„Któż poznał Twój zamysł, gdyś nie dał mądrości, nie zesłał z wysoka Świętego Ducha swego?” (Mdr 9, 17)
Wprawdzie żartobliwe pojmowanie filozofii sugeruje, że ma ona niewiele wspólnego z rzeczywistością, faktycznie oznacza ona jednak wysiłek ludzkiego umysłu, który pragnie ogarnąć wszelką dostępną prawdę: pojąć, czym jest istnienie, zgłębić naturę rzeczy. Mało kto wie, że nazwa tej dyscypliny oznacza po polsku „miłość (umiłowanie) mądrości”. Wielką krzywdę samym sobie czynią badacze, szukający prawdy skrojonej na własną miarę, która nie dopuszcza niczego, co wskazuje na Prawdę odwieczną i na osobową Mądrość…
W Księdze Mądrości dobitnie podkreśla się „mozół”, czyli ogromny trud, towarzyszący pojmowaniu ziemskiej rzeczywistości, i zestawia się go z niezdolnością człowieka do poznawania spraw, które wykraczają poza doczesność. Tę niezdolność przezwycięża Mądrość przychodząca z wysoka i dar Ducha Świętego. Ona sprawia, że człowiek zaczyna rozumieć sens i cel świata, w którym żyje, potrafi też odczytać sens swojego istnienia. Pan Jezus daje w Ewangelii przykład ziemskiej roztropności, jaką musi kierować się budowniczy wieży lub król podejmujący działania wojenne. Miarą ludzkiego rozsądku jest rachuba: czy zdołam ukończyć budowę; czy mam dość siły, by pokonać wrogą armię? Stąd wynika konkretna decyzja o kontynuacji bądź zaniechaniu działania. Miarą roztropności w odniesieniu do rzeczywistości wiecznych jest odrzucenie dóbr tego świata (aż po zaparcie się siebie!) i przyjęcie krzyża - jak uczynił to Chrystus. Radykalizm Ewangelii znajduje swoje odbicie w nauce, udzielonej przez św. Paweł Filemonowi. Apostoł tłumaczy mu, że ówczesne relacje pan - niewolnik muszą ustąpić wobec jedynie możliwej w chrześcijaństwie relacji brat - brat. Zbiegły niewolnik (Onezym) wraca do swego pana (Filemona) jako „brat umiłowany”. Trzeba było jeszcze wielu wieków, by ta prawda mogła ukazać światu swoją oczywistość…
Uczeń Chrystusa pojmuje dobrze, jak żarliwie trzeba nabywać Mądrości, by ubogacić nią i przeniknąć ludzki umysł. Bóg nie każe nam przestać myśleć, wręcz przeciwnie: nakazuje nam rzetelnie korzystać z intelektu, a jednocześnie chce oświecić nasz rozum wiarą. W ten sposób zmierzamy od mądrości naturalnej do Mądrości nadprzyrodzonej. Obcowanie z Mądrością wcieloną gwarantuje, że nie pobłądzimy, nie zagubimy się w gąszczu fałszywych idei. Dlaczego więc tak trudno jest nam umiłować Jezusa Chrystusa - Źródło Mądrości? Czy nie dlatego, że przeszkadza w tym „Książę ciemności” i „Ojciec kłamstwa”?...
Zwykliśmy myśleć, że serce jest ośrodkiem naszych najgłębszych uczuć i że zawiaduje ono ekstazą zakochanych, głębokim przywiązaniem matki do dziecka czy wreszcie bliskością małżonków. Prawda jest jednak taka, że to mózg steruje naszymi uczuciami i – co dziwniejsze – to dzięki niemu nasze reakcje często mogą zachodzić bez udziału świadomości i rozumu.
