuje.

Msza św. z okazji 80-lecia pracy duszpastersko-wychowawczej Salezjanów w Szwecji zostanie odprawiona przez ks. dr. Marka Chmielewskiego SDB, prowincjała Inspektorii pw. św. Wojciecha z siedzibą w Pile, a w Sztokholmie przy kościele św. Jana (T-Hötorget) 21 listopada 2010 r. (niedziela) o godz. 10.30.

2010-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale prawdziwy „turbocud”... Kilka godzin po modlitwie nasza córka poczuła się lepiej

2026-07-16 21:09

[ TEMATY ]

świadectwo

Milejczyce

Vatican Media

Do maleńkiego kościółka w Milejczycach zaczęły napływać setki świadectw ludzi przekonanych, że otrzymali tu niezwykłe łaski. Wśród nich znajduje się poruszająca relacja pani Eweliny.

Pani Ewelina opowiedziała swoją historię portalowi bialystok.se.pl.
CZYTAJ DALEJ

Człowiek nie musi sam dźwigać życia. Może wejść w szkołę Serca Jezusa

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Ten fragment należy do części Izajasza nazywanej niekiedy wielką apokalipsą. Słychać w niej modlitwę wspólnoty żyjącej pośród ucisku. Droga sprawiedliwego zostaje nazwana prostą. Sprawiedliwy idzie drogą wierności wobec Boga. Pan sam wyrównuje mu ścieżkę. Już tu pojawia się ważna prawda. Wierność nie jest tylko wysiłkiem człowieka. Jest także dziełem łaski. Wersety o nocy oraz poranku wyrażają duchowe czuwanie. Dusza tęskni za Bogiem nocą. Duch szuka Go od świtu. Człowiek żyje więc oczekiwaniem na rozstrzygnięcia Pana. Jego „wyroki” nie są groźbą samą w sobie. Są przejawem Bożego ładu, który porządkuje świat. Werset 12 dodaje, że Pan ustanawia pokój oraz spełnia dzieła swego ludu. Nawet to dobro, które człowiek rozpoznaje jako swoje, ostatecznie pochodzi od Boga. Kolejny obraz jest bardzo przejmujący. Wspólnota porównuje siebie do kobiety rodzącej. Był ból. Było napięcie. Nie było wybawienia z ludzkiej siły. Taki obraz uczy pokory. Człowiek nie rodzi zbawienia sam. Dlatego szczytem fragmentu jest obietnica: „Ożyją Twoi umarli”. Biblia rzadko mówi tak wyraźnie o zmartwychwstaniu. Rosa staje się tu znakiem Bożej mocy życia. W ziemi suchej rosa ocala roślinę o świcie. U Izajasza ta sama rosa dosięga prochu śmierci. Ziemia „wyda zmarłych”, jakby otworzyła łono dla nowego życia. Nadzieja obejmuje więc nie tylko los wspólnoty. Obejmuje także los pojedynczego człowieka. Dobra nowina jest ogromna. Pan potrafi podnieść nawet z prochu. Cierpliwe trwanie przy Nim nie kończy się pustką.
CZYTAJ DALEJ

Bp P. Kleszcz: Każdy powinien mieć swoją górę spotkania z Bogiem

2026-07-17 09:14

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Krzysztof Daszyński

W kaplicy klasztoru Sióstr Karmelitanek Bosych w Łodzi, gdzie znajduje się obraz Matki Bożej Szkaplerznej, przed którym wierni od lat zanoszą swoje modlitwy, bp Piotr Kleszcz przewodniczył Mszy św. odpustowej

W kaplicy klasztoru Sióstr Karmelitanek Bosych w Łodzi, gdzie znajduje się obraz Matki Bożej Szkaplerznej, przed którym wierni od lat zanoszą swoje modlitwy, bp Piotr Kleszcz przewodniczył Mszy św. odpustowej

Każdy z nas powinien mieć swoją górę – szczególne miejsce w życiu, w którym spotyka się z Bogiem. Może to być kaplica adoracji, miejsce w parku czy własny pokój. Mój tata wybudował na wsi kapliczkę, w której otrzymałem wiele znaków od Boga. Pomyśl, czy ty masz swoją górę – miejsce spotkania, gdzie możesz rozmawiać z Bogiem, tak jak Mojżesz – podkreślał w homilii bp Piotr Kleszcz OFMConv.

W kaplicy klasztoru Sióstr Karmelitanek Bosych w Łodzi, gdzie znajduje się obraz Matki Bożej Szkaplerznej, przed którym wierni od lat zanoszą swoje modlitwy, bp Piotr Kleszcz przewodniczył Mszy św. odpustowej. Uroczystości poprzedziła nowenna z okolicznościowymi kazaniami głoszonymi przez o. Andrzeja Pruszkowskiego OCD. Był to czas duchowego przygotowania wiernych do uroczystości oraz głębszego przeżycia duchowości szkaplerza karmelitańskiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję