Niezależnie skąd się wywodzimy, niezależnie ile mamy lat, niezależnie jakie mamy stanowisko czy funkcję społeczną, chcemy być braćmi i siostrami Jezusa Chrystusa, chcemy być Jego przyjaciółmi, chcemy być Jego rodziną na wzór Matki Bożej – wskazał ks. Mariusz Nakonieczny, proboszcz parafii bł. Biskupa Władysława Gorala podczas Mszy św. odpustowej u Ojców Karmelitów w Lublinie z okazji święta Matki Bożej z Góry Karmel. Uroczystość tradycyjnie poprzedziła nowenna, którą w tym roku poprowadził o. Marcin Skowronek.
Reklama
Rekolekcjonista poprowadził przepiękną nowennę, która zmuszała do refleksji i zatrzymania się nad ludzkim sercem. Przypomniał o tym, że Bóg patrzy w nasze serce i zna nasze potrzeby, wzrusza się i nie jest obojętny. Chociaż czasami „człowiekowi wydaje się, że jest sam ze swym cierpieniem, że nikt go nie rozumie, to Bóg widzi, Bóg wie, Bóg współczuje i nie jest dalekim obserwatorem naszego życia, ale jest ojcem, który patrzy na swoje dzieci”. Jezus nie patrzy na tłum jak na masę ludzi. On widzi każdego z osobna: widzi zmęczoną matkę, widzi człowieka walczącego z lękiem, widzi ojca martwiącego się o rodzinę, widzi młodego człowieka szukającego sensu, widzi starszą osobę, która boi się samotności, widzi serce. Takie spojrzenie miłosierdzia miała również Maryja, od której możemy się uczyć czystego serca. Maryja zawsze dostrzega człowieka i zauważa to, co umyka innym. Ona patrzy sercem; nie przechodzi obojętnie. Kaznodzieja zauważył, że „może właśnie tego najbardziej brakuje współczesnemu światu, bo można mieszkać pod jednym dachem i nie znać bólu człowieka obok”. – Jak wielu ludzi wokół nas czeka dzisiaj nie na wielkie słowa, ale na zwykłą obecność: na telefon, na rozmowę, na zainteresowanie – nauczał.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Duchowość Karmelu uczy, że „nie można spotkać Boga, jeśli nie nauczy się zatrzymywać”, by w codziennej gonitwie usłyszeć własne serce. Maryja Karmelu uczy ciszy, w której zaczynamy słyszeć Boga i która prowadzi do spotkania z Nim. Od Maryi uczymy się serca, które potrafi widzieć, które umie słuchać. Świętość zaczyna się nie od wielkich czynów, ale od miłości przeżywanej każdego dnia.
Ksiądz Nakonieczny przypomniał, że Maryję należy przyjąć do swojego życia. – Nie wystarczy, by Chrystus powiedział: oto Matka Twoja. Potrzeba jeszcze coś więcej, otworzyć się na ten dar i zaprosić Maryję do swojego życia i stać się jej dzieckiem. A skoro mam stać się jej dzieckiem, to mam Jej słuchać, mam Ją naśladować i mam być Jej posłuszny. Więc moja decyzja, mój wybór, by przyjąć Maryję, to być gotowym na to, aby pełnić wolę Ojca. Maryja jest dla nas niedoścignionym przykładem całkowitego zaufania, zawierzenia i współpracy z Panem Bogiem – nauczał.
W wypełnianiu woli Ojca Jezus zaprasza nas do bardzo bliskiej relacji z Bogiem, byśmy byli dla Niego jak matka. – Nie bój się o tym pomyśleć. Nie bój się ucieszyć tym, że jeżeli pełnisz wolę Boga, czynisz dobro, czynisz piękno, naśladujesz Maryję, naśladujesz Jezusa Chrystusa, stajesz się jak Maryja. Stajesz się jak Ci, którzy są braćmi, siostrami – ks. Nakonieczny wskazał, że „w tym Bóg chce pokazać, jak bardzo jest bliski nam jak najlepszy przyjaciel”. Przy tym podkreślił, że „warto dbać o serdeczną przyjaźń. Nie tylko przyjaźń, ale właśnie tą serdeczną przyjaźń otwarcia, życzliwości, uśmiechu, przytulenia wobec drugiego człowieka, czego uczy nas właśnie Jezus Chrystus. Ten wspaniały dar, który przemienia ludzkie serca, który czyni przez te nasze ludzkie serca nas ludźmi pięknymi, a co za tym idzie, świętymi”. W relacji do drugiego człowieka przypomniał też o konieczności zadośćuczynienia.
Czas nowenny i dzień uroczystości jak zawsze był okresem, kiedy więcej ludzi przyjęło szkaplerz karmelitański, zarówno dzieci jak i dorośli. Ks. Nakonieczny w homilii wskazał również na cenny dar szkaplerza i obecności Ojców Karmelitów w Lublinie.
