Reklama

Wiadomości

Diabeł tkwi w szczegółach

Lewica zawarła kompromis z PSL w sprawie założeń ustawy o statusie osoby najbliższej, która ma być substytutem projektu o związkach partnerskich.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Prawnicy podkreślają, że „diabeł” może tkwić w szczegółach projektu, którego na razie nie znamy. Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku ma uregulować stosunki majątkowe, prawa do mieszkania i alimentów oraz dostępu do informacji medycznej – to najważniejsze sprawy w projekcie, który jest kompromisem przedstawicieli PSL i Lewicy. Zgodnie z projektem strony zawierające u notariusza umowę o wspólnym pożyciu same mają decydować o szczegółach jej treści. – Większość z praktycznych rozwiązań, różnych udogodnień, których domagają się lewicowe środowiska, już dzisiaj istnieje w polskim porządku prawnym. Takie osoby mogą odbierać wynagrodzenia albo przesyłki pocztowe dla partnera, mieć wspólne konto bankowe, zaciągać wspólne kredyty, udzielać sobie pełnomocnictw, regulować kwestie majątkowe, więc te wszystkie regulacje, które mogą być przydatne w codziennym życiu, są w zasięgu ręki – podkreśla mec. Rafał Dorosiński, dyrektor Centrum Polityki Rodzinnej i Edukacji Instytutu Ordo Iuris.

Groźba weta

Reklama

Kompromisowy projekt nie będzie więc zadowalał lewicowych aktywistów ani polityków PSL. Od szczegółów ustawy zależą jej szanse na wejście w życie. Jeżeli Lewica będzie starała się dopisać do projektu jakieś przywileje małżeńskie albo uroczystości w urzędzie stanu cywilnego, to można się spodziewać m.in. prezydenckiego weta. – Propozycja tej ustawy to rzucanie okruchów (...). Wykopano nas z urzędów stanu cywilnego, nie możemy liczyć na piękną ceremonię. Zamiast tego pójdziemy do notariusza, zapłacimy i podpiszemy umowę, jakbyśmy decydowali się na założenie wspólnego biznesu, a nie rodziny – żali się w mediach aktywista LGBT Hubert Sobecki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że podpisze ustawę o statusie osoby najbliższej, jeśli nie podważy ona „chronionego konstytucją statusu małżeństwa”. Karol Nawrocki oświadczył, że jest otwarty na dyskusję o statusie osoby najbliższej, ale projekt uzyska jego aprobatę tylko w formie pozbawionej ideologii. – Żadna ustawa nie może podważać szczególnego statusu małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. W ustawie o statusie osoby najbliższej mogą być zapisy, które ułatwiają załatwianie spraw życia codziennego, ale nie może być sytuacji zrównywania jakichś innych związków z małżeństwem – mówi min. Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP.

Niebezpieczna furtka

Szczegóły projektu ustawy nie są na razie znane, a tym bardziej nie wiadomo, w jakiej formie wyjdzie on z Sejmu i Senatu, by później trafić na biurko prezydenta. Jeśli to będzie forma akceptowalna także dla prawej strony sceny politycznej, może uzyskać podpis. – Od dawna na wykładach z prawa konstytucyjnego mówię, że każdy rozsądnie napisany przepis, który ułatwia ludziom życie, jest możliwy do rozpatrzenia i uchwalenia. Nigdy jednak nie zgodzimy się na to, by legalizować związki partnerskie, które zastępowałyby związki małżeńskie, bo tylko małżeństwo kobiety i mężczyzny jest pod konstytucyjną ochroną RP – podkreśla dr hab. Przemysław Czarnek, prof. KUL, z Prawa i Sprawiedliwości.

Ustawa o statusie osoby najbliższej wytrąci na jakiś czas argumenty środowisk lewicowych w ich drodze do legalizacji związków partnerskich, ale także może uchylić furtkę do potęgowania kolejnych oczekiwań w przyszłości. Lewica argumentuje, że coraz więcej dzieci w Polsce rodzi się poza małżeństwami i dlatego trzeba takim związkom pomóc. Z samego faktu, że coraz więcej osób decyduje się na rodzicielstwo pozamałżeńskie, nie wynika jednak, że państwo powinno ten trend wzmacniać. Mamy przecież w Polsce rosnącą liczbę rozwodów, ale to nie oznacza, że należy je promować. Państwo powinno wspierać trwałe małżeństwa kobiet i mężczyzn, które są najlepszym i najbezpieczniejszym środowiskiem wzrastania nowych obywateli.

2025-10-28 14:16

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rewolucja fakturowa

W lutym 2026 r. rusza Krajowy System e-Faktur, który docelowo ma uprościć i uszczelnić system podatkowy w Polsce. Problem w tym, że wielu mniejszych przedsiębiorców może mieć spore trudności z cyfrową rewolucją.

Krajowy System e-Faktur (KSeF) jest największą zmianą w systemie fakturowania od wielu lat. Przedsiębiorcy muszą się przygotować na istotne zmiany, bo całkowicie znikną papierowe faktury, maile i wypełniane ręcznie druczki. Zmieni się również sposób ich wystawiania, odbioru i przechowywania, bo wszystko będzie się odbywać na serwerach Ministerstwa Finansów, do których w czasie rzeczywistym będzie miała dostęp administracja skarbowa. Głównym celem reformy jest uszczelnienie systemu podatkowego, by przestępcy nie mogli zbyt łatwo okradać naszego państwa. Problem w tym, że wielu drobnych przedsiębiorców nie jest gotowych na takie zmiany. – Mogą być spore problemy z wdrażaniem tej reformy. O ile większe firmy do tej zmiany przygotowują się od miesięcy, to w przypadku małych firm i mikroprzedsiębiorstw świadomość nadchodzących zmian jest na bardzo niskim poziomie – mówi mec. Marcin Zarzycki, adwokat i doradca podatkowy z kancelarii LTCA.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Przenajdroższej Krwi Chrystusa

[ TEMATY ]

nowenna

Przenajdroższa Krew Chrystusa

Adobe Stock

Nowenna do Krwi Chrystusa w każdej porze i potrzebie. Szczególnie do odmawiania przed rozpoczęciem lipca jako miesiąca szczególnej czci Krwi Chrystusa (22-30 czerwca).

Panie, Ty powiedziałeś: „proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam”. Zachęceni Twoim Słowem, przychodzimy dzisiaj do Ciebie, aby z ufnością przedstawić Ci nasze prośby. (chwila ciszy)
CZYTAJ DALEJ

We Wrocławiu będzie można "dotknąć" dziedzictwa języka polskiego

2026-06-23 13:41

ks. Łukasz Romańczuk

Księga Henrykowska

Księga Henrykowska

W ramach Festiwalu „Mostem” we Wrocławiu zaprezentowane zostaną najcenniejsze zabytki języka polskiego, przechowywane w instytucjach naukowych i muzealnych stolicy Dolnego Śląska. Podczas konferencji prasowej organizatorzy wydarzenia przedstawili ideę tego wydarzenia. 

Wśród prezentowanych eksponatów znalazła się Księga Henrykowska i zapisane w niej pierwsze zdanie w języku polskim. - Słowa te wypowiedział czeski rycerz do swojej małżonki w Brukalicach miejscowości blisko Henrykowa. Choć całość księgi spisana jest po łacinie, to właśnie polskie zdanie stanowi wyjątkowy świadek rozwoju języka i kultury duchowej średniowiecza. - zaznaczył ks. Łukasz Piłat, reprezentujący Muzeum Archidiecezjalne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję