Niedawno jeden z posłów z mojego „prowincjonalnego” regionu mianowany został pełnomocnikiem rządu do spraw deregulacji, czyli poprawiania prawa (w poprzedniej kadencji zajmował się tym samym jako wiceminister gospodarki). Czy po groteskowym „przyjaznym państwie” i jeszcze bardziej spektakularnej „walce z korupcją” przyszedł czas na „deregulację”?
Prawo niewątpliwie trzeba poprawiać, by dostosować je do szybko zmieniającej się rzeczywistości. Ponadto parlamentarzysta też człowiek - jest ułomny i wszystkiego nie przewidzi. A jednak trudno uwolnić się od wrażenia, że w Polsce stanowienie prawa przypomina czasami „biegunkę legislacyjną”. Ledwie uchwalone przez parlament ustawy często poddaje się niemal natychmiastowej nowelizacji, no a potem wiadomo - deregulacji. I w ten sposób koło się kręci - pełnomocnik-deregulator wytrwale rozprawia się z tym, co najpierw niemniej wytrwale uchwalił jako poseł. Wszystko, oczywiście, z myślą o łatwiejszym życiu społeczeństwa, czego jako obywatele doświadczamy - nieprawdaż? - na każdym kroku.
A może pójść za radą prezesa Romana Kluski, który kilka lat temu zalecał, by „wyrzucić do kosza” bodaj 75 proc. ustaw? Tylko co wtedy robiłby pełnomocnik?
Czy św. Faustyna Kowalska od dziecka była uduchowiona? Jak wyglądało życie religijne jej rodziny i kiedy pierwszy raz usłyszała głos powołania do życia zakonnego? Pisze o tym Paulina Małota w najnowszej książce o św. Faustynie i Bożym Miłosierdziu pt. "ISKRA".
Stanisław, tata św. Faustyny każdy dzień rozpoczynał odśpiewaniem Godzinek o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. W zimowe wieczory gromadził wokół siebie całą rodzinę.
Polacy oglądali środowe zaćmienie Słońca m.in. z Kasprowego Wierchu w Tatrach, a w drugiej części kraju - nad Mierzeją Wiślaną, gdzie niebo zapewniło setkom mieszkańców i turystów dobrą widoczność wszystkich faz wydarzenia.
W środę po raz pierwszy od 1999 r. w kontynentalnej Europie można było zobaczyć całkowite zaćmienie Słońca. Zjawisko było najlepiej widoczne w Islandii i północnej Hiszpanii. Częściowe zaćmienie wystąpiło m.in. w większej części Europy, w tym w Polsce.
Uratowano kobietę, która spędziła 36 godzin pod gruzami zawalonego budynku w mieście Pereira w Kolumbii – przekazały w środę media. Według lokalnych władz akcje poszukiwania ocalałych po poniedziałkowym trzęsieniu ziemi wchodzą w „ostatni etap”.
Portal Infobae określił odnalezienie i wydostanie spod gruzów 32-letniej Danieli Largo po 10-godzinnej akcji jako „kolejny cud”. Akcję ratowniczą podjęto po trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,4, które nawiedziło zachodnią część Kolumbii w poniedziałek rano czasu miejscowego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.