To wydarzyło się naprawdę. Było niespieszne sobotnie popołudnie. Wózek z nowo narodzonym maleństwem stał na środku pokoju. Mama dziecka siedziała przy stole, a jej mąż po drugiej stronie ze starszą, dwuipółletnią córeczką. Kobieta piła herbatę i rozmawiała. Nagle ujrzała zrywającego się męża i jego przerażoną twarz. Zanim zdążyła pomyśleć, zerwała się z krzesła i odwracając się w kierunku wózka, wyciągnęła przed siebie prawą rękę, unosząc ją do góry. W locie złapała maleństwo, zaciskając palce na kaftaniku, by się nie obsunęło. Z ulgą przytuliła noworodka, który nawet nie zapłakał. Gdy usłyszała głębokie westchnienie męża, który nie miał najmniejszych szans, by zdążyć z ratunkiem, uświadomiła sobie, co się stało. Starsza córeczka podeszła do wózka i nacisnęła na rączkę, przez co przechyliła go do przodu, a maleństwo wyleciało jak z procy. Co sprawiło, że kobieta wstała i podniosła rękę, zanim pomyślała, co robi? I jak to się stało, że jej intuicyjna, pierwotna – chciałoby się rzec – reakcja była tak precyzyjna, że uratowała dziecku życie?
Ordynariusz polowy WP bp Wiesław Lechowicz podczas polowej Mszy świętej na Polskim Cmentarzu Wojennym pod Monte Cassino
- Dzisiaj wszyscy ubolewają nad niszczącymi odporność społeczną i bezpieczeństwo Polski podziałami, ale brakuje konkretnych czynów. Monte Cassino woła o takie czyny, które mają na celu dobro wspólne naszej Ojczyzny - mówił bp Wiesław Lechowicz podczas Mszy św. polowej sprawowanej 18 maja na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino w 82. rocznicę bitwy. Po zakończeniu Mszy św. na Monte Cassino odbył się apel pamięci. W uroczystościach wziął udział prezydent Karol Nawrocki z małżonką.
W homilii biskup polowy nawiązał do wizyty św. Jana Pawła II na Monte Cassino w 1979 r. i przytoczył jego słowa:
Kard. Lars Anders Arborelius OCD otrzymał tytuł doktora honoris causa UPJPII
2026-05-18 23:48
Biuro Prasowe AK /mfs
Biuro Prasowe AK
Uroczystość odbyła się 18 maja w Auli Magna św. Królowej Jadwigi UPJPII z udziałem profesorów, pracowników, studentów, biskupów, kard. Stanisława Dziwisza oraz kard. Grzegorza Rysia, który wygłosił laudację na cześć nowego doktora honoris causa.
Na początku uroczystości rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowi, ks. prof. dr hab. Robert Tyrała powitał zgromadzonych gości. – Witam wszystkich Państwa w 106. urodziny Karola Wojtyły, św. Jana Pawła II. Jestem pewny, że on dzisiaj tutaj jest z nami i z pewnością cieszy się, że tak świętujemy jego urodziny – powiedział. Powitał kard. Grzegorza Rysia, kard. Stanisława Dziwisza, kard. Kazimierza Nycza, abp. Henryka Nowackiego – nuncjusza apostolskiego w Szwecji, Islandii, Danii, Finlandii i Norwegii w latach 2012-2017, biskupa kieleckiego Jana Piotrowskiego, biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża, biskupów pomocniczych Archidiecezji Krakowskiej: Roberta Chrząszcza i Janusza Mastalskiego, przedstawicieli świata nauki, dyplomacji, władz publicznych i fundacji, a także zwrócił uwagę na szczególny charakter nadania doktoratu honoris causa kard. Larsowi Andersowi Arboreliusowi OCD. Ks. prof. dr hab. Robert Tyrała wspomniał swoje pierwsze spotkanie z przyszłym laureatem podczas przygotowań do Międzynarodowego Kongresu „Pueri Cantores” w Sztokholmie w 2007 roku, podkreślając jego prostotę, życzliwość i zaangażowanie duszpasterskie. – Ten doktorat honoris causa promowany przez nasz Wydział Nauk Społecznych, w którym tak ważne miejsce zajmują praca socjalna, nauki o rodzinie i pedagogika, a w przyszłości także pielęgniarstwo, głęboko wpisuje się w misję Uniwersytetu Papieskiego, dla którego właśnie głoszenie prawdy, posługa myślenia, odważny dialog ze światem, nauczanie wiary oraz przekazywanie jej duchowej głębi są szczególnie istotne. Opieka nad człowiekiem i troska o jego ducha są niezwykle ważne, a zarazem tak bliskie naszemu dzisiejszemu laureatowi – powiedział.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.