Reklama

Naród potrzebuje wolności

Polskie Linie Lotnicze LOT zamierzały zakazać umundurowanym pracownikom noszenia symboli religijnych w widocznym miejscu. Po ostrej reakcji znanych autorytetów i środowisk opiniotwórczych na to skandaliczne zarządzenie spółki PLL LOT decyzję wycofano

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie można milczeć, gdy raz po raz bombarduje się nas, katolików, takimi sprawami, jak ta związana z zakazem noszenia przez personel pokładowy samolotów PLL LOT emblematów religijnych - ten nakaz wewnętrzny miałby obowiązywać od 1 marca br. Czyż nie jest to kolejny już krok na drodze dyskryminowania wierzących przez wojujących ateistów? W imię czego?... Odebrano już krzyż karetkom pogotowia - komu on przeszkadzał? Na stacjach benzynowych nie można kupić katolickiej prasy. Niektóre banki nie udzielą pożyczki ludziom pracującym w instytucjach kościelnych. To tylko kilka przykładów wskazujących, że coś dziwnego dzieje się w naszym kraju, że obowiązują jakieś wewnętrzne rozporządzenia (skąd my to znamy!), które mają jednak charakter powszechny. Czy możemy nie reagować?
Musimy wiedzieć, że jesteśmy w sytuacji, gdy w sposób zdecydowany i systemowy walczy się z naszą wiarą, a ugrupowania partyjne sprawujące dziś ster rządów w naszym państwie zamiast przeciwstawiać się temu - bo wiedzą, jaka jest nasza kultura i komu są zobowiązani służyć - po cichu to akceptują i często stawiają nas już w sytuacji tzw. faktów dokonanych. Dzieje się coś naprawdę złego. Przez tyle lat nie przyszło nikomu do głowy, żeby medalik czy krzyżyk na szyi pracownika z obsługi samolotu mógł kogokolwiek razić, a dziś stanowi to problem, który spędza sen z oczu kierownictwu LOT-u. Przecież LOT jest polskim przedsiębiorstwem państwowym, podlega zasadom naszej gospodarki, a w związku z tym obowiązują go też prawa naszej konstytucji oraz prawo konkordatowe, podpisane przez najwyższe władze Rzeczypospolitej, które pozwala na noszenie znaków religijnych - także przez przedstawicieli innych wyznań. Jest to zresztą tak bardzo naturalne i normalne, że człowiek wierzący w wolnej Polsce ma prawo posługiwać się znakami swojej wiary - iż nie do uwierzenia są te obce nam, Polakom, działania, po prostu są one niedemokratyczne. I czy - wobec tego - musimy się do nich stosować? Czy gdyby np. pan prezes polecił, że odtąd w samolotach będziemy latać nago - czy wtedy też stosowalibyśmy się do jego zaleceń?!
Trzeba więc pozostać przy swoich zasadach i realizować to, co jest naprawdę ważne. I jeżeli w klapie swojej marynarki chcę mieć krzyżyk, to go mam, jeżeli półksiężyc, to również mam prawo go nosić. To jest moje ludzkie prawo.
Kiedy słyszę o tzw. kontrolowanej upadłości LOT-u, to myślę sobie, że o upadłość LOT-u może „zadbać” właśnie złe kierownictwo, zły sposób prowadzenia firmy, także stanowienie tego typu regulaminów. Bo właśnie tu jest źródło upadłości. I trzeba pytać także kierownictwo państwa polskiego, jak dba o zabezpieczenie najwyższych strategicznych stanowisk państwowych, które świadczą tak wiele na rzecz gospodarki i społeczeństwa...
I znowu jak bumerang wraca pytanie do wszystkich obywateli: Jak my dbamy o nasze wybory do parlamentu, do najwyższych władz? Czy reprezentujący nas ludzie zadbają o nasz los, o naszą gospodarkę, o nasze dobre imię? Jakie dadzą świadectwo...? Służba narodowi - a nie obcym - to jest ich obowiązek. Jeżeli wzywają nas do głosowania, to przecież wiedzą, co powinni nam zagwarantować.
Miejmy to wszystko na uwadze przy następnych wyborach i idźmy do urn powszechnie, nie w niewielkiej tylko części, bo tak się potem dzieje, jak to widzimy. I jeszcze wmawia się nam, że wybrana „demokratycznie” większość działa zgodnie z prawem. Jeżeli niszczy się kraj, nie dba o to, co polskie, kłania lewej i prawej stronie - Rosji i Brukseli - a nie dba o polską wartość, to jak tu mówić o służbie Polsce?
Staramy się w swoich środowiskach robić, co możemy, by bronić tego, co ważne, co nas buduje. Mamy satysfakcję, że jako „Niedziela” zebraliśmy ponad 305 tys. podpisów pod apelem w obronie obecności krzyża w Sejmie. W walce o miejsce Telewizji Trwam na multipleksie cyfrowym głos w jej obronie zabrało ponad milion osób - Telewizja Trwam ma kopie podpisów, które zostały wysłane do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Świadczy to o tym, że społeczeństwo chrześcijańskie wykazuje troskę o sprawy związane z wiarą. Ale w zalewie tytułów prasowych i programów radiowo-telewizyjnych, które nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem albo wręcz są mu wrogie, za mało jest wciąż tych, którzy korzystają z mediów katolickich. Tanią sensacją, kolorem i plotką rynek zdobywają ateiści, a pisma mające pewną głębię i poziom, niestety, nie mogą osiągnąć takiej liczby czytelników, jaka powinna być w katolickim kraju. Gdyby Polacy korzystali z katolickich mediów, świadomość społeczna w narodzie byłaby inna, zamiast 48 proc. głosujących w wyborach (52 proc. ludzi pozostało w domu) byłoby nas o wiele więcej i wynik wyborów też byłby inny.
Trzeba nam podjąć głęboką refleksję także nad stanem Kościoła w Polsce. Polscy biskupi i kapłani powinni się zastanowić, dlaczego tak słaba jest u nas znajomość katolickiej nauki społecznej, dlaczego słaby jest stopień wiedzy o Kościele, o wymaganiach Ewangelii. To duże wyzwania dla nas wszystkich, problem generalny dla Polaków katolików. Są to sprawy, które musimy starać się jakoś nadrabiać. Dobrze, że mamy przed sobą Rok Wiary, do którego przygotowuje nas Ojciec Święty Benedykt XVI. W tych przygotowaniach bierze udział na łamach „Niedzieli” także arcybiskup przemyski Józef Michalik, przewodniczący KEP. To bardzo ważne kwestie.
Walczmy o Polskę, o polską - nie obcą nam - rację stanu, o to, żeby imię Polski było osadzone w czci i szacunku, a młode pokolenie miało swoją piękną i kochającą ojczyznę, w której będzie żyć dostatnio i szczęśliwie.

PS: Dowiedzieliśmy się, że zarząd PLL LOT wycofał się z dyspozycji odnoszących się do zakazu noszenia znaków religijnych przez obsługę LOT-u. Teksty dotyczące zamiaru wprowadzenia zakazu noszenia znaków religijnych zostały już przygotowane do druku w „Niedzieli”, ale w związku ze zmianą decyzji PLL LOT-u przygotowany materiał został zamieszczony w internecie niedziela.pl/artykul.php?id=132888001800002022005|www.niedziela.pl. Pragniemy zauważyć, że niektóre środowiska i ludzie pióra bardzo szybko zareagowali na zaistniały problem i zgłosili sprawę do publicznej wiadomości. To właśnie dzięki ich reakcji została podjęta właściwa decyzja. Zauważmy zatem, iż rzeczywiście jako ludzie wierzący musimy bardzo czuwać nad tym, by do naszego życia publicznego nie wkradły się poważne błędy.
„Naszemu Dziennikowi”, red. Tomaszowi P. Terlikowskiemu oraz całemu środowisku „Frondy” i autorom, którzy wypowiedzieli się w powyższej sprawie, składamy serdeczne gratulacje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polskie akcenty w sercu Castel Gandolfo. Niezwykłe miejsce, które trzeba odwiedzić

2026-08-09 20:05

[ TEMATY ]

Castel Gandolfo

Adobe Stock

Przez dekady Castel Gandolfo służyło papieżom jako miejsce letniego odpoczynku i modlitwy. Dziś te wyjątkowe wnętrza są otwarte dla pielgrzymów i turystów z całego świata. Co ciekawe, w pałacowych murach odnajdziemy niezwykle mocne i wzruszające polskie akcenty.

Rezydencja w Castel Gandolfo to miejsce o bogatej historii i szczególnym duchowym klimacie. Przebywali tu m.in. św. Jan XXIII, św. Paweł VI, a także św. Jan Paweł II, dla którego pałac w Górach Albańskich był ucieczką od rzymskich upałów i miejscem spotkań z ludźmi z całego świata.
CZYTAJ DALEJ

„Biblia jest pewnego rodzaju lustrem” – rozmowa z ks. dr. hab. Wojciechem Węgrzyniakiem

2026-08-08 20:21

[ TEMATY ]

Biblia

Pismo Święte

UPJPII

Karol Szewczyk

Czy Biblia może pomóc odnaleźć odpowiedzi na pytania, z którymi mierzymy się każdego dnia? Jak czytać Pismo Święte, aby nie było jedynie zbiorem dawnych tekstów, lecz żywym Słowem, które przemienia życie? O tym rozmawiamy z ks. dr. hab. Wojciechem Węgrzyniakiem – biblistą, rekolekcjonistą i wykładowcą Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Punktem wyjścia do rozmowy jest myśl, że Biblia jest pewnego rodzaju lustrem. Człowiek może odnaleźć w niej samego siebie – swoje pytania, słabości, nadzieje i pragnienia. To właśnie dlatego Pismo Święte, mimo upływu wieków, nie traci swojej aktualności i wciąż przemawia do współczesnego człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Abp Depo modlił się za dar beatyfikacji ks. Romana Kotlarza

2026-08-09 17:50

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

O dar rychłej beatyfikacji ks. Romana Kotlarza - niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu - modlił się 9 sierpnia abp Wacław Depo. Tego dnia celebrował Mszę świętą w kościele pw. św. Zygmunta w Szydłowcu. To była pierwsza placówka duszpasterska ks. Kotlarza po święceniach kapłańskich. W tym roku mija 98. rocznica jego urodzin oraz 50. rocznica śmierci.

W homilii metropolita częstochowski zwrócił uwagę, że przygotowanie do kapłaństwa Romana Kotlarza przebiegało w trudnym czasie dla Kościoła, że przeżywał swoją formację seminaryjną jako przyszły męczennik komunistycznego systemu. Nawiązał też do pobytu ks. Kotlarza w szydłowieckiej parafii. - Świadectwa jego oddanego Bogu i ludziom życia, były i są dowodem heroicznej wiary i licznych opracowań. Dlatego dzisiaj modlimy się w intencji jego beatyfikacji - podkreślił ksiądz arcybiskup. W dalszej części homilii nazwał ks. Kotlarza „skromnym księdzem, który głosił Ewangelię, bronił religii w szkole i życia moralnego narodu”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję