Organizatorami kolejnego zlotu motocyklistów, który odbył się 26 lipca, byli Klub Motocyklowy „Cuprum Riders” z Polkowic i kustosz sanktuarium Matki Bożej Jutrzenki Nadziei w Grodowcu. – Jest to stały punkt programu. Bez tego nie wyobrażamy sobie tutaj funkcjonowania w Grodowcu. W tym roku, pomimo panującej pandemii, nie zrezygnowaliśmy z tego – podjęliśmy wyzwanie, na które odpowiedziało wiele osób, z czego bardzo się cieszymy – mówi ks. Marcin Kliszcz, kustosz sanktuarium Matki Bożej Jutrzenki Nadziei w Grodowcu. – Cieszymy się, że przyjechali do nas motocykliści, którzy chcą powierzyć się Matce Bożej, wspólnie się modlić i pobyć razem w tym miejscu na trochę innym zlocie niż te pozostałe, które są organizowane. W centrum tego zlotu jest Eucharystia, jest to też taka duchowa pielgrzymka, zatrzymanie się przy Panu Bogu, przy Maryi, żeby przemyśleć pewne sprawy swojego życia, drogi, którymi podążamy, żeby te może trochę utarte szlaki zmieniły się na lepsze drogi, które możemy wybrać – dodaje kustosz.
Centralnym punktem zlotu motocyklowego w Grodowcu była Eucharystia z zawierzeniem motocyklistów Matce Bożej. Na jej zakończenie kustosz pobłogosławił wszystkich kierowców oraz dokonał poświęcenia pojazdów, które przybyły na grodowieckie wzgórze. – Każdy z nas przywozi w to miejsce swoje intencje, prośby, podziękowania. Jest to szczególny zlot, podczas którego możemy podziękować za to co było, ale też prosić w intencji tego co będzie. Jak widać motocykliści tutaj dopisują, przyjeżdżają z różnych części Polski, to też o czymś świadczy. Ludzie poszukują takich zlotów „niekomercyjnych”, ale też przyjeżdżają, żeby się spotkać i wspólnie spędzić ten czas. Ten rok jest szczególny dla tego rodzaju imprez, jest okres pandemii, ale myślę, że zachowaliśmy tutaj wszystkie środki ostrożności i bezpieczeństwa – powiedział Krzysztof Betka z Cuprum Riders.
Gdy mówimy o Cudzie nad Wisłą, zawsze mamy na myśli zwycięstwo Polaków nad wojskami bolszewickimi odniesione 15 sierpnia 1920 r., w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Prawie nigdy nie mówimy natomiast o poświęceniu naszej ojczyzny Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, które miało miejsce 27 lipca 1920 r. na Jasnej Górze
Sytuacja Polski była wtedy bardzo dramatyczna. Wydawało się, że wkrótce wojska bolszewickie zdobędą Warszawę i podbiją cały kraj. Episkopat Polski, zebrany na Jasnej Górze 27 lipca 1920 r., pod przewodnictwem prymasa Polski kard. Edmunda Dalbora, dokonał uroczystego oddania i poświęcenia całego narodu i kraju Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Nasi biskupi szukali ratunku dla ojczyzny w Sercu Pana Jezusa, któremu oddali całą Polskę. I wiemy, że się nie zawiedli. Po trzech tygodniach od tego aktu wydarzył się Cud nad Wisłą. W ten sposób Polska i cała Europa zostały uratowane. W tym akcie poświęcenia, wypowiedzianym uroczyście na Jasnej Górze, zawarte było także zobowiązanie: „My, biskupi polscy, idąc śladem poprzedników naszych, którzy pierwsi uprosili zaprowadzenie Mszy Świętej do Twojego Serca, przyrzekamy Tobie, w tej uroczystej chwili, że będziemy szerzyli wśród wiernych, a zwłaszcza w Seminariach Duchownych, nabożeństwo do Boskiego Serca Twego i zachęcali rodziny, aby się poświęcały Twojemu Sercu”. Tego samego dnia biskupi polscy oddali także cały naród Matce Najświętszej i obrali Ją za Królową Polski. Od kiedy bowiem na naszej ziemi stanął krzyż, Maryja stała się Matką narodu polskiego. Do Niej uciekaliśmy się we wszystkich naszych potrzebach i Jej zawierzaliśmy losy naszych rodzin i całego kraju. W sposób szczególny Jasna Góra stała się miejscem tego zawierzenia. To tutaj polscy biskupi, po poświęceniu ojczyzny Bożemu Sercu, zawierzyli ją także naszej Matce i Królowej. Przez ten akt potwierdzili, że Maryja jest drogą do Jezusa i że kult Najświętszego Serca Pana Jezusa jest ściśle związany z nabożeństwem do Matki Bożej.
Święta Marto, przyjaciółko Jezusa, kobieto wiary i ufności, patronko spraw trudnych i po ludzku beznadziejnych, przychodzimy do Ciebie z naszymi troskami, lękami i cierpieniami. Ty doświadczyłaś bólu po śmierci brata Łazarza, a jednocześnie usłyszałaś z ust Chrystusa słowa: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem”. Wstawiaj się za nami, abyśmy nawet w najciemniejszych chwilach nie tracili nadziei i ufali Bożej miłości.
Dwadzieścia dni i ponad 650 km liczy najdłuższa pątnicza wyprawa w Polsce - w sobotę 25 lipca rano z zachodniopomorskiego Pustkowa wyruszyła 42. Szczecińska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę.
„Szczecińska” to najdłuższa pod względem dystansu i liczby dni pielgrzymka piesza w Polsce. Od kilku lat rusza niemalże z plaży w nadmorskim Pustkowie, sprzed Bałtyckiego Krzyża Nadziei, będącego repliką krzyża na Giewoncie i liczy wtedy 651,8 km. Wcześniej wychodziła od ojców paulinów w pobliskim Łukęcinie. Jedna z grup promienistych ruszała z kolei ze Świnoujścia, skąd dystans do Jasnej Góry wynosił 633,5 km. Natomiast trasa z samego Szczecina wynosi 531 km.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.