Reklama

Głos z Torunia

Reanimacja duszy

Toruń błyszczał światełkami, oczekując na święta. Trudno było oprzeć się zabieganiu. Kiedy jednak świat uganiał się za prezentami, grupa młodych ludzi zdecydowała się zaryzykować dwa dni dla Boga.

Niedziela toruńska 53/2023, str. III

[ TEMATY ]

Toruń

Przemysław Psarski

Warsztaty ożywiają wiarę i relacje

Warsztaty ożywiają wiarę  i relacje

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W ciemne poranki 9 i 10 grudnia zjawiają się w Centrum Dialogu i w ciemne popołudnia opuszczają teren przyseminaryjny. W znakomitej większości zaproszeni przez znajomych, być może wiedzeni ciekawością, przychodzą po światło. I nie zawiodą się.

Obudź się!

– Panie Boże, chciałem Ci podziękować z całego serca, że odmieniłeś moje życie. – „Talitha Kum” to warsztaty odmieniające życie! – Kurs „Talitha Kum” odmienił moje życie. To tylko trzy głosy, a już łączą się w jeden. Liturgiczny początek roku staje się dla kilkunastu młodych ludzi początkiem nowego życia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Co takiego się stało? Jezus zawołał do nich „Talitha Kum” – wstań, obudź się! I obudzili się, żeby budzić innych. Toruńska grupa Przymierza Miłosierdzia od dziewięciu lat proponuje młodzieży weekendowe spotkanie kerygmatyczne, nazwane od słów Jezusa wzywających do życia martwą dziewczynkę. Członkowie wspólnoty nie ukrywają, że i oni czekają z wytęsknieniem na każdą kolejną edycję. Każdorazowo są to dni wypełnione po brzegi przekazem żywej wiary, głoszonej młodym przez młodych. Głoszonej słowem, gestem i własnym życiem. Głoszonej przez świeckich przy sakramentalnej obecności Jezusa tuż obok. Kazik, który tym razem posługiwał po raz pierwszy, nie ukrywa, że dla niego był to kolejny mocny dowód na to, że Bóg jest i działa. Posługa daje mu, jak sam mówi, radość, wiarę i kto wie, co jeszcze. Ola dodaje: – Zawsze podczas posługi czuję, że choćby najdrobniejsza pomoc przy tworzeniu „Talitha Kum” jest ważna. Głoszenie stanowi konkretną cegiełkę, którą wkładam w budowanie wspólnoty, wiem, że część młodych może odnaleźć siebie w mojej historii.

Z mroku do światła

Mocnym potwierdzeniem tego przekonania są świadectwa uczestników: – To spotkanie z drugim człowiekiem, przez którego mówi do mnie żywy Bóg. Bóg, który przypomniał mi, że tylko On ma prawo mnie osądzić, bo tylko On mnie naprawdę zna. Bóg, który wyciąga z mroku i beznadziei. Bóg, który chce uzdrawiać to, co wydaje się nie do uzdrowienia. Bóg, który chce ratować to, z czym ja już się poddałam. Ten czas przypomniał mi o tym, że w Bogu wszystko jest możliwe – mówi Katarzyna. Równie mocno wybrzmiewają słowa Anity: – Warsztaty „Talitha Kum” były dla mnie operacją na duszy. Ba! Reanimacją duszy. Pogubionej, zagubionej w tym, czym jest wiara i kim jest Bóg. „Talitha” dała szansę na odbudowanie relacji z Bogiem i dała odwagę, by praktykować żywą wiarę. Dodaje zaraz: – Niezapomniane przeżycie. Tego nie da się opisać, to trzeba przeżyć – raz w życiu każdy powinien tego doświadczyć!

Po tych słowach nie zostaje nam nic innego, jak oddawać chwałę Bogu i już teraz zaprosić wszystkich młodych na kolejne edycje „Talitha Kum”, a tych z pewnością nie zabraknie.

2023-12-22 09:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szkoła tworzy wspólnotę

2026-02-10 14:29

Niedziela toruńska 7/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Toruń

Agnieszka Waszkiewicz

Wybraliśmy „katolika” i nie żałujemy

Wybraliśmy „katolika” i nie żałujemy

Absolwenci i rodzice dzieci z chełmińskiego „katolika” dzielą się świadectwami.

Postawiłem na „katolika” i były to najlepsze cztery lata mojego życia. Poznałem tam niesamowitych ludzi – od rówieśników po nauczycieli, którym do dziś dziękuję za przekazane wartości i wiedzę. Niby zwykła szkoła, ale ludzie, którzy ją tworzą, są dla ciebie. Nie pozwolą ci się poddać, będą zawsze dla ciebie wsparciem i pomocą, za co sam również im serdecznie dziękuję. Cieszę się, że mogłem tu być, że każdego dnia przychodziłem do szkoły z myślą, że dzisiaj znów poznam coś nowego, coś ciekawego. Wybrałem „katolika” i nie żałuję!
CZYTAJ DALEJ

Wierność idzie przez drogę posłuszeństwa, nie przez religijne widowisko

2026-01-20 11:14

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

List Jakuba otwiera się autoidentyfikacją „sługi Boga i Pana Jezusa Chrystusa” oraz adresem do „dwunastu pokoleń w rozproszeniu” (diaspora). To język Izraela przeniesiony na wspólnoty wierzących w Mesjasza, żyjące poza ziemią ojców. Określenie „dwanaście pokoleń” mówi o całości ludu, rozsianego po świecie. Jakub od razu przechodzi do próby. Doświadczenia odsłaniają jakość wiary, a „doświadczanie” rodzi „wytrwałość” (hypomonē). W tradycji mądrościowej oznacza ona zdolność trwania przy dobru w długim czasie, bez rozpaczy i bez udawania siły. „Najwyższa radość” opisuje postawę opartą na pewności, że Bóg nie opuszcza w ucisku. Wytrwałość ma „dokonać dzieła”, aby człowiek stawał się „doskonały” i „nienaganny” (teleios, holoklēros), czyli dojrzalszy w wyborach i w reakcjach. Potem pojawia się prośba o mądrość. W Biblii mądrość obejmuje wiedzę oraz sztukę życia według Boga. Jakub mówi o Bogu, który „daje wszystkim chętnie i nie wymawia”. Prośba ma być wolna od chwiejności; w obrazie fali widać ruch, który nie ma kierunku. „Wątpiący” (diakrinomenos) przypomina falę miotaną wiatrem. Taki stan rozrywa decyzję i odbiera spójność działania; Jakub nazywa go „człowiekiem o dwoistej duszy” (dipsychos), niestabilnym w postępowaniu. Końcowe wersety dotykają napięć społecznych. Ubogi „brat” ma chlubić się wywyższeniem, a bogaty upokorzeniem. Obraz kwiatu trawy, który więdnie pod palącym słońcem, odsłania kruchość zasobów i krótki oddech ludzkiej sławy. Ten motyw wróci w liście w ostrych słowach wobec bogaczy, którzy krzywdzą pracowników.
CZYTAJ DALEJ

Jak to jest być młodą kobietą pracującą "za kulisami" Kościoła? Poznajcie historię Kamili, 25-letniej zakrystianki!

2026-02-16 20:40

[ TEMATY ]

świadectwo

zakrystianki

Archiwum Kamili Suchańskiej

Kamila - zakrystianka

Kamila - zakrystianka

Czy 25-latka pracująca na zakrystii budzi zdziwienie? Na pewno. Co się takiego wydarzyło, że młoda kobieta już od niemalże 7 lat jest zakrystianką i… nie zamierza tej posługi porzucić? Mało tego, pokazuje ją również w mediach społecznościowych? Poznajcie Kamilę Suchańską z Częstochowy. W parafii św. Melchiora Grodzieckiego można ją spotkać przede wszystkim na zakrystii – podczas przygotowywania Mszy św., zajmującą się ornatami czy po prostu przyjmującą intencje Mszy św. Jak sama mówi, słyszała wielokrotnie, że „zakrystia to nie jest miejsce dla kobiet”, jednak… pragnie przełamać ten stereotyp i zaprosić do świata kościoła „za kulisami”.

Agata Kowalska: Jak trafiłaś do pracy w zakrystii? Czy to był przypadek, czy świadoma decyzja?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję