Reklama

Polska w permanentnej budowie

Niedziela Ogólnopolska 34/2011, str. 28

Czesław Ryszka
Pisarz i polityk, publicysta „Niedzieli”, poseł AWS w latach 1997-2001, od 2005 - senator RP; www.ryszka.com

Czesław Ryszka<br>Pisarz i polityk, publicysta „Niedzieli”, poseł AWS w latach 1997-2001, od 2005 - senator RP; www.ryszka.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dziennik „Rzeczpospolita” ujawnił specjalną instrukcję przygotowaną przez sztab wyborczy Platformy Obywatelskiej, rozesłaną do regionów, w której radzi się lokalnym działaczom, jak przekonywać wyborców i czego w rozmowach z nimi unikać. Czytamy w niej m.in., aby „nie chwalić się, bo ludzi to odpycha”. Jak to jednak w polityce bywa, instrukcja sobie, a życie sobie. Oto bowiem mazowiecka PO w ramach rozpoczętej 9 sierpnia akcji „Polska w budowie”, chwaląc się swoimi sukcesami, wymieniła następujące inwestycje: dokończenie I linii metra, Centrum Nauki Kopernik, modernizację stadionu Legii, Traktu Królewskiego i placu Grzybowskiego, budowę orlików oraz Parku Fontann na Podzamczu.
Chciałbym PO przypomnieć, że modernizację Traktu Królewskiego zaplanował w kwietniu 2004 r. ówczesny prezydent Warszawy śp. Lech Kaczyński. To także on był pomysłodawcą (na początku 2004 r.) oraz inicjatorem powstania Centrum Nauki Kopernik. Także dokończenie I linii metra w 2008 r. nie jest żadnym wielkim osiągnięciem Platformy Obywatelskiej, bo to było zrealizowanie planów poprzedników Hanny Gronkiewicz-Waltz. A stadion Legii? Owszem, bardzo ładny, ale dzierżawi go przez najbliższe 20 lat firma ITI i to ona zarobi na nim krocie. O czym nie ma w broszurze? O obiecanej 4 lata temu obwodnicy, nie ma o drogach w mieście w fatalnym stanie, o większości wiaduktów, które się rozsypują. Ślimaczy się budowa mostu Północnego, na wrzesień zapowiedziano remont mostu Łazienkowskiego, co praktycznie sparaliżuje miasto.
Innym przykładem „niechwalenia się” była konferencja prasowa w biurze regionu opolskiego PO, na której zaprezentowano opolską wersję broszury „Polska w budowie”, informującej o tym, jakie ważne inwestycje zostały zrealizowane podczas czteroletnich rządów tej partii, a więc m.in.: modernizacja Filharmonii Opolskiej, budowa nowego wiaduktu na ul. Struga w Opolu, remont opolskiego amfiteatru oraz przebudowa Miejskiej Biblioteki Publicznej. Oczywiście, nie wspomniano o tym, że powyższe inwestycje zostały wykonane z funduszy publicznych, w tym przekazanych przez UE. Co więcej, w broszurze znalazł się nawet Dinopark w Krasiejowie, mimo że zbudowała go... prywatna firma.
Z kolei działacze PO na Podlasiu, nie mając się czym pochwalić, ograniczyli się jedynie do kilkukilometrowej obwodnicy Wasilkowa. Nie wspomnieli jednak, że większa jej część powstała jeszcze za poprzednich rządów. Nie znajdziemy w broszurze słowa o tym, że rząd PO wycofał z unijnych programów operacyjnych (przyznanych przez PiS) kilka miliardów złotych przeznaczonych na modernizację dróg krajowych nr 8 i 19. Ich przesunięcie zatrzymało terminy rozpoczęcia budowy wielu obwodnic m.in.: Sztabina, Suchowoli, Korycina, Białobrzeg, Stawisk, Szczuczyna czy Bargłowa Kościelnego. Wstrzymano nawet budowę obwodnicy Sokółki, mimo że drogowcy zdążyli już pod nią wykupić grunty, wyciąć las. W broszurze PO nie znajdziemy również żadnej informacji dotyczącej I etapu budowy międzynarodowej trasy kolejowej Rail Baltica, nie ma też słowa o lokalizacji regionalnego lotniska w Sannikach. W związku z tym nie ma szans, aby ogromne środki (ok. 490 mln zł) przyznane przez UE na budowę tego lotniska były spożytkowane zgodnie z przeznaczeniem.
Z powyższych przykładów można wnioskować, że albo wszystko w Polsce, co powstało czy zostało ukończone za obecnej władzy, jest traktowane jako dar tej partii dla Polaków, albo też ukrywa się to, czego nie udało się wykonać. Nawet poseł SLD Marek Wikiński zarzucił PO, że w kampanii „Polska w budowie” zawłaszcza cudzą pracę, stwierdzając, że „za rządów PiS, za rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego została rozpoczęta większość inwestycji, większość projektów, które dzisiaj zawłaszcza PO”. Aż cisną się na usta słowa, że zasługą Platformy Obywatelskiej powinno być wszystko, co przetrwało jej rządy, np. istnienie Wawelu, kościoła Mariackiego, Zamku Królewskiego w Warszawie, kolumny Zygmunta czy katedry w Oliwie.
A tak na poważnie, to niewątpliwą zasługą PO są rozgrzebane budowy A1, A2 czy A4, dlatego o tych inwestycjach nie ma słowa w reklamowych broszurach partii. Nie ma też tak wielkiego osiągnięcia, jak wciąż niedziałający telefon alarmowy 112, choć ten system powinien działać już 3 lata temu. Nie ma też w reklamówkach PO filmu z podróży pociągiem z Warszawy do Gdańska: jedzie się ponad 7 godzin, a podczas postojów można zbierać jagody albo spacerować po lesie. Wizytówką obecnej ekipy powinien być także obrazek z Dworca Zachodniego w Warszawie: wygląda bardziej odrażająco niż za PRL.
Ktoś powie, że się czepiam. Nie, ja tylko piszę o Polsce Platformy Obywatelskiej w permanentnej budowie. O niekończącym się festiwalu opóźnień, utrudnień, zaniechań i niekompetencji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii: inwazja na Ceutę jest testem, demografia jest bronią

2026-08-04 21:15

[ TEMATY ]

episkopat

demografia

Hiszpania

Ceuta

PAP

Kryzys migracyjny w miejscowości Ceuta

Kryzys migracyjny w miejscowości Ceuta

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii arcybiskup Luis Argüello opublikował we wtorek w sieci X swoją ocenę kryzysu migracyjnego w Ceucie, eksklawie tego kraju w Afryce Północnej. Wskazał, że „demografia jest bronią”, a siły polityczne korzystają z kluczowej dziś, jak ocenił duchowny, biopolityki. - Gra się życiem ludzkim i używa się ludzi - ich marzenia, głód, seksualność i dane do zysku i władzy. Migracje stanowią część tej strategii. Inwazja na Ceutę jest testem. Demografia to broń - napisał przewodniczący hiszpańskiego Episkopatu.

Deklaracja arcybiskupa Luis Argüello jest jednym z licznych w ostatnim czasie głosów ludzi hiszpańskiego Kościoła. Przeważa w nim dyskurs obwiniania władz Maroka za doprowadzenie do masowego napływu migrantów, głównie Marokańczyków, 30 i 31 lipca, co doprowadziło do chaosu w tej hiszpańskiej eksklawie, a także do śmierci co najmniej 78 osób, głównie wskutek utopienia. Cytowani przez katolickie radio Cope duchowni podzielają opinię abp. Argüello, przypominając, że w przeszłości władze w Rabacie dopuszczały się już biernej postawy wobec migrantów szturmujących Ceutę i inne hiszpańskie autonomiczne miasto w Afryce Północnej - Melillę.
CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Maria Vianney

Niedziela legnicka 12/2010

[ TEMATY ]

