Reklama

Niedziela Kielecka

Historia na Babinku

Nieużywana od lat świątynia odzyskała blask i ponownie będzie w niej sprawowana liturgia.

Niedziela kielecka 27/2022, str. VI

[ TEMATY ]

Kościół

Małogoszcz

abp Henryk Jagodziński

Babinek

TD

Małogoszcz. Kościół św. Stanisława na Babinku

Małogoszcz. Kościół św. Stanisława na Babinku

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nuncjusz apostolski w Ghanie abp Henryk Mieczysław Jagodziński w Zesłanie Ducha Świętego poświęcił kościółek św. Stanisława w Małogoszczu, konsekrowany niegdyś w 1599 r., wokół którego założono parafialny cmentarz grzebalny.

Kościółek św. Stanisława został zbudowany z inicjatywy ks. Jakuba Biedy Chrostkowica, a ów Babinek to wzgórze w Małogoszczu, wzmiankowane w przywileju kościoła małogoskiego już w 1342 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dzieło zacnego ks. Jakuba

Sam ks. Jakub związany był z Małogoszczem nie tylko przez posługę, ale i pochodzenie – tutaj były jego korzenie, a ojciec jego matki był rajcą małogoskim. Jakub ukończył w 1586 r. Akademię Krakowską jako bakalarz nauk wyzwolonych i filozof. Po święceniach powrócił w rodzinne strony i rozpoczął posługę mansjonarza. Małogoszcz zawdzięcza mu bardzo wiele. W 1591 r. ks. Jakub Bieda Chrostkowic rozpoczął budowę kościoła parafialnego, przy którym osobiście pracował z rzemieślnikami, mobilizując do pracy różne środowiska, angażując darczyńców.

Reklama

I właśnie jemu zawdzięcza Małogoszcz nie tylko kościół parafialny, ale i drugi – ten na wzgórzu zwanym Babinek. Niektóre źródła, ale i legendy wskazują na przedchrześcijańskie znaczenie kultowe miejsca – na wzgórzu tym miały być sprawowane pogańskie obrzędy, być może ku czci bóstwa słowiańskiego o nazwie Baba. Ks. Jan Wiśniewski, monografista regionu z początku XX wieku nazywa je Dziewa lub Siwa Siewa. Ks. Jakub zapewne uznał za stosowne wystawić tu kościół, a bardziej prozaiczna przyczyna mogła być taka, że zostało sporo materiału budowalnego z kościoła parafialnego. Tak czy owak kościółek zbudowano (za ówczesne 116 zł i 21 gr.), a niestrudzony proboszcz wyprosił uposażenie dla jego kapłana. Okrągła wieża kościółka św. Stanisława wprowadzała w błąd pierwszych badaczy kościoła – tak zrodziła się koncepcja o pozostałościach po kasztelani. Do kościoła przylega nagrobek dawnego proboszcza ks. Tomasza Świątkowskiego (z 1855 r.), jest także tablica upamiętniająca generałów z insurekcji kościuszkowskiej. Jeden z nich to gen. Jan Grochowski, dowodzący polskimi pułkami na Wołyniu, który pod Opatowem połączył się z Kościuszką. Śmiertelnie ranny w bitwie pod Szczekocinami (6 czerwca 1794 r.), zmarł w Małogoszczu i został pochowany na Babinku.

Na liniach walk

Kościół konsekrował 19 sierpnia 1599 r. Paweł Dembski – biskup sufragan krakowski. W kościółku znajdowały się relikwie św. Stanisława, św. Floriana, św. Idziego Opata. W tej świątyni do czasu były sprawowane Msze św. w szczególnie dni: w drugi dzień Wielkanocy, w tzw. dni krzyżowe, w dzień św. Stanisława, w niedzielę po oktawie Wniebowzięcia i w Dzień Zaduszny. Babinek był w historii widownią zaciętych walk. Tu, przed powstańczą bitwą pod Małogoszczem stacjonowały oddziały gen. Jeziorańskiego, stąd szarżowała kawaleria. Z czasem kościółek podupadł. Podczas I wojny światowej Austriacy trzymali w nim konie, a w zakrystii urządzili kuchnię polową, tutaj przebiegał front i krzyżował się ogień.

Nie wiadomo dokładnie, kiedy zaczęto grzebać zmarłych wokół kościoła na Babinku; jak pisze ks. Wiśniewski, nastąpiło to zapewne w „1812 r. na wiosnę podług dekretu królewskiego”.

Od 1817 r. kościół św. Stanisława spełniał rolę kaplicy cmentarnej. Do dzisiejszego dnia wokół kościoła znajduje się cmentarz parafialny. Do kościółka ładnie usytuowanego na wzgórzu prowadzi urokliwa aleja obsadzona modrzewiami – to ostatnia droga parafian z Małogoszcza.

2022-06-29 06:16

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kościół reaguje na pogromy cudzoziemców w RPA

[ TEMATY ]

Kościół

prześladowania

Afryka

sprzeciw

John Steven Fernandez / Foter.com / CC BY

Kościół powinien odegrać kluczową rolę w zakończeniu ataków na cudzoziemców w RPA. Kształtujmy tak mentalność ludzi, aby potrafili żyć w pokoju ze wszystkimi – powiedział kard. Peter Turkson, prefekt Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, odnosząc się do ksenofobicznych zamieszek, które wybuchły pod koniec sierpnia w Pretorii i Johannesburgu. „To, czego jesteśmy świadkami, to pogwałcenie podstawowych praw człowieka” – napisali z kolei zambijscy biskupi w specjalnym oświadczeniu.

W wyniku fali ataków na cudzoziemców, w ostatnim czasie zginęło w RPA co najmniej 10 osób. Splądrowanych zostało wiele sklepów należących w większości do Nigeryjczyków, których jest tam ponad milion. To właśnie oni stali się głównym celem ataków.
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Sensacyjne odkrycie w kościele w Maastricht! To może być szkielet d’Artagnana

2026-03-26 09:23

[ TEMATY ]

Kościół

Holandia

d’Artagnan

sensacyjne odkrycie

Maastricht

Trzej Muszkieterowie

Gustave Doré, CC0, via Wikimedia Commons

Pomnik d’Artagnana w Paryżu

Pomnik d’Artagnana w Paryżu

W kościele w Maastricht na południu Holandii odkryto szkielet, który może należeć do słynnego francuskiego muszkietera d’Artagnana, poległego w 1673 r. podczas oblężenia miasta. Jak podał w środę holenderski portal NOS, o identyfikacji mają rozstrzygnąć badania DNA.

Charles de Batz de Castelmore, znany jako d’Artagnan, to historyczna postać, która stała się pierwowzorem bohatera powieści „Trzej muszkieterowie” Alexandre’a Dumasa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję