To ważny dla mnie dzień, na który czekałem. To jest też moment potwierdzenia mojego „chcę”, tzn. chcę zostać kapłanem. Jest to publiczne wyrażenie tego pragnienia, przed biskupem, przełożonymi, braćmi i bliskimi. Sutanna staje się znakiem i przypomnieniem mojej decyzji. Ona pozwala mi coraz bardziej rozumieć mój wybór i moją drogę – mówi Mateusz. Kleryk może liczyć na wsparcie swoich rodziców, krewnych i znajomych. – Oni są dzisiaj tutaj, żeby mnie wspierać. Wiem, że mogę na nich liczyć, wiem, że modlą się za mnie i to dodaje mi sił. Najważniejsza jest modlitwa. Bez niej życie się sypie, a jeśli jest modlitwa, wszystko będzie dobrze – dodaje.
Pożegnanie z krawatem
Od wielu lat panuje w seminarium pewna tradycja. Otóż dzień przed przyjęciem sutanny, klerycy, którzy noszą strój duchowy mają możliwość obcięcia krawatów tym, którzy już zostaną obłóczeni. Jest to znak, że tych krawatów już więcej nosić nie będą. – To symboliczny moment pożegnania się ze strojem świeckim. Od obłóczyn klerycy będą nosić strój duchowny, zatem będą postrzegani jaki ci, którzy są zdecydowani iść ku kapłaństwu – podkreśla rektor ks. Tomasz Metelica. – Noszenie sutanny sprawia, że uruchamiają się inne pokłady myślenia, innej świadomości, dojrzałości. To też mobilizacja do większego zaangażowanie się w formację – dodaje.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Nowe miejsce, nowe nadzieje
Reklama
Ks. Tomasz Metelica przypomina przy okazji obłóczyn, że to pierwsza uroczystość związana z nową siedzibą seminarium duchownego. Od września tego roku klerycy z diecezji legnickiej i świdnickiej formują się w nowym miejscu. W dalszym ciągu jest to Wrocław, w dalszym ciągu klerycy są studentami Papieskiego Wydziału Teologicznego, jednak ich domem stało się dawne seminarium franciszkańskie, udzielone przez ojców franciszkanów. – Czujemy się tam bardzo na swoim miejscu. Nasz nowym dom, całe otoczenie jest bardzo przyjazne, tworzące klimat do dobrej formacji. Uczymy się też nowego funkcjonowania. Czujemy się u siebie, jesteśmy wspólnotą tworzącą prawdziwy dom. To ważne dla budowania wzajemnych relacji, dorastania do codziennych obowiązków. To sprzyja też nauce i formacji duchowej – dodaje ksiądz rektor. Również Mateusz zauważa, że nowe seminarium to miejsce, do którego chce się wracać. – Jesteśmy tam jednością, tworzymy prawdziwą rodzinę. Nie ma między nami żadnych podziałów, choć pochodzimy z dwóch diecezji. Bardzo dobrze tam nam się żyje, to potwierdzają także inni bracia – podkreśla.
Obrazki z życia wspólnoty seminaryjnej
Swoją refleksją na temat życia seminaryjnego podzielił się kl. Szymon Makowski z III roku z diecezji świdnickiej: – Czas formacji seminaryjnej to nie tylko wykłady, modlitwa i wykonywanie dyżurów, ale również okazja do wspólnych wyjazdów, które są dobrym momentem na integrację między rocznikową. Tak też było w ostatnim czasie, kiedy nasza wspólnota rozdzieliła się na dwie grupy: jedna pojechała do Torunia oraz Lichenia, natomiast druga do Warszawy. Pierwsza z grup dzięki wsparciu o. Mirosława Grakowicza CSsR, proboszcza parafii św. Józefa w Toruniu, miała możliwość odwiedzić miejsce uprowadzenia bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Górsku oraz zobaczyć Akademię Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, a szczególnie znajdującą się w niej bibliotekę. Druga grupa postanowiła udać się do stolicy, gdzie mieli okazję zwiedzać Muzeum Narodowe oraz Muzeum Archidiecezjalne, a także niektóre z kościołów. Oprócz waloru poznawczego i duchowego oba wyjazdy stały się również okazją do oddechu od codziennego rytmu seminaryjnego oraz do pogłębienia relacji braterskich. Wspólne rozmowy, zwiedzanie i możliwość bycia razem w zupełnie innym środowisku pozwoliły spojrzeć na siebie nawzajem z nowej perspektywy. Dla wielu z nas był to także czas refleksji nad bogactwem dziedzictwa kulturowego i religijnego, jakie pozostawiły poprzednie pokolenia. Wyjazd stał się dla naszej wspólnoty czymś więcej niż tylko krótką przerwą od seminaryjnych obowiązków. Był czasem, który pozwolił nam zatrzymać się w biegu codzienności i dostrzec, że formacja kapłańska to nie tylko nauka i systematyczna modlitwa, ale także budowanie relacji, poznawanie świata i kształtowanie wrażliwości na piękno oraz duchowe dziedzictwo naszego narodu. Odwiedzane miejsca – zarówno te związane z historią Kościoła i świadectwem męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki, jak i przestrzenie kultury czy sztuki – przypomniały nam, jak szerokie jest pole, na którym Bóg zaprasza człowieka do refleksji, modlitwy i zachwytu.
Doświadczenia duszpasterskie
W trakcie formacji seminaryjnej, obok modlitwy, rozwijania życia duchowego i naukowego, jest też miejsce na zdobywanie doświadczenia duszpasterskiego. Służą temu wyjazdy do parafii. Klerycy odwiedzili już m.in. parafie: św. Wojciecha, św. Jana Apostoła i Ewangelisty, świętych Piotra i Pawła w Jeleniej Górze oraz parafię Chrystusa Króla w Janowicach Wielkich. Byli też w Jeżowie Sudeckim, w Legnicy i Lubinie. Podczas tych spotkań angażują się w liturgię, dzielą się świadectwem powołania, opowiadają o drodze, którą prowadzi ich Jezus. Spotykają się z młodzieżą i Towarzystwem Przyjaciół Seminarium. Zachęcają też do modlitwy w intencji nowych powołań kapłańskich, aby nie zabrakło tych, którzy odpowiedzą z odwagą na głos Pana Jezusa.