święty

św. Jan Maria Vianney

KS. SŁAWOMIR MAREK

Urodził się 8 maja 1786 r. we Francji, w miejscowości Dardilly, niedaleko Lionu. Był jednym z siedmiorga dzieci państwa Mateusza i Marii Vianney, prostych rolników, posiadających dwunastohektarowe gospodarstwo. Jan już od wczesnych lat ukochał modlitwę. Przykładem i zachętą byli dla niego rodzice, którzy codziennie wieczorem wraz ze swoimi dziećmi modlili się wspólnie. Po latach powiedział: „W domu rodzinnym byłem bardzo szczęśliwy mogąc paść owce i osiołka. Miałem wtedy czas na modlitwę, rozmyślania i zajmowanie się własną duszą. Podczas przerw w pracy udawałem, że odpoczywam lub śpię jak inni, tymczasem gorąco modliłem się do Boga. Jakież to były piękne czasy i jakiż ja byłem szczęśliwy”. Należy pamiętać, iż lata młodości Jana Vianneya, to okres bardzo trudny w historii Francji. W tym czasie bowiem szalała rewolucja, która w dużej mierze przyczyniła się do pogłębienia kryzysu między duchowieństwem a państwem. Walka z Kościołem sprawiła, że wielu księży odeszło od tradycji, składając przysięgę na Konstytucję Cywilną Kleru. Wzrost laicyzacji i głęboko posunięte antagonizmy to tylko główne problemy ówczesnej francuskiej rzeczywistości. Mimo tak trudnych warunków nie zaprzestano sprawowania sakramentów i katechizacji dzieci. Przygotowania do Pierwszej Komunii trwały 2 lata. Spotkania odbywały się w prywatnych domach, zawsze nocą i jedynie przy świecy. Jan przyjął Pierwszą Komunię w szopie zamienionej na prowizoryczną kaplicę, do której wejście dla ostrożności zasłonięto furą siana. Miał on wówczas 13 lat. Od czasu wybuchu Rewolucji w Dardilly nie było nauczyciela. Z pomocą zarządu gminnego otwarto szkołę, w której uczyły się nie tylko dzieci, ale i starsza młodzież, a wśród niej Jan Maria. Przez dwie zimy uczył się czytać, pisać i poprawnie mówić w ojczystym języku. Stał się bliską osobą miejscowego proboszcza i stopniowo dojrzewało w nim pragnienie zostania księdzem. Ojciec początkowo zdecydowanie sprzeciwiał się, bowiem gospodarstwo potrzebowało silnych rąk do pracy, a poza tym brakowało pieniędzy na opłacenie studiów i utrzymanie młodzieńca. Jednak pod wpływem nalegań syna, ojciec ustąpił.
CZYTAJ DALEJ

W 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego

2026-08-04 23:08

– To, co dali nas karmi, dlatego jesteśmy na tej Eucharystii. To, co dali nas buduje jako ludzi, jako Polaków, jako chrześcijan. To, co dali, to nie było za mało. To było wszystko. To wszystko nas dzisiaj też żywi – mówił kard. Grzegorz Ryś, który w 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego przewodniczył Mszy św. w Bazylice Mariackiej w Krakowie

– Wiedzie nas dzisiaj w mury Mariackiej Bazyliki historia naszego narodu. Często bolesna i pozostawiająca na sobie rany zdobyte na polach bitewnych, ale też pełna chwalebnych czynów i radosnych chwil, które naród przeżywał pod sztandarem, na którym polski duch wypisał: Bóg, Honor, Ojczyzna. Stajemy i dzisiaj razem we wspólnocie. Wspólnocie, w której duch jest niezwyciężony, a wiara niezachwiana. W zadumie oddajemy hołd poległym w obronie najcenniejszych wartości i prosimy o pokój w naszych czasach. Stajemy wobec tych pamiątek ufni, że i w nas drzemie siła, której nikt i nic nie jest zdolne złamać – mówił na początku Mszy św. ks. Mariusz Słonina, administrator parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krakowie, który powitał kard. Grzegorza Rysia, członków Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręgu Małopolska oraz wszystkich małopolskich kombatantów, a także parlamentarzystów, przedstawicieli władz samorządowych, krakowski korpus konsularny, dowódców i przedstawicieli wszystkich jednostek wojskowych, komendantów służb mundurowych z Garnizonu Małopolskiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję