No właśnie, w co wierzę albo lepiej – w Kogo? Na ile my, dorośli, pamiętamy jeszcze prawdy, które stanowią fundament naszej wiary? A może trzeba je sobie przypomnieć – krok po kroku? Jak niegdyś na lekcjach religii.
Dzisiaj, podobnie jak w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, wiara wymaga od człowieka nie tylko poznania, ale i pogłębienia. Ponadto potrzeba odwagi do jej wyznawania, przeżywania i dzielenia się nią z innymi. Problem w tym, że wielu chrześcijan obecnie jest przekonanych, iż wiara jest jedynie decyzją woli. Uważają, że wystarczy wierzyć na swój sposób i pokładać ufność w Bogu. Taki subiektywizm w dziedzinie wiary jest jednak bardzo niebezpieczny. Może bowiem doprowadzić do tego, że niektórzy będą sobie tworzyć bożki, które będą stanowić ucieleśnienie ich własnych pragnień. Lektura Biblii, czytanie katechizmu, zgłębianie prawd wiary wydają się niepotrzebne. A przecież Pan Bóg zawsze objawia się człowiekowi w warunkach sprzyjających jego osobowemu rozwojowi, w obrębie wspólnoty, w historii. Tym ludzkim i historycznym obszarem, w którym objawienie wciąż działa i się odnawia, jest Kościół – miejsce, gdzie wiara staje się doświadczeniem, którym można się dzielić. My, wierzący, mamy więc kształtować naszą świadomość wiary według wykładni Kościoła. Wtedy nasza wiara będzie nie tylko wyrazem subiektywnej świadomości, lecz również drogą do osiągnięcia zbawienia.
Wiara chrześcijańska – jeśli ma być autentycznym poznaniem Boga i przylgnięciem do Niego – musi szukać zrozumienia. Inaczej bowiem będzie tylko zwyczajem, mglistym uczuciem religijnym lub zabobonem. Nie wystarczy już potrzeba kultywowania tradycji. Wiara nie jest jedynie osobistym aktem zaufania, ale ma też swoją treść. Trudno jest żyć w zgodzie z wiarą, jeśli się jej nie zna. Potrzebujemy więc wciąż nowej refleksji na temat treści wiary, aby pomóc wszystkim wierzącym w Chrystusa w stawaniu się bardziej świadomymi chrześcijanami.
Dlatego też rozpoczynamy na łamach Niedzieli cykl artykułów pt. „Wierzę w...”. Ich autor – ks. dr hab. Janusz Lekan, wybitny dogmatyk i doświadczony duszpasterz, pomoże nam w ponownym odkrywaniu treści wiary zawartych w Wyznaniu wiary – Credo. „Jego poszczególne punkty są jakby drogowskazami na naszej drodze do Boga: ich dobre odczytanie i zrozumienie jest gwarancją, że nie zagubimy tej drogi”.
No właśnie, w co wierzę albo lepiej – w Kogo? Na ile my, dorośli, pamiętamy jeszcze prawdy, które stanowią fundament naszej wiary? A może trzeba je sobie przypomnieć – krok po kroku? Jak niegdyś na lekcjach religii...
Co to znaczy, że nasz Kościół jest apostolski? Najprościej ujmując, oznacza to, że dziedzictwo Kościoła dotarło do nas prosto i niezmiennie od samych Apostołów. W pierwszym Credo, apostolskim, nie ma o tym wzmianki, podobnie jak o tym, że jest on jeden, gdyż wówczas było to czymś oczywistym. I dopóki nie zrozumiemy, co znaczy Kościół apostolski, nie zrozumiemy w pełni Kościoła. Wyjaśnijmy to zatem. Wiara, którą wyznajemy, jest tą samą, którą wyznawali Apostołowie. Po co Jezus wybrał Apostołów? Przede wszystkim po to, by byli Jego wiernymi świadkami wtedy, gdy sam wstąpi do nieba. Tylko oni mogli przypomnieć to, co Jezus powiedział, i przekazać to innym ludziom. Przecież Żydzi nie będą opowiadać, jak ukrzyżowali Jezusa. Rzymianie zaś nie przejmowali się kimś, kto dla nich był religijnym fanatykiem, pochodzącym z tak zapadłej prowincji, jaką była Judea. Stąd stało się to zadaniem tych, których Jezus wybrał na swoich najbliższych przyjaciół/współpracowników.
Prezydent Karol Nawrocki przyjął w Pałacu Prezydenckim nuncjusza apostolskiego w Polsce Antonio Guido Filipazziego - poinformowała 3 listopada Kancelaria Prezydenta RP na portalu X.
- Nie brakuje takich grobów na polskiej ziemi, które kryją w sobie prochy ludzi dla narodu opatrznościowych, takich, których pamięć pomaga nam być sobą, pomaga pozostać Polakami – mówił podczas Apelu 2 listopada przeor o. Grzegorz Prus w 70. rocznicę pielgrzymki Prymasa Stefana Wyszyńskiego na Jasną Górę po uwolnieniu z więzienia. Prymas Tysiąclecia przebywał w częstochowskim sanktuarium z dziękczynną modlitwą 2-3 listopada 1956 r. po trzyletnim internowaniu przez władze komunistyczne.
- Kard. Stefan Wyszyński był tym, który pobudzał do wielkiej troski i odpowiedzialności za ojczyznę, do miłości, do wielkich czynów dla dobra kraju, dla ojczystej ziemi – powiedział jasnogórski przeor i przywołał słowa Prymasa skierowane do wiernych po Mszy św. sprawowanej w Bazylice 2 listopada 70 lat temu. Wówczas kard. Wyszyński w swoim przemówieniu mówił o budowaniu życia społecznego na prawdziwych fundamentach. - Trzeba poznać człowieka i trzeba być wobec niego sprawiedliwym. Katastrofa grzechu pierworodnego nie pozbawiła go miłości. Zapewne była to katastrofa, bo my na sobie dobrze czujemy, że chociaż pragniemy prawdy, często brodzimy w kłamstwie. Chociaż szukamy wolności, tak często jesteśmy niewolnikami, zwłaszcza samych siebie. A gdy pragniemy sprawiedliwości, umiemy być niesprawiedliwi i wbrew pragnieniu miłowania nienawidzimy - wybrzmiały słowa bł. kard. Wyszyńskiego. I dalej o. Prus cytował słowa Prymasa:
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.