Reklama

W diecezjach

Gliwice

Zdania nie zmienił

Parafia w Lisowicach przybliża współczesnym postać kleryka Alfonsa Mańki – jedynego sługi Bożego w diecezji gliwickiej.

Niedziela Plus 20/2025, str. VII

[ TEMATY ]

Gliwice

Henryk Piosek

Otwarcie i poświęcenie stałej ekspozycji o życiu kleryka Alfonsa

Otwarcie i poświęcenie stałej ekspozycji o życiu kleryka Alfonsa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wielka łaska stała się udziałem niewielkich Lisowic, ponieważ z tej właśnie miejscowości pochodzi jedyny sługa Boży diecezji gliwickiej – kleryk Alfons Mańka. Pamięć o nim od lat kultywuje społeczność parafii św. Jana Nepomucena w Lisowicach. Jedną z nowszych form tej pamięci jest stała ekspozycja poświęcona słudze Bożemu, oficjalnie otwarta i poświęcona w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego.

Cechy duchowości

– Niewielką plenerową prezentację przygotowaliśmy w naszym ogrodzie za kościołem – wyjaśnia ks. proboszcz Rafał Wyleżoł. I mówi: – Składa się ona z dwunastu tabliczek, które opowiadają o poszczególnych wydarzeniach z życia Alfonsa i przedstawiają charakterystyczne cechy jego duchowości. Poza tym umieszczone są wydruki na szkle, ukazujące pośmiertny kult kleryka Alfonsa. To dla nas łaska i radosne wyzwanie, aby wspólnie propagować pamięć o tym niezwykłym młodym zakonniku, i mamy nadzieję, że jego proces beatyfikacyjny przebiegnie pomyślnie. Cieszymy się też z częstej obecności u nas wicepostulatora o. Lucjana Osieckiego, oblata Maryi Niepokalanej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Świętość kosztem życia

Alfons Mańka urodził się 21 października 1917 r. w rodzinie głęboko religijnej. Rodzice wraz z dziećmi uczestniczyli we Mszach św. w oddalonym o 5 km Lubecku, dziś sanktuarium, wspólnie odmawiali Różaniec, a także pielgrzymowali do pobliskich sanktuariów maryjnych – w Częstochowie i Piekarach Śląskich. Po zdaniu matury, wzorem starszego brata Piotra, wstąpił do Zgromadzenia Oblatów Maryi Niepokalanej. W nowicjacie zaczął opisywać swoje duchowe doświadczenia, przemyślenia, zapisał też swoje pragnienie bycia świętym. Osobiste zapiski sługi Bożego to sześć zeszytów. Ich treść została zebrana w całość i spisana, a następnie wydana w formie książki Dzienniczek duchowy. To źródło wiedzy o życiu, powołaniu i priorytetach życiowych Alfonsa. Stanowi inspirację dla wielu ludzi, jak owocnie żyć wiarą, nawet w trudnych czasach czy sytuacjach. Mańka jest męczennikiem II wojny światowej. W obozie koncentracyjnym nawet starsi klerycy, przeczuwając świętość Alfonsa, prosili go o słowa otuchy i umocnienie wiary. Po ciężkich pracach w kamieniołomie zmarł z wycieńczenia 22 stycznia 1941 r. w wieku zaledwie 23 lat. Jedna z notatek Alfonsa brzmiała: „Chcę się stać świętym, niech mnie to kosztuje, ile chce”. W dążeniu do świętości był konsekwentny i wierny do końca. Przyszło mu zapłacić najwyższą cenę – oddać życie, ale zdania nie zmienił, wiary się nie wyparł i się nie zawiódł. Proces beatyfikacyjny Alfonsa rozpoczął się w listopadzie 2021 r. Jest on patronem m.in. wytrwałości, stałości decyzji, szukania woli Bożej i realizowania jej.

Ciekawostki

Wystawa to niejedyna ciekawostka w pobliżu kościoła. Wpisuje się ona w szersze spectrum inicjatyw. Są to: ogród uwrażliwiający na wartość wypowiadanych przez nas słów, słup z odległościami maryjnymi i koło modlitwy. Każdy może zakręcić kołem, aby wylosować intencję, np. za chorych. W tej intencji należy odmówić jedno Zdrowaś Maryjo. Potem zadzwonić dzwonem znajdującym się za figurką Matki Bożej Fatimskiej. W Roku Jubileuszowym parafia w czerwcu będzie pielgrzymować do Rzymu.

