Z okazji Święta Niepodległości w auli redakcji „Niedzieli” w Częstochowie odbyło się spotkanie zatytułowane „Nieznane i znane wizyty Józefa Piłsudskiego w Częstochowie 1902-1921”. Gościliśmy m.in. alumnów Niższego Seminarium Duchownego, członków Związku Strzeleckiego oraz czytelników. Redaktor naczelny „Niedzieli” ks. inf. Ireneusz Skubiś przypomniał historię polskiej niepodległości. - Nasza Ojczyzna nie miała łatwych dziejów: był czas zaborów, I wojna światowa i bolszewicka, krótki czas wolności, II wojna światowa i reżim komunistyczny. To wszystko nosimy w sercach i w naszej świadomości - mówił. Zaznaczył również, że Częstochowa jest miastem pielgrzymkowym, ale jednocześnie miastem o tradycjach historycznych, które trzeba znać i szanować. - Pragniemy, aby Polska była Polską, aby Częstochowa była Częstochową, aby była dobrym miastem, jak nazywał ją Jan Paweł II, by odrzuciła ateistyczne billboardy - podkreślił redaktor naczelny „Niedzieli”.
Spotkanie prowadził Marian Florek, który również przedstawił wykład przygotowany przez dr. Juliusza Sętowskiego, dyrektora Ośrodka Dokumentacji Dziejów Częstochowy, dotyczący wizyt Józefa Piłsudskiego w Częstochowie.
Z ustaleń źródłowych wynika, że Józef Piłsudski w warunkach konspiracyjnych odwiedzał Częstochowę trzykrotnie. Było to w lipcu 1902 r., w październiku 1905 r. oraz w styczniu lub lutym 1906 r. Szczególnie dramatyczne były okoliczności drugiej wizyty, o której dowiedziała się carska policja i rozpoczęła intensywne poszukiwania. Z pomocą przyszli częstochowscy kolejarze, ukrywając Piłsudskiego w okolicy wieży ciśnień stacji Częstochowa Osobowa. Najlepiej udokumentowana jest trzecia wizyta, bo relacja na ten temat została opublikowana w londyńskiej „Niepodległości” w 1958 r. przez gen. Janusza Głuchowskiego, częstochowianina, który w młodości był świadkiem tego wydarzenia.
Józef Piłsudski odbył również w mieście jedną wizytę oficjalną - już jako naczelnik państwa - 20 października 1921 r. Gościł wtedy na Jasnej Górze, uczestniczył w Mszy św., a w Bibliotece Jasnogórskiej wpisał się do księgi pamiątkowej. Następnie pojechał z niezapowiedzianą wizytą do koszar 27. Pułku Piechoty, gdzie dokonał przeglądu wojska. Wizytacja musiała wypaść dobrze, bo wkrótce zapadła decyzja o udziale pułku w przyłączaniu Górnego Śląska do Polski.
Wykład był ilustrowany programem multimedialnym przygotowanym przez Ośrodek Dokumentacji Dziejów Częstochowy i Studio TV „Niedzieli”. Podczas spotkania uczennice Gimnazjum nr 5 im. Mikołaja Reja w Częstochowie wykonały program pieśni patriotycznych, przygotowany pod kierunkiem Grażyny Wojtasik i Doroty Marlińskiej. Podchorąży Adam Dłużniak, komendant częstochowskiego oddziału Związku Strzeleckiego im. 27. Pułku Piechoty, przedstawił historię Związku Strzeleckiego, który powstał we Lwowie w 1910 r., oraz obecną działalność „Strzelca” w Częstochowie. Spotkanie było transmitowane przez telewizję internetową za pośrednictwem strony: www.niedziela.pl.
W 16. rocznicę beatyfikacji bł. ks. Jerzego Popiełuszki ukazuje się najnowsza książka Mileny Kindziuk „Nowe cuda ks. Jerzego Popiełuszki. To nie miało prawa się zdarzyć”. To poruszająca opowieść o łaskach i uzdrowieniach z Polski, Francji, Syberii i Afryki, które pokazują, że kapłan męczennik nadal jest blisko ludzi i nadal prowadzi ich do Boga i nadal wyprasza łaski tam, gdzie po ludzku wszystko wydaje się już stracone.
Jedna z najbardziej przejmujących historii prowadzi na Syberię, do Bracka. To tam mieszka Angelika, kobieta wychowana z dala od katolickiej tradycji, żyjąca w świecie, w którym wiara przez lata pozostawała na marginesie codzienności. W chwili dramatycznego rodzinnego zagrożenia, gdy jej brat związany z radykalną sektą islamską stał się niebezpieczny dla bliskich, zwróciła się o pomoc do ks. Jerzego Popiełuszki. Modlitwa wypowiedziana w rozpaczy stała się początkiem przełomu.
Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
Koncert Pasyjny Piaskiem Pisany jest jednym z projektów społecznych, na który można głosować w konkursie na zielonogórski Budżet Obywatelski. To jedyny projekt religijno-kulturalny na liście. Zachęcamy do głosowania!
Koncert Pasyjny Piaskiem Pisany to wyjątkowe wydarzenie artystyczne odbędzie się 28 lutego 2027 roku. Będzie to koncert, w którym obok śpiewu i narracji, istotną rolę odegra obraz tworzony na żywo techniką malowania piaskiem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.