2025-05-13 14:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zakrwawiony mężczyzna wtargnął na ambonę w Gliwicach. Skandal po Mszy św. za ofiary katastrofy smoleńskiej

[ TEMATY ]

Gliwice

pixabay.com

Do skandalicznego incydentu doszło w czwartek wieczorem w kościele św. Barbary w Gliwicach. Po zakończeniu Mszy św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej na ambonę wtargnął młody mężczyzna z zakrwawionymi dłońmi. Zaczął krzyczeć niezrozumiałe i obraźliwe słowa, pobrudził ołtarz oraz szaty liturgiczne. Został wyprowadzony z kościoła przez księdza i wiernych, w tym członków Klubu Gazety Polskiej.

— Trwał śpiew kończący Mszę św. Zszedłem do zakrystii, gdy nagle usłyszałem, że ktoś mówi do mikrofonu. Wróciłem i zobaczyłem obcego mężczyznę na ambonie. Miał zakrwawione ręce i ubrudził nimi obrus oraz szaty. Natychmiast podjąłem próbę wyprowadzenia go – relacjonuje ks. ppłk Mariusz Antczak, proboszcz parafii św. Barbary, w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim.
CZYTAJ DALEJ

Wezwanie Boga ma pierwszeństwo przed wszystkim, co „najpierw”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Hiob odpowiada przyjaciołom zdaniem, które wyprzedza Pawła o wieki: „jakże człowiek może być przed Bogiem sprawiedliwy?” To pytanie procesowej rozpaczy. Cały rozdział dziewiąty jest zbudowany na obrazie niemożliwego procesu z Bogiem: „gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc”. Hiob chciałby pozwać Boga przed trybunał, i natychmiast widzi absurd własnego pozwu. Strona przeciwna jest zarazem sędzią, a „któż Mu powie: Co czynisz?” Środek perykopy to hymn o potędze Stwórcy, włożony w usta cierpiącego. Bóg przenosi góry, wstrząsa ziemią, rozkazuje słońcu, „sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach”, czyni Niedźwiedzicę i Oriona. Hiob nie wątpi w moc Boga ani na chwilę. Jego dramat polega na tym, że moc widzi, a sprawiedliwości dostrzec nie może. „Choćbym miał słuszność, nie odpowiem, o litość będę błagał przeciwnika”. To jedna z najciemniejszych i najuczciwszych modlitw Starego Testamentu, wiara, która nie rozumie, a nie przestaje się zwracać do Tego, którego nie rozumie. Księga Hioba nie daje w tym miejscu odpowiedzi i liturgia też jej nie wymusza. Odpowiedź przyjdzie na końcu księgi w teofanii, a ostatecznie w Chrystusie, w którym Bóg sam stanął po stronie oskarżonego człowieka. Hieronim, dzisiejszy patron, który przełożył i tę księgę, wiedział z własnego niespokojnego życia, że z Bogiem się nie wygrywa procesu. Z Bogiem się wytrwa. Jego betlejemska grota, gdzie przez dziesięciolecia zmagał się ze słowem, tekstami i sobą samym, jest komentarzem do Hioba. Prawować się z Bogiem wolno, byle nie wypuścić Go z rąk.
CZYTAJ DALEJ

Drużyna baseballowa przegrywała od lat. Błogosławieństwo papieża pomogło w wygranej?

2026-09-30 13:24

[ TEMATY ]

błogosławieństwo

Papież Leon XIV

drużyna bazeballowa

Adobe Stock

Papież przekazał władzom USA... piłki baseballowe

Papież przekazał władzom USA... piłki baseballowe

Zmotywowana przez jednego ze swoich najbardziej znanych kibiców, papieża Leona XIV, amerykańska zawodowa drużyna baseballowa Chicago White Sox odniosła ważny sukces. Po latach bycia jedną z najsłabszych drużyn w Major League i wielokrotnym braku awansu do fazy finałowej, we wtorkowy wieczór wygrała mecz otwierający fazę play-off przeciwko Houston Astros. W dniu meczu drużyna otrzymała list od papieża. Amerykanin, będący kibicem klubu od dzieciństwa, ponownie wyraził w nim swoje wsparcie i życzył „z całego serca obfitego błogosławieństwa Wszechmogącego dla Was i Waszych bliskich”.

Zespół White Sox opublikował treść listu w mediach społecznościowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję